Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Przegląd Końca Świata: Blackout

Tłumaczenie: Agnieszka Brodzik
Cykl: Przegląd Końca Świata (tom 3) | Seria: Imaginatio [SQN]
Wydawnictwo: Sine Qua Non
7,98 (359 ocen i 89 opinii) Zobacz oceny
10
74
9
62
8
107
7
64
6
25
5
16
4
4
3
3
2
3
1
1
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Blackout
data wydania
ISBN
9788379241682
liczba stron
512
język
polski
dodał
aspolski

Nominacje: Hugo (2013)

Tylko jedna rzecz jest pewna: zawsze może być jeszcze gorzej Kiedy w 2014 roku opracowywano lek na raka i skuteczną szczepionkę przeciwko grypie, nikt się nie spodziewał, że świat stanie na skraju zagłady. Po ćwierćwieczu walki o dawny świat, bez strachu o jutro, ludzkość wyszła na prostą. Wtedy też okazało się, że to nie zombie, a sam człowiek jest największym zagrożeniem. Niespodziewany...

Tylko jedna rzecz jest pewna: zawsze może być jeszcze gorzej

Kiedy w 2014 roku opracowywano lek na raka i skuteczną szczepionkę przeciwko grypie, nikt się nie spodziewał, że świat stanie na skraju zagłady. Po ćwierćwieczu walki o dawny świat, bez strachu o jutro, ludzkość wyszła na prostą. Wtedy też okazało się, że to nie zombie, a sam człowiek jest największym zagrożeniem.

Niespodziewany wybuch epidemii na Florydzie staje się kolejnym kamieniem milowym w spisku stulecia, a ekipa Przeglądu Końca Świata zostaje oskarżona o bioterroryzm. Sytuacja wymaga podziału grupy. Shaun wyrusza zbadać źródło zarazy, natomiast reszta udaje się do legendarnego hakera Małpy po nowe tożsamości. A do tego wszystkiego dochodzi tajemnica Obiektu 7c przetrzymywanego w tajnych laboratoriach CZKC…

Pozostało jeszcze tak wiele do zrobienia, a zegary nieubłaganie odmierzają czas do wielkiego finału. Czy młodym dziennikarzom wystarczy odwagi, żeby stawić czoła szalonym naukowcom, wytworom ich eksperymentów oraz pozbawionym sumienia agencjom rządowym?

BLACKOUT to wstrząsający finał epickiej trylogii o dziennikarzach przyszłości, poszukujących prawdy w warunkach wybitnie niesprzyjających… podczas zombie-apokalipsy.

 

źródło opisu: Wydawnictwo Sine Qua Non, 2014

źródło okładki: http://www.wsqn.pl/

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 419
Poppapraniec | 2014-11-20
Na półkach: Nie oddam!
Przeczytana: 20 listopada 2014

Niespodziewany wybuch epidemii na Florydzie staje się kolejnym kamieniem milowym w spisku stulecia, a ekipa Przeglądu Końca Świata zostaje oskarżona o bioterroryzm. Sytuacja wymaga podziału grupy. Shaun wyrusza zbadać źródło zarazy, natomiast reszta udaje się do legendarnego hakera Małpy po nowe tożsamości. A do tego wszystkiego dochodzi tajemnica Obiektu 7c przetrzymywanego w tajnych laboratoriach CZKC… Pozostało jeszcze tak wiele do zrobienia, a zegary nieubłaganie odmierzają czas do wielkiego finału. Czy młodym dziennikarzom wystarczy odwagi, żeby stawić czoła szalonym naukowcom, wytworom ich eksperymentów oraz pozbawionym sumienia agencjom rządowym?

Jak często zdarzało mi się ubolewać z powodu przeczytania jakiejś książki? Trudno policzyć. Jedną z takich powieści jest Blackout. Po jej przeczytaniu moje życie straciło sens. Nie wierzę. Ale, że jak, czy to już naprawdę koniec? Definitywnie? Jakoś dalej nie mogę przetrawić tej wiadomości. To nie może być prawda, to nie możliwe! Nie można kończyć takich historii w tak krótkim czasie! Te trzy tomy, to zdecydowanie za mało! Miro Grant, z całego serca Cię nienawidzę za zrujnowanie mojego życia!


O tym, że autorka potrafi zaskakiwać miałem okazję dowiedzieć się już w pierwszym tomie. I tak z każdą kolejną częścią moje bezgraniczne zaskoczenie wyprzedzało daleko w przód wszystkie ustalone granice zaskoczenia, jakie wywołać może człowiek. Nie wiem jak Mira Grant to robi, ale dzięki niej podczas lektury całej serii, zwłaszcza tego tomu, moja szczęka opadała wciąż niżej i niżej choć z naukowego punktu widzenia bardziej już się nie dało. Jak widać, autorka kpi sobie z wszelkich wyznaczonych granic i z błąkającym się po ustach uśmiechem czyni, co nie możliwe. A gdybyście tylko przekonali się z jaką łatwością jej to przychodzi!


"Jeżeli mamy już upaść, zróbmy to z hukiem."


Z całego serca znienawidziłem również pewną bardzo niegrzeczną organizację. Każdy kulturalny powiedziałby, że to nie ładnie, tak pałać nienawiścią do innych. Czyż nie? Najwidoczniej ci ludzie jeszcze nie mieli okazji zetknąć się ze światem wykreowanym przez autorkę tej serii. W tej bardzo brutalnej rzeczywistości nie mam miejsca na rozterki tego typu. Albo sobie radzisz, albo zwyczajnie zmieniasz się we wrak człowieka. Co najlepsze, możesz liczyć tylko na siebie. Gdyby goniło cię stado wygłodniałych zombie na próżno strzępiłbyś sobie swój słodziutki głos. Pomoc znikąd by nie nadeszła. A Ty powinieneś być tego świadomy.

Po zakończeniu Deadline byłem pewien, że Grant nie będzie w stanie podnieść poprzeczki wyżej. Czy to jest w ogóle legalne, żeby trzymać kogoś w takiej niepewności? Widocznie tak, bo pisarka nadal jest na wolności. Ale wracając do wychwalania finałowego tomu, obserwowanie Obiektu 7c pochłonęło mnie bez reszty. Do tej chwili trochę ciężko jest mi zaakceptować takie rozwiązanie. Emocje sięgnęły zenitu, kiedy okazało się, że Shaun Mason dosłownie zderzył się z owym obiektem. Ciekawy byłem, jak dalej rozegra się cała akcja. Rzecz jasna, znów się nie zawiodłem.

Szanuję i chylę czoła autorce za umiejętność kreowania takich bohaterów. Chociaż pisałbym o nich wiele, nie byłbym w stanie oddać w całości, co tak naprawdę znaczą dla mnie ci papierowi przyjaciele. Najbardziej z wszystkiego, co można w nich polubić przypadł mi do gustu ich charakter. Zadziorni, przepełnieni czarnym humorem, odważni i kontrowersyjni. Szczególnie widać to w sposobie, w jaki się do siebie zwracają. Z kpiącym uśmieszkiem na ustach, gotowi zripostować każdą odpowiedź kolegów. Niektórzy nazwaliby ich po prostu chamami, ja jednak nie byłbym w stanie czegoś takiego powiedzieć. Nie o swoich przyjaciołach.


"Patrz, mamo! Porwałam prezydenta! Nie jesteś dumna ze swojej córeczki?"


W Blackout się dzieje. Bardzo dużo się dzieje. Jakby tego było mało, opisywane zdarzenia mają tempo ekspresowe. Akcja wciąż przyśpiesza, nie dając nam nawet chwili na odpoczynek! Dokładnie tak jakbyśmy czuli na swoim karku nieświeży oddech zombie, śliniących się czymś ohydnym, co kiedyś prawdopodobnie było śliną, na widok świeżego mięska, jakże szybko uciekającego. Dziki slalom pomiędzy intrygami, zagadkami i ludźmi, którzy wiele by dali, żeby nas wyeliminować, był bardzo ekscytujący i okropnie mi smutno, że cała ta przygoda dobiegła już końca.

Wszystko dobiega końca, ale z tym finałem ciężko jest mi się pogodzić. To dla mnie jak apokalipsa. Po prostu nie do przyjęcia. Moja przygoda z tym oryginalnym rodzeństwem i ich znajomymi dobiegła końca. Z gorącego serca zachęcam więc was do głębszego zapoznania się z tą historią. Naprawdę warto!



POWSTAŃCIE, PÓKI MOŻECIE!

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Elena. Wygrać z losem

Niepozorna książka z końmi na pierwszym planie. Podczas czytania przeżywałam wraz z główna bohaterką jej przygody zapominając o rzeczywistości. Książk...

zgłoś błąd zgłoś błąd