Im szybciej idę, tym jestem mniejsza

Tłumaczenie: Katarzyna Tunkiel
Seria: Gorzka Czekolada
Wydawnictwo: Media Rodzina
6,26 (193 ocen i 38 opinii) Zobacz oceny
10
5
9
5
8
27
7
40
6
69
5
30
4
7
3
7
2
2
1
1
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Jo fortere jeg går, jo mindre er jeg
data wydania
ISBN
9788372789303
liczba stron
136
język
polski
dodała
Ag2S

Mathea Martinsen nie ma zbyt wiele do czynienia z innymi ludźmi. Ale wie, że bardzo się od nich różni. Teraz w starczym wieku doznaje wielkiego zmartwienia: boi się, że umrze a nikt tego nie zauważy. Boleśnie odczuwa to, co jest udziałem każdego starego człowieka: że dla świata jest niewidzialna. Staruszek nikt nie zauważa. Czy rzeczywiście pewnego dnia zniknie tak całkowicie, że nikt nie...

Mathea Martinsen nie ma zbyt wiele do czynienia z innymi ludźmi. Ale wie, że bardzo się od nich różni. Teraz w starczym wieku doznaje wielkiego zmartwienia: boi się, że umrze a nikt tego nie zauważy. Boleśnie odczuwa to, co jest udziałem każdego starego człowieka: że dla świata jest niewidzialna. Staruszek nikt nie zauważa. Czy rzeczywiście pewnego dnia zniknie tak całkowicie, że nikt nie zauważy jej odejścia? Mathea podejmuje zatem szereg (z lekka dziwacznych) czynności, które mają sprawić, że zostanie dostrzeżona.
Książka jest ciepłą, trochę ironiczną wariacją na temat "życia całą pełnią".

 

źródło opisu: Wydawnictwo Media Rodzina, 2014

źródło okładki: http://mediarodzina.pl/

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 76
marplezet | 2017-02-02
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 01 lutego 2017

Na tę książkę o niewielkiej objętości składają się scenki z życia nietuzinkowej starszej pani cierpiącej na lekką fobię społeczną. Właśnie na skutek lęku przed kontaktem z innymi ludźmi Mathea – bo tak ma na imię bohaterka – u schyłku swojego życia nie ma żadnych znajomych i ledwo zna swoich sąsiadów. Ta świadomość oraz przekonanie o rychłej śmierci każą jej aranżować sytuacje sprzyjające zamanifestowaniu swojej obecności – np. raz zapytana o godzinę, po powrocie do domu zakłada na nadgarstek ciężki zegarek męża i, paradując z nim, tylko czeka, aż ktoś poprosi ją o podanie aktualnej godziny. Czego i tak nie może zrobić, bo czasomierz ustawiła intuicyjnie i na wyczucie – nie sprawdzając godziny na innym zegarku.

Książka jest pełna opisów absurdalnych sytuacji, w jakich Mathea na własne życzenie się znajduje (choćby wizyta kuzyna); wspomnień z dzieciństwa bohaterki i jej przemyśleń. Pozornie śmieszna, tak naprawdę wywołuje smutek. Rozpaczliwe próby zaistnienia w świadomości innych, podejmowane już w dzieciństwie; szczegółowe planowanie każdej interakcji z ludźmi i paraliżujący stres, gdy do niej dochodzi (np. podczas świątecznego przyjęcia w pracy męża zwanego Epsilonem); chęć udowodnienia sobie i innym, że nomen omen bohaterka daje sobie radę – wszystko to sprawia, że Mathea, oprócz konsternacji, wzbudza także litość. Jej dziwaczne pomysły i przyzwyczajenia już nie śmieszą ani nie irytują, raczej skłaniają do refleksji.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Żmijowisko

"Żmijowisko" kolejna czytelnicza "bomba" . Czekała sobie grzecznie na półce, aż się doczekała. Twórczość pana Wojciecha nie jest m...

zgłoś błąd zgłoś błąd