Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.
Zgłosuj na książki roku 2017

Ślepnąc od świateł

Seria: Nowa proza polska
Wydawnictwo: Świat Książki
7,6 (3326 ocen i 411 opinii) Zobacz oceny
10
312
9
561
8
1 038
7
779
6
392
5
126
4
54
3
35
2
12
1
17
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788379436149
liczba stron
519
słowa kluczowe
literatura polska
język
polski
dodał
Marcin

Zagadkowa, dynamiczna miejska odyseja, pełna zaskakujących zwrotów akcji i splotów wydarzeń, skłaniająca do zastanowienia, co znaczą w dzisiejszych czasach podstawowe wartości: miłość, przyjaźń czy wierność. A może raczej… ile kosztują? Zawsze chodzi wyłącznie o pieniądze. O nic innego. Ktoś może powiedzieć ci, że to niska pobudka. To nieprawda - oświadcza bohater najnowszej powieści Jakuba...

Zagadkowa, dynamiczna miejska odyseja, pełna zaskakujących zwrotów akcji i splotów wydarzeń, skłaniająca do zastanowienia, co znaczą w dzisiejszych czasach podstawowe wartości: miłość, przyjaźń czy wierność. A może raczej… ile kosztują?
Zawsze chodzi wyłącznie o pieniądze. O nic innego. Ktoś może powiedzieć ci, że to niska pobudka. To nieprawda - oświadcza bohater najnowszej powieści Jakuba Żulczyka. Ten młody człowiek przyjechał z Olsztyna do Warszawy, gdzie prawie skończył ASP. By uniknąć powielania egzystencjalnych schematów swoich rówieśników – przyszłych meneli, ludzi mogących w najlepszym razie otrzeć się o warstwy klasy średniej, niepoprawnych idealistów – dokonał życiowego wyboru według własnych upodobań: Zawsze lubiłem ważyć i liczyć.
Waży więc narkotyki i liczy pieniądze jako handlarz kokainy. W dzień śpi, w nocy odbywa samochodowy rajd po mieście, rozprowadzając towar, ale także bezwzględnie i brutalnie ściągając od dłużników pieniądze, przy pomocy odpowiednich ludzi. Jego klientów, zamożnych przedstawicieli elity finansowej i kulturalnej, łączy przekonanie, że: Kokaina i alkohol kochają cię najbardziej na świecie. Bezwarunkowo. Jak matka, jak Jezus Chrystus, zmieniają nocne w miasto w panopticum ludzkich słabości i żądzy.
Jakub Żulczyk w poruszający sposób ukazuje współczesną rzeczywistość, zdeformowaną do tego stopnia, że handlarz narkotyków staje się równie niezbędny jak strażak czy lekarz; jest nocnym dostawcą paliwa dla tych, którzy chcą – albo muszą – utrzymać się na powierzchni.

 

źródło opisu: http://wydawnictwoswiatksiazki.pl/

źródło okładki: http://wydawnictwoswiatksiazki.pl/

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 87
Paweł | 2016-11-01
Na półkach: O niczym, Przeczytane, Posiadam

Moje pierwsze zetknięcie się z twórczością Jakuba Żulczyka, ale myślę, że nie ostatnie. Książka "Ślepnąc od świateł" porusza ciężką tematykę, lecz czyta się ją naprawdę lekko. Opowiada wprost o historii dealera narkotykowego, a nie wprost o wartościach w sposób uniwersalny.

Jako specyficzny z pewnością należy uznać język. Autor nie stroni bowiem od licznych wulgaryzmów. Moim zdaniem są one jednak jak najbardziej uzasadnione, przede wszystkim z uwagi na tematykę oraz opisanych bohaterów. Ten nie do końca subtelny język czyni historię bardziej autentyczną i łatwiej pozwala identyfikować się z tłem wydarzeń. Ten język po prostu pasuje do opisu losów głównego bohatera (dealera), mafii oraz pań o wątpliwej reputacji.

"nie licząc niektórych rodzajów raka, wszystko, co spotyka ludzi, wyrządzają sobie sami"

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Brudne gry

Brnę przez te Dzikie karty i brnę, w nadziei, że raz na jakiś czas trafię coś lepszego. Ku mojej radości ten tom to właśnie coś takiego, chociaż racze...

zgłoś błąd zgłoś błąd