Wtorki z Morriem

Tłumaczenie: Piotr Szymor
Wydawnictwo: Świat Książki
7,78 (422 ocen i 82 opinie) Zobacz oceny
10
74
9
72
8
106
7
94
6
37
5
21
4
12
3
4
2
0
1
2
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Tuesdays With Morrie
data wydania
ISBN
9788379436545
liczba stron
192
kategoria
literatura piękna
język
polski
dodała
Ag2S

Pierwszy wielki bestseller autora „Miej trochę wiary” i „Zaklinacza czasu”. Książka, do której chętnie się wraca, bowiem pozwala nam poznać samych siebie i na nowo odkryć świat. Piękna relacja ze spotkań mistrza z uczniem. Magiczna kronika wspólnie spędzonego czasu. Nieoceniona lekcja, którą Albom dzieli się z czytelnikami. Niektórzy z nas mieli szczęście spotkać w swoim życiu kogoś, kto...

Pierwszy wielki bestseller autora „Miej trochę wiary” i „Zaklinacza czasu”.

Książka, do której chętnie się wraca, bowiem pozwala nam poznać samych siebie i na nowo odkryć świat. Piękna relacja ze spotkań mistrza z uczniem. Magiczna kronika wspólnie spędzonego czasu. Nieoceniona lekcja, którą Albom dzieli się z czytelnikami. Niektórzy z nas mieli szczęście spotkać w swoim życiu kogoś, kto stał się dla nich mądrym i cierpliwym nauczycielem, potrafił udzielić dobrej rady, uczył poznawać świat. Dla Mitcha Alboma taką osobą był Morrie Schwartz, profesor Brandeis University w Waltham. Spotkali się ponownie po dwudziestu latach, kiedy autor przeżywał najtrudniejsze chwile w swoim życiu, a jego mistrz był już nieuleczalnie chory...

 

źródło opisu: Świat Książki, 2014

źródło okładki: http://wydawnictwoswiatksiazki.pl/

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
pokaż wszystkie
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (1486)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 3056
Gosia | 2018-10-28
Na półkach: 2018, Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 27 października 2018

Lekcja umierania. Lekcja życia. Lekcja okazywania uczuć.

To pierwsza - licząc chronologicznie - książka w dorobku Mitcha Alboma, choć nie moje pierwsze spotkanie z tym pisarzem.
W tej książce ujęła mnie jej prostota. Przypomnienie prostych i oczywistych prawd, o których nie myślimy w biegu życia. Kiedy zdrowie pozwala nam jeszcze biec, Bo czasem, tak jak w przypadku profesora Morriego - choroba ten bieg spowalnia, aż zupełnie ustaje.
Ta książka to zapis 14 wtorkowych spotkań autora z jego dawnym profesorem socjologii - Morriem Schwartzem. Profesorem na tyle ważnym, by co wtorek chcieć pokonać wiele kilometrów, aby z nim pobyć i porozmawiać o ważnych sprawach,o priorytetach.
Przykład jak w prosty sposób, bez górnolotności i przesady, porozmawiać o życiu. Historia chwyta za serce. Daje do myślenia, co znaczy dobry człowiek i otwarty umysł, jak wiele może dać z siebie człowiek nawet starszy i schorowany. Jaka to może być lekcja mądrości i pokory.
Leciutko tylko raziła mnie...

książek: 603

Liczba stron:193
''Wszyscy wiemy, że czeka nas śmierć, ale nikt w to nie może uwierzyć''
Mój ulubiony autor,więc już od początku wiedziałam,że to będzie cudowna książka! Nie myliłam się. Albom porusza ciężkie tematy chorób,śmierci. Nie każdy z nas jest chętny do rozmów na te tematy.W książce jest tyle pięknych słów,przemyśleń.
Do tego przepiękne,bardzo wzruszające zakończenie,przy którym płakałam jak bóbr!!
Książka pozostanie na długo w moim sercu,gorąco polecam!

książek: 6234
kajsa | 2012-05-03
Przeczytana: 02 maja 2012

Niewielkich rozmiarów książka, wydawałoby się lektura na parę godzin...
Moje z nią spotkanie,z pewnych względów, nie mogło być krótkie.
Mitch Albom, ukazując spotkanie śmiertelnie chorego profesora ze swym ulubionym studentem,z jednej strony przedstawia niezwykle humanistyczne oswajanie śmierci i przepiękne pożegnanie, z drugiej odkrywa najważniejsze życiowe wartości, które gubimy gdzieś po drodze.

Dzięki wtorkowym spotkaniom narrator spogląda na swoje życie z całkiem innej perspektywy, otwiera się na wiele problemów,jak choćby poprawa relacji z ciężko chorym bratem.
Wielkim wsparciem jest dla niego umierający Morrie, człowiek niezwykle skromny,posiadający ogromny bagaż doświadczeń i wielką życiową mądrość.

Książka jest ważną lekturą, powinien przeczytać ją każdy z nas.

książek: 2630
Grażyna | 2015-02-19
Przeczytana: luty 2015

To już kolejna z książek tego autora,którą przeczytałam.Na pewno czas kiedy czytałam i to co pozostało ....po przeczytaniu-to czas zyskany.
Są to spotkania autora-Mitcha Alboma z profesorem Morriem.....gdy ten jest nieuleczalnie chory.To o czym wcześniej wiedziałam,że człowiek z natury jest dobry -tu też znalazłam.Poruszane są tu tematy ,które w naszym życiu często odkładamy,spychamy ,nie chcemy mieć z tym nic wspólnego.A tu te tematy są poruszane w normalny sposób ,pewnie dla niektórych niezbyt "elegancko" ale nie o to chodzi.Śmierć jest wpisana w życie w życie-może to dziwnie zabrzmi,ale tak jest.I tak zgadzam się ze stwierdzeniem ,że jak człowiek umiera,staramy się jak najszybciej "usunąć" z pola widzenia ciało,tak szybciutko jakby można było się zarazić.Ponieważ we wcześniejszych moich latach też podobnie się zachowywałam i wiem ,że u mnie konkretnie wynikało to ze strachu.
Pewne rzeczy z czasem zrozumiałam i na dzień dzisiejszy wierzę w to ,że całkowicie nie żegnamy się ...z...

książek: 3199
edit3008 | 2012-08-11
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 11 sierpnia 2012

Warto przeczytać. Zawiera wiele prawd życiowych do których powinniśmy się stosować chcąc w pełni przeżyć ten czas jaki nam został dany. Jest to zapis rozmów o miłości, małżeństwie, przebaczaniu, dzieciach.... o życiu po prostu.Miejscami opowieść jest wzruszająca tak, że łezka w oku się zakręci. Polecam !

książek: 3598
Dunya | 2014-05-24
Przeczytana: 24 maja 2014

Styl pana Alboma często ostatnio jest porównywany z tym pana Schmitta i nie bez powodu, gdyż obaj wielce szanowani przeze mnie autorzy piszą w trochę podobny sposób, a jednak styl Alboma bardziej do mnie przemawia. Pewnie spowodowane jest to faktem, iż pan Mitch pokazuje w książkach znacznie więcej siebie i swych uczuć.
Wszystkie Jego dotychczasowe dzieła były przepięknymi peanami o miłości do innych ludzi, którzy w różny sposób znajdują miejsca w naszym życiu: do rodziców, ukochanych, przyjaciół albo tak jak w tym wypadku do nauczycieli.
Morrie to piękna osoba, którą cieszę się, że mogłam chociaż w ten sposób poznać.
Książka jest bardzo osobista i płynąca prosto z serca, ale miałam pewne wrażenie, że już gdzieś czytałam coś podobnego. I czytałam. "Miej trochę wiary" tego samego pisarza, gdzie sam Mitch Albom wspomina o podobieństwie między trzema Jego mentorami.

Wspaniałe jest to, że jeszcze istnieją osoby umiejące doceniać innych ludzi.
Szkoda, że sama znam ich tak...

książek: 712
Żona_Pigmaliona | 2017-03-20

Ta książka to specyficzny zapis wtorkowych rozmów autora , czyli Mitcha Alboma z profesorem Morriem Schwartzem , socjologiem , autorem wielu naukowych publikacji . Morrie zawsze będący lubianym przez swoich uczniów , również poświęcał im dużo czasu i robił to nie z obowiązku , ale z czystej przyjaźni i chęci kontaktów z ludźmi. Lubił tańczyć , rozmawiać i ciągle był w ruchu . Po sześćdziesiątce zachorował na astmę , nie mógł już tańczyć , potem przyszły kłopoty z chodzeniem . Przewracał się , ciągle był zmęczony , źle sypiał . W końcu po wielu badaniach w 1994 roku został zdiagnozowany . Stwardnienie Zanikowe Boczne (SLA) . Od tej pory zaczęło się '' umieranie '' Morriego...Jest to książka o życiu , o sprawach o których się nie bardzo rozmawia , o obłaskawianiu śmierci ,o oddemonizowaniu jej , o przekonaniu że to nierozerwalna część życia . Może i to nie są nowe rzeczy , nowe sprawy , bo przecież od zawsze każdy wie , że umrze , ale nikt o tym nie rozmawia . Dzięki tej książce...

książek: 529
Iwona | 2011-11-22
Na półkach: Przeczytane, Ulubione
Przeczytana: 21 listopada 2011

Przykład jak w prosty sposób, bez wyszukanego stylu, bez frazesów oraz niepotrzebnych ozdobników porozmawiać o życiu. Historia trafia prosto w serce. Uzmysławia jak wiele może dać człowiek, nawet starszy i schorowany. Niejednokrotnie zapominamy o tym, że są tacy wśród nas. Często patrzymy na nich przez pryzmat słabości i ułomności ich ciała. Nie zauważamy jak bogate, pełne mądrości może być ich wnętrze.

książek: 1890
Moni | 2016-01-06
Przeczytana: 05 stycznia 2016

Jak powstrzymać łzy płynące nieprzebraną rzeką, jak uspokoić dygot wzruszonego serca? Jakich klawiszy klawiatury dotknąć i jakie wybrać słowa, by wyrazić bezmiar tego co czuje wezbrane emocjami serce?

Oto opowieść dla której warto szukać i błądzić. Kierunkowskaz, drogowskaz, znak, przesłanie.
Choć niewielkich rozmiarów, nie może pomieścić życiowej mądrości, bo ulatuje ona z każdej strony. Tę książkę chłonie się jak tlen.

Broniłam się przed tym wszystkim- nieufna, wroga amerykańskiej filozofii keep smiling...Myślałam, że właśnie taki głodny kawałek zaserwuje mi Albom. Jakże się myliłam.

Spotkanie z profesorem Morriem jest jak duchowa strawa, która dodaje sił ciału i umysłowi. Jak gwiazda wskazująca drogę do domu. Autor nie używa wielkich słów. Wszystko co najprostsze najtrudniej jest wyrazić, ale jemu się udało:
"Okazujcie współczucie- szepnął Morrie.- I przyjmijcie na siebie odpowiedzialność za innych. Gdybyśmy tylko przestrzegali tych zasad, świat byłby lepszy.- Złapał oddech,...

książek: 373
Ida_wrześniowa | 2018-04-11
Przeczytana: 07 kwietnia 2018

"Wtorki z Morriem to oparta na faktach książka autorstwa amerykańskiego pisarza Mitcha Alboma. To opowieść o ostatnich dniach życia profesora socjologii Brandeis University Morriego Schwartza i jego przyjaźni ze studentem z dawnych lat Mitchem Albomem. Książka relacjonuje wtorkowe spotkania nauczyciela z uczniem, odbywające się w domu cierpiącego na nieuleczalną chorobę (ALS) 78-letniego Morriego. Chronologicznie ułożone wykłady o życiu, których udziela Mitchowi staruszek przeplatają się ze wspomnieniami autora z dawnych lat."- wikipedia.
Zapewne macie takie książki, po przeczytaniu których, czujecie niedosyt, żywą tęsknotę, które chcecie od razu przeczytać jeszcze raz i jeszcze raz i jeszcze raz... Tak, to jest taka książka. Znakomita, prawdziwa, dobra, traktująca o najważniejszych w życiu każdego nas kwestiach, pełna uczuć, wzruszeń, drgań. To książka o przyjaźni, która sama nią się staje. To zapis tak dobrej, czułek, przyjacielskiej, prawdziwej, wyrozumiałej, trudnej, mądrej...

zobacz kolejne z 1476 
Przeczytaj także

Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Zapisując się na newsletter zgadzasz się na otrzymywanie informacji z serwisu Lubimyczytac.pl w tym informacji handlowych, oraz informacji dopasowanych do twoich zainteresowań i preferencji. Twój adres email będziemy przetwarzać w celu kierowania do Ciebie treści marketingowych w formie newslettera. Więcej informacji w Polityce Prywatności.
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd