Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Na skraju jutra

Wydawnictwo: Galeria Książki
6,97 (528 ocen i 80 opinii) Zobacz oceny
10
28
9
50
8
97
7
162
6
120
5
50
4
11
3
8
2
2
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
All You Need Is Kill
data wydania
ISBN
9788364297250
liczba stron
280
język
polski

Keiji Kiriya jest jednym z tysięcy żołnierzy ubranych w automatyczny kombinezon i wysłanych na wojnę, którą Ziemianie toczą z Obcymi. Chłopak ginie podczas swojej pierwszej bitwy, ale budzi się następnego ranka, by stoczyć tę samą walkę jeszcze raz i jeszcze raz. Podczas sto pięćdziesiątej ósmej próby odbiera sygnał od tajemniczego sprzymierzeńca, dziewczyny nazywanej Stalową Suką. Czy to...

Keiji Kiriya jest jednym z tysięcy żołnierzy ubranych w automatyczny kombinezon i wysłanych na wojnę, którą Ziemianie toczą z Obcymi. Chłopak ginie podczas swojej pierwszej bitwy, ale budzi się następnego ranka, by stoczyć tę samą walkę jeszcze raz i jeszcze raz. Podczas sto pięćdziesiątej ósmej próby odbiera sygnał od tajemniczego sprzymierzeńca, dziewczyny nazywanej Stalową Suką. Czy to dzięki niej Keiji uniknie ostatecznej śmierci?

 

źródło opisu: http://galeriaksiazki.pl/na-skraju-jutra-all-you-need-is-kill.html

źródło okładki: http://galeriaksiazki.pl/na-skraju-jutra-all-you-need-is-kill.html

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 1835
Alderamin | 2016-03-02
Na półkach: Przeczytane, Fantastyka, 2016

Mam niewytłumaczalny wstręt do light novel. Poczułam do nich niechęć już w momencie, w którym dowiedziałam się co to jest i ta niechęć jak dotąd trzymała mnie od nich z daleka. Do czasu aż przeczytałam i bardzo polubiłam mangę "All you need is kill" i dowiedziałam się, że powstała na podstawie light novel, "Na skraju jutra" właśnie. Postanowiłam zawalczyć z uprzedzeniami i przeczytać ją przy pierwszej okazji.

Czemu nie zaufałam swojemu czytelniczemu nosowi?

Przyznaję, autor miał świetny pomysł - prosty, ale niebanalny i z olbrzymim potencjałem. I na tym zalety się kończą. Facet po prostu nie umie pisać. Nic a nic. Dobra, nie jest to może poziom Katarzyny Michalak, ale powiedzmy, jakaś klasa/półtorej niżej przeciętnego polskiego fantasypismaka. Opisy? Zapomnijcie. Świat przedstawiony? Dobry żart. Bohaterowie? No, może, jak lubicie nudnych głównych bohaterów i ganiający mangowy schemat. To może chociaż fabuła? Hahahaha... Nie. Może uszłoby to autorowi na sucho, gdyby "Na skraju..." było opowiadaniem. Niestety, jest książką. Krótką, bo krótką, ale zdecydowanie dłuższą od opowiadania, więc wady są kilka razy bardziej widoczne. A rozwlekany w nieskończoność motyw wiecznego zmartwychwstania zaczyna nudzić bardziej i bardziej, i bardziej... Żeby chociaż główny bohater był chociaż w minimalnym stopniu ciekawy. Niestety, jest typową życiową pierdołą o kreatywności leminga i aspiracjami do przebicia Wertera w weltschmerzu, a książka składa się w dużej mierze z jego przemyśleń. Ugh! Na to wszystko autor nie umie zebrać własnego uniwersum do kupy i co rusz wpada we własne pułapki. Przykład? Najpierw stwierdza, że w wojsku służą tylko wysokie, mocno zbudowane kobiety (goryle, jak określa Keiji, a żeby mu Mim dupę rozerwał), bo inne zwyczajnie nie mają ku temu fizycznych warunków, a potem okazuje się, że jednak są jednostki, w których mogą służyć panny znacznie drobniejsze (i bardziej ruchable, zdaniem głównego bohatera, wspominałam, jak bardzo mam ochotę owinąć tego gnoja w barwy Lecha i rzucić na pożarcie kibolom Legii?).

Oprócz pomysłu (spartolonego, bo spartolonego, ale jednak obecnego), są jeszcze dwie małe zalety. Po pierwsze, wreszcie ktoś w mangoświatku przebił skorupkę zajebistości wokół Japonii, wytknął kilka narodowych przypadłości i przyznał jawnie, że mogą jednak istnieć ludzie w czymś lepsi. Szkoda, że jak zwykle padło na Amerykanów, no ale nie można mieć wszystkiego. Po drugie, nieśmiałe próby zrobienia z Rity Vrataski czegoś więcej niż papierowego schematu. Jako jedyna postać wykazuje coś na kształt indywidualności, historii, uczuć i motywu. Gdyby to nią, a nie Keijiego, osadzić w centrum całej książki, nie tylko jednego rozdziału, a projekt dać w ręce kogoś odrobinę zdolniejszego i mniej seksistowskiego niż autor, książka byłaby o wiele, wiele lepsza. Niestety, nie istnieje alternatywne uniwersum, w którym byłoby to możliwe, więc nie pozostaje nic innego, jak udać, że light novel nie istnieje i skupić się na mangowej wersji "Na skraju...".

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Michał Jakiśtam

Zainteresowana wątkiem fascynacji fikcyjną postacią, postanowiłam ponownie sięgnąć po „Michała…”, żeby przypomnieć sobie to i owo. Niestety – temat te...

zgłoś błąd zgłoś błąd