Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.
Zgłosuj na książki roku 2017

Koniec dzieciństwa

Seria: Mistrzowie SF i Fantasy
Wydawnictwo: Amber
7,41 (319 ocen i 28 opinii) Zobacz oceny
10
23
9
48
8
77
7
99
6
44
5
21
4
3
3
4
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Childhood's End
data wydania
ISBN
8324112154
liczba stron
191
język
polski
dodał
Jarek

Szczyt zimnej wojny. Oba supermocarstwa - USA i ZSRR - wkraczają w decydującą fazę przygotowań do wysłania człowieka w Kosmos, gdy niespodziewanie na niebie pojawiają się ogromne statki Obcych... Zwierzchnicy - bo tak zostają nazwani przybysze - przejmują całkowitą kontrolę nad światem, narzucając mu własny porządek. Nie używają przy tym siły - środek perswazji stanowi regularna manifestacja...

Szczyt zimnej wojny. Oba supermocarstwa - USA i ZSRR - wkraczają w decydującą fazę przygotowań do wysłania człowieka w Kosmos, gdy niespodziewanie na niebie pojawiają się ogromne statki Obcych... Zwierzchnicy - bo tak zostają nazwani przybysze - przejmują całkowitą kontrolę nad światem, narzucając mu własny porządek. Nie używają przy tym siły - środek perswazji stanowi regularna manifestacja przytłaczającej potęgi technologicznej. W krótkim czasie Ziemia wkracza na drogę pokoju, dobrobytu i ogólnego szczęścia. Nie eliminuje to jednak podstawowych pytań, jakie zadaje sobie ludzkość: kim są Obcy? Skąd i po co przybyli? Kto lub co nimi kieruje? Jakie są ich zamiary wobec Ziemi i jej mieszkańców? I dlaczego cały czas pozostają w ukryciu?
Powieść powstała w latach 50., kiedy to temat spotkania w obcą cywilizacją był wręcz nadużywany, zarówno w literaturze popularnej jak i w kinie SF, które z dzieł wybitnych w owym czasie nie słynęło (wyjątek stanowi może film 'Dzień, w którym stanęła Ziemia', który zresztą ostatnio doczekał się remake'u). Mimo to Clarke zdołał uniknąć tu banału, wzbijając się ponad mało wysublimowane podteksty polityczne okresu zimnej wojny i proponując spojrzenie nowe, kosmiczne wręcz.
Powieść ta powstała z rozwinięcia opowiadania Guardian Angel, napisanego jeszcze w 1946 a opublikowanego w 1950 roku.

 

źródło opisu: http://encyklopediafantastyki.pl/

źródło okładki: http://encyklopediafantastyki.pl/

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 201
karpatkadobra | 2017-05-30
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 30 maja 2017

Człowiek nie jest Istotą doskonałą. Nie jest też pępkiem świata, którym wszyscy powinni się interesować i wokół, którego powinny kłębić i rozgrywać się najważniejsze wydarzenia. Gatunek ludzki jest przyzwyczajony i zakochany we wciąż wzrastającym konsumpcjonizmie. Większości świata niczego nie brakuje. Jedzenia i wody jest pod dostatkiem, nawet i w nadmiarze. A tym czasem kraje 3-ciego świata żyją jedną nogą w grobie, poniżej najgorzej wyobrażalnej granicy nędzy i ubóstwa. Toniemy wręcz w morzu nowych technologii i najbardziej wyszukanych rozwiązań, które cały czas nam nie wystarczają.


Jesteśmy zbyt ambiwalentni, mamy zbyt duże dysproporcje pomiędzy skrajną biedotą i niedoinformowaniem a życiem w luksusie i dużą wiedzą o środowisku zewnętrznym. Jako gatunek jesteśmy obłym, paskudnym robactwem, które żywi się tym co mają lub mogą mieć nasi rówieśnicy, przedstawiciele własnego gatunku. Pragniemy pokoju, dobrobytu i osiągnięcia szczytu rozwoju cywilizacyjnego, lecz jest to absurdalnie chore, gdyż nie zauważamy, że odpowiedni poziom, w którym niczego nam ,,nie zabraknie” osiągnie tylko ogół społeczeństwa. Zresztą, przyzwyczailiśmy się mówić nad wymiar: ,,dla dobra ogółu”. Pycha i zakusy, którymi się kierujemy i to postrzeganie siebie jako możni Lordowie, Gromowładni i Panowie Ziemi jest formą obsesji i manii wielkości cywilizacyjnej, przy której nie zauważamy, że być może naszym przeznaczeniem jest ukierunkowanie na rozwój gatunkowy.


Przed deliberacjami na temat epokowego, wręcz kanonicznego, filozoficznego podejścia do Odysei człowieka po całej swojej linii historii, materialnym i niematerialnym dorobku kulturowym zawdzięczanym Istotom Obcym - zawartego w moralnym dramacie science – fiction ,,Koniec Dzieciństwa” A.C.Clarke’a - należałoby zacytować kontrowersyjnego poetę, mrocznego wieszcza, słynącego z makabrycznych opisów i kreowania nastroju odosobnienia, psychodelicznego profetę Edgara Allana Poe : ,,Czy to co widzimy okiem jest prawdą czy snem głębokim?. Myśl ta jak zagwozdka z lekkim uczuciem przytłoczenia i niepokoju zastanawia czy to co przedstawiona w powieści Clarke’a ludzkość, zawdzięczała przybyłym z drugiego krańca Galaktyki organizmom była upragnioną ostateczną idyllą, którą mimo swej niesamowitości nic już nie jest w stanie jej zniszczyć? Czy poprzez stanie na straży dobra i pokoju, bycie naszym Prometeuszem, obdarowanie nas wszystkim co tylko możliwe do obdarowania, nie staliśmy się elementem testu, sprawdzenia czy jako gatunek i jako ludzie potrafimy zrozumieć błędy przeszłości i być godni żyć na naszej Planecie i dalej ewoluować?


,,Koniec Dzieciństwa” to epokowe, napisane na początku lat 50-tych futurystyczno - dramatyczne dzieło. To tego rodzaju powieść, gdzie naukowa fikcja jest raczej rozszerzeniem, dodatkiem do metafizycznych i moralnych założeń podróży człowieka poprzez czas, różne stopnie zaawansowania technologicznego, poprzez bycie w pułapce uzależnienia się od wysoko rozwiniętych Istot. A gdy w końcu osiągnie się to co się zamierzało lub nie, stanie się na takim szczycie i spojrzy w dół na ludzkość i na siebie, i w końcu zda sobie sprawę z celu egzystencji.


Powieść A.C.Clarke’a została napisana w czasie gdy świat ledwo co wyszedł z okopów i trudów II Wojny Światowej. Nie dość, że wciąż odczuwaliśmy skutki walki z nazistowskimi Niemcami i poznania potęgi energii jądrowe, to 1953 rok należał do dziwnego okresu ,,amerykańskiego snu ” i przerażającego wyścigu zbrojeń , wzrastającej Zimnej Wojny – walki o technologiczną i gospodarczą, globalną dominację między Wschodem i Zachodem. To właśnie w takich czasach, kilkadziesiąt lat po zakończeniu II wojny Światowej zaczyna się akcja dzieła o profetycznym tytule i znaczeniu: ,,Koniec Dzieciństwa” . Sytuacja w literackiej fikcji, mimo iż nierzeczywista to początkowo, aż tak ,,usłana różami” nie jest. Niestety, współczesny świat, mimo wszystko został podzielony na Wschód i Zachód, który reprezentują odpowiednio: Reinhold – Zachód, a Schneider – Wschód. Owy kilkustronicowy wstęp to surowy, prosty przekaz, gdyż obie strony będąc naprawdę bardzo blisko wyruszenia w przestrzeń kosmiczną i rozpoczęcia procesu eksploracji Wszechświata, nagle na ich drodze stanęły opadające i zastygające w bezruchu na nieboskłonie gigantyczne molochy, statki o feerii kształtów. Pojawili się ,,przybysze z Gwiazd”. Ów prolog podsumowało jedno zamknięte w cudzysłów zdanie : ludzka rasa nie jest już samotna.


I tak tajemnicze istoty, które nagle w dziejowo burzowym okresie pojawiły się na Ziemi, dały rzeszom głodnych wiedzy i wszelkich dóbr ludziom: idyllę i niewyobrażalną później ułudę. Byty te, Nazywane przez człowieka ,,Zwierzchnikami”, jak mannę z nieba ofiarowały nam pokój ,najnowsze zdobycze technologiczne, zaawansowane środki transportu i całą resztę – czyli jak to się po chłopsku mówi - wszystko to czego dusza zapragnie. Jedynym przedstawicielem rasy ludzkiej, mogącym komunikować się z Karellenem – przywódcą ,,Obcych”- był sekretarz generalny ONZ Rikki Stormgren. To przez jego działania czytelnik dowiaduje się jak Nas widzą i co zamierzają względem gatunku homo sapiens stojący na innym ponadczasowym, niedostępnym dla ludzkiej wiedzy :stopniu zaawansowana rozwoju Zwierzchnicy.


Czytelnik początkowo mógł się pomylić co do intencji Istot będących na Ziemi od ponad 50 lat. Przybysze z – jak się później dowiadujemy z seansu spirytystycznego kontrolowanego przez ,,Rashaveraka” – NGS 549672 to wysoce czułe na krzywdy innym organizmom Istnienia. Czy pod ich opieką, ludzkość czuła się jakby przebywała w areszcie domowym czy ,,Zwierzchnicy” chcieli rzeczywiście nam pomóc wprowadzając tzw. Akt wymuszonej pomocy? Warto jednak podkreślić, iż z wielu powodów ukazanie się tych organizmów stworzyło na naszej planecie więcej problemów niż rozwiązało starych. Dlatego też, dobić może pokaz siły i być może innych ukrytych intencji Zwierzchników, który wyrazili poprzez stworzenie twardej spolaryzowanej przesłony, swoistego pola siłowego nie przepuszczającego żadnych promieni słonecznych nad ogarniętym konfliktem rasowym krajem Republiki Południowej Afryki. Owa emanacja niezmierzonej potęgi tych obcych bytów trwała zaledwie 30 minut, by potem ustąpić i wymusić na władzach i oficjelach Rządu RPA : ustanowienie równości wyznaniowej i rasowej.


W świecie opanowanym ofiarowaną przez ,,Zwierzchników” ułudą jedyną wrogiem może być Nuda. Ledwo wychynęliśmy nosa poza ramy XX wieku, a jesteśmy prawie że na szczycie technologicznego raju, tylko że ten raj nie zawdzięczamy własnej obranej drodze czy zaaranżowanemu przez nas procesowi. Wszystko to jest dziełem ,,Zwierzchników”. Dali nam dar czy przekleństwo? Skąd więc przychodzimy i dokąd zmierzamy, skoro pojęcie dobra i zła przestaje istnieć. Nie ma przemocy, zabijania, kradzieży, nie ma żadnych zasad, credo ani innych wartości wyznawanych przez ludzi. Religie zatem nie mają prawa bytu. Nic nie pcha i nie motywuje człowieka do szukania ścieżek i ciągłego rozwoju. Osiągnięto ironiczny, niebotyczny impas. Staliśmy się gatunkiem, żyjącym w świecie pozbawionym emocji, w szarym równomiernym i ,,niekolorowym” społeczeństwie.


Mimo wszystkich osiągnięć ,,Zwierzchników”,los gatunku ludzkiego wymknął się spod totalnej kontroli. Człowiek przechodził dziwną transformację, której sensu zawartego w powieści A.C.Clarke’a nie do końca jeszcze rozumiem. Istoty zza gwiazd okazały się być kroplą w morzu, czymś nad czym ktoś – określany przez nich jako ,,Nadzwierzchnik” – sprawował niezmierzoną, trwającą od Eonów czasu: wszech-kontrolę.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
7 dni

Lekka,lecz mimo to pełna wartości i dająca do myślenia młodzieżówka. Czyta się ją bardzo szybko ze względu na prosty i przystępny język oraz dosyć duż...

zgłoś błąd zgłoś błąd