Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.
Zgłosuj na książki roku 2017

Im szybciej idę, tym jestem mniejsza

Tłumaczenie: Katarzyna Tunkiel
Seria: Gorzka Czekolada
Wydawnictwo: Media Rodzina
6,27 (183 ocen i 36 opinii) Zobacz oceny
10
5
9
5
8
26
7
36
6
67
5
28
4
6
3
7
2
2
1
1
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Jo fortere jeg går, jo mindre er jeg
data wydania
ISBN
9788372789303
liczba stron
136
język
polski
dodała
Ag2S

Mathea Martinsen nie ma zbyt wiele do czynienia z innymi ludźmi. Ale wie, że bardzo się od nich różni. Teraz w starczym wieku doznaje wielkiego zmartwienia: boi się, że umrze a nikt tego nie zauważy. Boleśnie odczuwa to, co jest udziałem każdego starego człowieka: że dla świata jest niewidzialna. Staruszek nikt nie zauważa. Czy rzeczywiście pewnego dnia zniknie tak całkowicie, że nikt nie...

Mathea Martinsen nie ma zbyt wiele do czynienia z innymi ludźmi. Ale wie, że bardzo się od nich różni. Teraz w starczym wieku doznaje wielkiego zmartwienia: boi się, że umrze a nikt tego nie zauważy. Boleśnie odczuwa to, co jest udziałem każdego starego człowieka: że dla świata jest niewidzialna. Staruszek nikt nie zauważa. Czy rzeczywiście pewnego dnia zniknie tak całkowicie, że nikt nie zauważy jej odejścia? Mathea podejmuje zatem szereg (z lekka dziwacznych) czynności, które mają sprawić, że zostanie dostrzeżona.
Książka jest ciepłą, trochę ironiczną wariacją na temat "życia całą pełnią".

 

źródło opisu: Wydawnictwo Media Rodzina, 2014

źródło okładki: http://mediarodzina.pl/

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 4609
Wkp | 2015-09-18

IM MNIEJ STRON, TYM KSIĄŻKA WIĘKSZA

Mathea Martinsen nie jest już młoda. Większość życia ma za sobą, jedną nogą jest już niemal w grobie, ale przeraża ją to, że może zostać zapomniana. Że kiedy umrze, nikt nawet nie zwróci na to uwagi. Zawsze była domatorką, zawsze też stroniła od ludzi, teraz chce zrobić coś, co pozwoli jej pozostać w pamięci tych, którzy zostaną. A zarazem coś, co pomoże oswoić jej się z samą śmiercią. Bo przecież memento mori to coś, co być może da się wyleczyć. I przecież każdy jest wyjątkowy, każdy ma inne DNA, i nawet jeśli czasem dopada cię depresja, bo to oznacza zarazem, że każdy Chińczyk także jest wyjątkowy, to mimo wszystko jest w czym szukać pociechy…

I tą pociechę, choć mocno podszytą goryczą i depresyjnym nastrojem, niesie, tak sobie jak i czytelnikom, przeurocza bohaterka tej książki. Kobieta naiwna, nieprzystosowana społecznie, ale kobieta, której nie sposób nie polubić. Jej starania o bycie zapamiętaną są infantylne, jej próby przyciągnięcia uwagi ludzi bywają strasznie dziecinne, ale w tym tkwi cały jej urok. I ujmująca za serce siła niewielkiej jakże powieści. Ale to nie wielkość się liczy, zdaje się krzyczeć sama książka. Klasyka udowodniła, że zbędne jest opasłe tomiszcze, żeby pokazać coś wielkiego, ba! większości z genialnych powieści bliżej było do nowel, a „Im szybciej idę…” doskonale potwierdza te tendencję.

Intrygująca jest także sama stylistyka powieści, minimalistyczna, lekko chaotyczna, odpowiednio ciężka i lekka zarazem. W prostych, acz skutecznych słowach, przemawia tak do serca, jak i do umysłu, a niekonwencjonalność pomysłów Mathei znakomicie z tym wszystkim współgra.

Nic więc dziwnego, że „Im szybciej idę…” zyskała wielkie uznanie krytyki, a także doczekała wystawienia jako sztuka na deskach teatru. To nie literatura popularna, to nie rozrywkowa książeczka dla każdego, debiutancka powieść Kjersti Annesdatter Skomsvlod to rzecz z wyższej półki. Trudniejsza, przeznaczona dla bardziej wymagających czytelników, ale dająca w zamian wiele satysfakcji, porcję mądrości i prawdy, i sporą garść emocji. Dlatego jeśli lubicie dobrą, niebanalna literaturę, powinniście poznać losy Mathei i przekonać się ile potrafi niepozorna staruszka. A kiedy książka odejdzie, trafiając na swoje miejsce na półce, nie zostanie szybko zapomniana.

Polecam, a wydawnictwu Media Rodzina składam serdeczne podziękowania za udostępnienie mi egzemplarza do recenzji.

Recenzja opublikowana także na moim blogu http://ksiazkarnia.blog.pl/2015/09/18/im-szybciej-ide-tym-jestem-mniejsza-kjersti-annesdatter-skomsvold/

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Niczyj. Prawdziwe oblicza bezdomności

Myślę, że te wywiady przede wszystkim budzą ludzi z letargu, otwierają oczy na tych, którzy są wśród nas i potrzebują zainteresowania. Każdy człowiek...

zgłoś błąd zgłoś błąd