Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Mistrz bladych świętych

Tłumaczenie: Alina Pawłowska-Zampino
Seria: Inne Historie
Wydawnictwo: W.A.B.
5,87 (30 ocen i 8 opinii) Zobacz oceny
10
1
9
0
8
3
7
7
6
7
5
5
4
5
3
2
2
0
1
0
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Maestro dei santi pallidi
data wydania
ISBN
9788374144223
liczba stron
272
słowa kluczowe
literatura włoska, talent, sztuka
kategoria
Literatura piękna
język
polski

Cinìn, pasterz krów, pewnego dnia dowiaduje się, że w pobliskim kościele namalowano fresk z prześliczną jasnowłosą Madonną. Postanawia go obejrzeć. Krowy, pozostawione przez niego na pastwę losu, zostają zabite, a rozgniewany właściciel szczuje winowajcę psami. Cinìn trafia na zamek w Renno, gdzie zostaje posłańcem hrabiny i zakochuje się w tej pięknej, ale rozwiązłej kobiecie. Widzi w niej...

Cinìn, pasterz krów, pewnego dnia dowiaduje się, że w pobliskim kościele namalowano fresk z prześliczną jasnowłosą Madonną. Postanawia go obejrzeć. Krowy, pozostawione przez niego na pastwę losu, zostają zabite, a rozgniewany właściciel szczuje winowajcę psami.

Cinìn trafia na zamek w Renno, gdzie zostaje posłańcem hrabiny i zakochuje się w tej pięknej, ale rozwiązłej kobiecie. Widzi w niej uosobienie cudownej Madonny i odczuwa przemożną potrzebę malowania wszędzie jej wizerunku. Dzięki temu odkrywa w sobie talent malarski. Tymczasem los znowu zmusza go do ucieczki. Przygarnięty przez mistrza Gilberta, pod jego okiem w końcu spełnia swoje marzenie – maluje arcydzieło, Ostatnią Wieczerzę. Kiedy hrabina nie akceptuje jego wizji i każe zniszczyć fresk – Cinín jest zrozpaczony. Siada na gałęzi drzewa i okręca sobie szyję powrozem…

"Mistrz Bladych Świętych" to fascynująca opowieść o narodzinach talentu, o sztuce, o trudnej drodze artysty i zawikłanych relacjach międzyludzkich. Ale jednocześnie – wciągająca historia kryminalna i miłosna, z licznymi nawiązaniami do dawnej literatury włoskiej, pokazująca, jak wielką rolę w życiu człowieka odgrywa przypadek.

 

źródło opisu: [Wydawnictwo W.A.B., 2008]

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
pokaż wszystkie
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (85)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 86
mojewloskieimpresje | 2014-09-04
Przeczytana: 04 września 2014

Zaciekawił i poruszył mnie los Cinina- bohatera książki pt. „Mistrz Bladych Świętych”. Książka Marco Santagata to retrospektywna opowieść o życiu wiejskiego chłopaka, znajdy, pastucha, popychadła obdarowanego talentem, który wyrósł ponad przeciętność i stał się artystą. Poznajemy Cinina w momencie kiedy zamierza popełnić samobójstwo i wspomina swoje życie. Przez kolejne rozdziały śledzimy zdarzenia, które doprowadziły Cinina do krytycznego momentu, żeby ostatecznie przekonać się, że tak naprawdę nic nie zostało jeszcze przesądzone.
Z przyjemnością śledziłam przedstawioną w książce drogę artystycznego rozwoju mistrza Genaro nazywanego Cinin z powodu niskiego wzrostu, którego miłość do sztuki i pasja uczyniły artystę zyskującego przydomek Mistrza Bladych Świętych. Dramatyzm postaci Cinina polegał na tym, że kiedy już stał się mistrzem Genaro i zaczął tworzyć dzieła nieprzeciętne, jego artystyczne wizje nie znalazły uznania, bo nie były zrozumiane. Nowy sposób myślenia...

książek: 94
Dominika Kowalska | 2015-03-04
Na półkach: Posiadam, Przeczytane
Przeczytana: 2015 rok

Książka wyjątkowa naprawdę. Czytało mi się ją bardzo dobrze. Wspomnienia przeplatały się w taki sposób, że bardzo zżyłam się z bohaterem. Może na początku sprawiało mi mały problem zorientowanie kiedy co się dzieje dokładnie, ale bardzo szybko się z tym uporałam i potem nie mogłam się doczekać wieczoru, gdy sięgnę po książkę. Polecam ją wrażliwym ludziom, interesującym się sztukom oraz tylko tym którzy lubią patrzeć na obrazy, wiedza z historii sztuki nie jest tu niezbędna :) Bohater wrażliwym, wyjątkowy, sceneria przepiękna, historia poruszająca.

książek: 110
Rafal | 2011-09-23
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 22 września 2011

Książka ciekawa, ale pozostawiająca lekki niedosyt. Coś jej brakuje, tylko co?

To retrospektywa wiejskiego chłopaka-sieroty, który staje się wielkim malarzem. Oto stojąc na krawędzi życia wspomina wszystko to, co mu się przydarzyło, co go doprowadziło do tego miejsca.

Czyta się przyjemnie. Polecam tym, którzy lubią włoskie klimaty, szczególnie czasów historycznych, acz nie starożytnych a nowożytnych. Pewnie każdy uważny czytelnik w Gennaro odnajdzie coś z siebie :-)

książek: 76
Agnieszka | 2014-05-09
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 09 maja 2014

"Włoski dream", droga do malarstwa. Książki nie zaliczam do wciągających i ciekawych. Dla miłośników malarstwa i włoskich, wiejskich klimatów.

książek: 504
Karkam | 2012-12-15
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 13 grudnia 2012

Cinin zakochany w kościelnych freskach, zapomina o pracy przy pilnowaniu krów, czym naraża się swojemu chlebodawcy. Chłopak ucieka i trafia na dwór Hrabiego, gdzie ulega czarowi pięknej Hrabiny. W niedługim czasie Cinin odkrywa w sobie zdolności plastyczne i zaczyna tworzyć niezliczone portrety Hrabiny - na murach, kamieniach i deskach. Pewnego dnia spotyka na swojej drodze Mistrza Gilberta, który przygarnia go do swojego domu, w którym unosi się zapach barwników, a podłoga pokryta jest kolorowymi plamami. Cinin uczy się malować świętych, a po kilku latach w jego życiu ponownie pojawia się Hrabina...Cała historia przedstawiona została z perspektywy głównego bohatera, który wspomina swoje życie, siedząc na drzewie z zamiarem popełnienia samobójstwa.

Bardzo zawiła historia. Spora dawka informacji, która w głowie stworzyła koktajl nienadający się do spożycia. Autor przesadził z danymi dotyczącymi dziejącej się akcji. Czułam się tak, jakbym przeglądała atlas, wszystkie miejsca były...

książek: 13
prozna | 2012-01-08
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 08 stycznia 2012

Bardzo dobrze napisana ksiazka ze swietnymi odniesieniami do renesansowego swiata artystow i realiow rzadzacych rynkiem sztukiw tym czasie. Autor wykazuje sie wielka znajomoscia tematu.
Sama ksiazka pozostawia wiele niedpowiedzen (orienacji glownego bohatera, na przyklad), jednak dodaja one tylko smaku calosci.

książek: 35
Nina Sefardynowicz | 2016-10-26
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 23 grudnia 2015

Ciekawy jest w książce aspekt feudalny i różnych związanych z tym faktem powiązań i wynikających wprost koterii. Dobrze się czyta i jednocześnie nie ocieka krwią tak jak to bywało w czasach kiedy dzieje się akcja. Powieść może nie wybitna, ale moim zdaniem dobra.

książek: 39
pocztamorska | 2016-04-26
Na półkach: Przeczytane, Posiadam

Zagalopowałem się....

książek: 198
kouba | 2016-04-26
Na półkach: Posiadam, Przeczytane
książek: 388
joasak | 2016-04-14
Na półkach: Posiadam, Przeczytane
Przeczytana: 10 maja 2016
zobacz kolejne z 75 
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
zgłoś błąd zgłoś błąd