Das Lied der Maori

Cykl: Saga Nowozelandzka (tom 2)
Wydawnictwo: Bastei Lübbe
7,16 (170 ocen i 40 opinii) Zobacz oceny
10
11
9
17
8
41
7
54
6
30
5
8
4
3
3
4
2
2
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Das Lied der Maori
data wydania
ISBN
3404158679
liczba stron
800
kategoria
Literatura piękna
język
niemiecki
dodała
Bafka

Neuseeland, 1893: William Martyn ist gebildeter und kultivierter als die übliche Klientel, die es auf der Suche nach Gold nach Queenstown verschlägt. Kein Wunder, denn Will ist der Sohn irischer Landadeliger. Die temperamentvolle Elaine verliebt sich in ihn, und er scheint nicht abgeneigt, doch dann kommt Kura-Maro-Tini zu Besuch, Elaines Cousine und Halb-Maori, deren exotischer Schönheit und...

Neuseeland, 1893: William Martyn ist gebildeter und kultivierter als die übliche Klientel, die es auf der Suche nach Gold nach Queenstown verschlägt. Kein Wunder, denn Will ist der Sohn irischer Landadeliger. Die temperamentvolle Elaine verliebt sich in ihn, und er scheint nicht abgeneigt, doch dann kommt Kura-Maro-Tini zu Besuch, Elaines Cousine und Halb-Maori, deren exotischer Schönheit und Freizügigkeit William sofort erliegt. Der zweite Teil der farbenprächtigen Neuseeland-Saga.

 

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
    Obecnie jeszcze nie ma dyskusji powiązanych z tą książką.
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (658)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 965
Alicja | 2016-04-07
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 07 kwietnia 2016

Książka jest kontynuacją losów mieszkańców Nowej Zelandii pod koniec XIX wieku. Akcja skupia się w rozrastającym się miasteczku poszukiwaczy złota i miasteczku górniczym. Nasze bohaterki z I części są już babciami, a wnuczki dosyć naiwne, nie mające zamiaru skorzystać z doświadczeń życiowych swoich przodków, przez co ich życie nie zawsze jest usłane różami. Poznajemy życie mieszkańców małego miasteczka górniczego, ich biedę, niebezpieczeństwa w pracy, strach i niepewność każdego dnia. Ich codzienną rzeczywistość, problemy
i zmagania.Oczywiście odwiedzamy Maorysów wzbogacając wiedzę o ich zwyczajach i obserwujemy ich coraz większe dostosowanie do wzorów zachodnich. Miasteczka Wyspy Południowej coraz bardzie się rozwijają
i unowocześniają. Pięknych opisów przyrody nie brakuje. Do znanych już postaci dołączają nowe, ciekawe wykreowane, wnoszące powiew czekających zmian.Akcja snuje się leniwe, by po jakimś czasie przyśpieszyć podnieść adrenalinę, po czym się uspokaja. Jest to...

książek: 593
talia44 | 2015-04-04
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 04 kwietnia 2015

Tak jak pierwszy tom sagi"W krainie białych obłoków" podobał mi się bardzo,tak drugi mnie nie zachwycił,a wręcz rozczarował.Okazał się nużący,przewidywalny i mocno rozwleczony.

książek: 1559
deana | 2017-12-29
Na półkach: Przeczytane, 2017
Przeczytana: 28 grudnia 2017

Drugi tom sagi nowozelandzkiej w niczym nie ustępuje pierwszemu. W ,,Pieśni Maorysów" ponownie wracamy na jeszcze nie całkiem ucywilizowane tereny Nowej Zelandii końca XIX wieku gdzie mieszają się wpływy kultur maoryskiej i europejskiej. Kolejne kobiety staną się bohaterkami pasjonującej opowieści.

Tym razem historia skupia się na wnuczkach osadniczek z pierwszego tomu: Lainie i Kurze. Pierwsza jest delikatna i bardzo wrażliwa, druga ma w sobie krew maoryską i europejską. Obie zakochają się, poznają czym jest bolesne rozczarowanie oraz będę musiały podjąć radykalne decyzje by zawalczyć o swoje dobro oraz możliwość kierowania własnym życiem. Obie przekonają się, że o marzenia trzeba walczyć a pierwsze wrażenie bywa mylące. Mimo, że dziewczęta ogromnie różnią się między sobą, ich koleje losu są w podobne. Pozwala to im dorosnąć, dojrzeć i zrozumieć co naprawdę liczy się w życiu.

Z owczej farmy i wioski Maorysów tym razem akcja przenosi się do górniczych miasteczek. W tle opowieści,...

książek: 5889
teri | 2013-07-21
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 20 lipca 2013

Druga czesc sagi nowozelandzkiej,niestety juz nie tak rewelacyjna jak pierwsza.Losy wnuczek Helen i Gwyneiry nie byly dla mnie juz tak samo wciagajace i ciekawe.Znowu mamy wielkie milosci,wielkie rozczarowania,nienawisc i zemste oraz swiat Maorysow.Autorka pracuje nad trzecia czescia sagi i pewnie przeczytam ja kiedys ale juz bez tak wielkich oczekiwan.La Nuova Zelanda è romanzo....

książek: 6799
allison | 2012-09-27
Na półkach: Przeczytane, Rok 2012
Przeczytana: 27 września 2012

Ależ ja się naczekałam na tę powieść! I bardzo się cieszę, że moja cierpliwość została nagrodzona udaną lekturą.

Książka stanowi kontynuację losów bohaterów "W krainie białych obłoków", ale fabuła jest tak skonstruowana, że wszystkie wydarzenia są zrozumiała także dla tych, którzy nie znają pierwszej części. Z kolei ci, którzy czytali ją dawno temu, mają okazję odświeżyć pamięć, gdyż autorka zręcznie przypomina najważniejsze wydarzenia z przeszłości kluczowych postaci.

"Pieśń Maorysów" to napisana z rozmachem wielowątkowa opowieść o losach mieszkańców Nowej Zelandii u schyłku XIX wieku. Poznajemy tu młode pokolenie, którego przedstawiciele - podobnie jak ich przodkowie - przeżywają burzliwe perypetie. Pojawiają się również całkiem nowi bohaterowie o bardzo zróżnicowanych charakterach i dążeniach.
Dzieje osadników przeplatają się z życiem Maorysów, dzięki czemu w akcję wplecione są elementy magii i kultury tubylców.

Całość czyta się jednym tchem. Przyznam, że dosłownie...

książek: 632

I cóż mogę powiedzieć? Czytało się całkiem fajnie, chociaż muszę przyznać, iż książka jest taką zwyczajną obyczajówką, o tyle tylko ciekawszą, że rzecz dzieje się w dawniejszych czasach i w dalekiej Nowej Zelandii. Nie można się tu więc spodziewać jakiś wielkich przygód czy dreszczyków emocji, ale ogólnie źle nie było. Nie podobało mi się co prawda to przerysowanie postaci bohaterów. Bo albo były one cud miód i orzeszki, albo beee i szkoda gadać. Dziewczątka naiwne ale cnotliwe albo rozkapryszone demony seksu. Panowie prawi i rycerscy albo bydlaki i piajaczyny. Trochę mało się to ma do życia, no ale powieści rządzą się swoimi prawami.

Wartościowe za to dla mnie było ukazanie górniczej osady, warunków życia i to całe zróżnicowanie społeczne. Z jednej strony ludzie, którzy za swoją niezwykle ciężką i niebezpieczną pracę otrzymują głodowe pensje i zmuszeni są żyć w nędzy, a drugiej ich pracodawcy, którym od nadmiaru luksusów i wolengo czasu zwyczajnie przewraca się w dupach. Niby...

książek: 8321
miki24gr | 2013-01-14
Przeczytana: 14 stycznia 2013

Po prostu brak mi słów, by wyrazić zachwyt nad drugą częścią tej przepięknej, kolorowej sagi. Pochłonęła mnie bez reszty, na wiele godzin traciłam kontakt z rzeczywistością, przed oczami przesuwały się nie litery, lecz barwne obrazy...dźwięki...pejzaże...I bohaterowie- przewinęło się ich wielu, ale każdy pozostawił po sobie wyraźny ślad i dał się poznać bliżej z lepszej lub gorszej strony, nie zawsze ocenić jednoznacznie...Podobno jest nadzieja na dalszy ciąg tej wielowątkowej powieści... Oby to była prawda! Zachęcam do wspaniałej przygody z tą książki:)

książek: 2285
kasandra_85 | 2012-11-05
Przeczytana: listopad 2012

http://kasandra-85.blogspot.com/2012/11/piesn-maorysow-sarah-lark.html

książek: 2065
Ewa | 2017-02-12
Na półkach: Przeczytane, 2017
Przeczytana: 12 lutego 2017

Zachęcona rekomendacjami do "Pieśni Maorysów", a wcześniej "W krainie białych obłoków", nastawiłam się na wyjątkową ucztę duchową z "przepięknymi nowozelandzkimi plenerami".
Okazało się wkrótce, że tych plenerów jest jak na lekarstwo, tak samo jak klimatów maoryskich. Natomiast autorka sprytnie do sagi przemyciła zwykły Harlequin , gdyż akcja tych powieści skupiona jest przede wszystkim na przeżyciach erotycznych bohaterek , które Autorka w sposób bezpruderyjny opisuje , a którą osadziła w XIX wieku, w intrygującym i pobudzającym wyobraźnię rejonie świata, jakim była i jest do dzisiaj Nowa Zelandia.
Na tle burzliwych perypetii głównych postaci , wiernie przedstawione jest życie na farmach owiec, kopalnie, powstające nowe miasta oraz bary i przybytki uciech, które są ważną instytucją w każdym osiedlu lub mieście, jak wszechobecna whisky.
Czyta sie w sumie dobrze, choć momentami było nudnawo i przewidywalnie, zwłaszcza pod koniec.
Nikomu nie odradzam tej...

książek: 1031
elenkaa | 2014-08-03
Przeczytana: 03 sierpnia 2014

I tym razem mamy losy dwóch kobiet, są to wnuczki Gwyneiry. Jedna z nich jest również wnuczką Helen. Elaine o wiele bardziej przypadła mi do gustu niż Kura. Jednak losy dziewczyn był mniej ciekawe niż losy Gwyn i Helen. Zostało mi około 200 stron do końca i kompletnie nie mam ochoty tego czytać..

zobacz kolejne z 648 
Przeczytaj także

Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
Inne książki autora
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd