Na południe od Brazos część 2

Tłumaczenie: Michał Kłobukowski
Cykl: Lonesome Dove (tom 1) | Seria: Klub Interesującej Książki
Wydawnictwo: Państwowy Instytut Wydawniczy
8,48 (182 ocen i 34 opinie) Zobacz oceny
10
51
9
50
8
36
7
29
6
14
5
1
4
1
3
0
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Lonesome Dove
data wydania
ISBN
8306021401
liczba stron
464
język
polski
dodał
Stanny491

„Na południe od Brazos” („Lonesome Dove”, 1985, uhonorowana nagrodą Pulitzera) to wspaniała epicka opowieść o Dzikim zachodzie, czyli – innymi słowy – western. W tej na poły humorystycznej, na poły nostalgicznej historii czytelnik znajdzie wiele skądinąd znajomych wątków, napotka dobrze znane miejsca i postaci: jest więc w powieści małe miasteczko, w którym kościół sąsiaduje z saloon-barem (i...

„Na południe od Brazos” („Lonesome Dove”, 1985, uhonorowana nagrodą Pulitzera) to wspaniała epicka opowieść o Dzikim zachodzie, czyli – innymi słowy – western. W tej na poły humorystycznej, na poły nostalgicznej historii czytelnik znajdzie wiele skądinąd znajomych wątków, napotka dobrze znane miejsca i postaci: jest więc w powieści małe miasteczko, w którym kościół sąsiaduje z saloon-barem (i dzieli z owym przybytkiem pianino), są dzielni kowboje i legendarni (choć już „emerytowani”) Ochotnicy z Teksasu, meksykańscy bandyci, łowcy bizonów, spokojni osadnicy, okrutni Indianie. Spotykamy – rzecz jasna – słynnego rewolwerowca i ścigającego go szeryfa, a także damę lekkiego prowadzenia, przedmiot westchnień wszystkich teksańskich kowbojów. Towarzyszymy bohaterom powieści w wędrówce po szlaku ciągnącym się od granicy z Meksykiem po góry Montany, przeżywając wraz z nimi liczne barwne przygody w świecie, który – choć często tylko z pozoru zachował jasne podziały na dobro i zło, prawo i bezprawie – nadal przywołuje obraz Ameryki z dawnych, romantycznych czasów Dzikiego Zachodu.

 

źródło opisu: Państwowy Instytut Wydawniczy, 1991

źródło okładki: Zdjęcie autorskie

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
pokaż wszystkie
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (2022)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 302
Paco | 2019-02-07
Przeczytana: 07 lutego 2019

Przeczytawszy dziesięć stron, czarno w przyszłość spojrzałem, dręczony obawą, że kolejna zima przy lekturze mnie zastanie.
Nic bardziej mylnego.
Nawet, powiem Wam , że nawet, przez dni kilka zapomniałem o Dyrektorze Ojcu, Donaldzie Kaczorze i panu Misiewiczu. Sorry, tylko M. Bo przy tej książce zapomnicie oddychać prawie :).
Wiecie co to walec. Wiecie, że to takie wielkie coś, co toczy się pomalutku ale nieubłaganie. I zgniata i miażdży i rujnuje. Zgniata morale, miażdży próżność naszą i ego rujnuje. To tego typu walec właśnie. I tak strona za stroną gwiazd przybywało....Och Brazos , Brazos, gnałeś mnie przez całe Stany, a doprowadziłeś mnie do ściany ! To jedna z tych książek, które są lepsze z każdym akapitem, każdym zdaniem , słowem każdym.... Doszło nawet do tego, że neta odpaliłem, autora poszukałem i w oczy mu spojrzałem. Niezmiernie ciekaw, co też w nich dostrzegę. I mądrość wychwyciłem i rozsądek ujrzałem i dalekowzroczność odnotowałem. Bo gość subtelnie pisać potrafi o...

książek: 1978
Piotr | 2017-12-02
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 02 grudnia 2017

To jest pierwszy western, jaki przeczytałem w swoim życiu. Kilka widziałem, ale jakoś żaden mnie nie przekonał i nie zrobił na mnie wielkiego wrażenia, chociaż większość z nich to podobno klasyki gatunku.

Na przeczytanie książki zdecydowałem się, widząc, kto je wydaje. Wydawnictwo Vesper specjalizuje się w książkach, które są perełkami. Tym razem nie było inaczej.
"Na południe od Brazos" to obszerny tom, traktujący o życiu na dzikim zachodzie. Ale czy tutaj o to chodzi? Jak zwykle doszukuję się drugiego dnia. Poznajemy ludzi, których jedyną rozrywką na pozór nie jest tylko picie i sex z prostytutkami. Postacie przemierzając drogę , a ich balastem jest samotność, czasami tęsknota za czymś ulotnym. Bohaterowie szarpią czytelnika "szturchają" go na rożne sposoby. Ta książka jest niezwykła z wielu powodów, ale chyba najważniejszym jest pokazanie postaci z krwi i kości, gdyż w czasie lektury zapominamy, że nie do końca mamy do czynienia z fikcją literacką.

Dziki zachód to świat...

książek: 383
pietruszka | 2016-05-25
Przeczytana: 25 maja 2016

Ktoś kto lubi książki o dzikim zachodzie będzie oczarowany, ktoś kto lubi książki mądre będzie zachwycony, ktoś kto lubi piękne opowieści będzie urzeczony. Ta książka nie ma wad, no naprawdę wierzcie mi. Wlecze się akcja czasami, ktoś powie, NIEPRAWDA ! tak ma być, to XIX wiek a nie XX z internetem i szybkimi łączami i życiem z wywalonym językiem bo się spóźniło o minutę. Wspaniale uchwycony smak, charakter, no i smród XIX wieku. Chyba nikt nie opisał tak genialnie życia kowbojów. Poczujecie się jakbyście byli wśród bohaterów powieści i gnali razem z nimi przez step stado krnąbrnego bydła, zakochiwali się w kurwach z salonów, żebrali o dwa dolce na...:), topili się w rzece, na koniu trwali w czasie ulew, czy inwazji pasikoników, walczyli z banditos i Indianami. I jeszcze jedno, książka jest wspaniałym hołdem złożonym kobiecości. Napisał ją mężczyzna, a mało kiedy w literaturze tak wspaniale opisane są kobiety, niezależnie od tego do czego życie je przymusiło.
p.s. I tak są...

książek: 463
Łukaszo | 2018-02-15
Na półkach: Przeczytane, Ulubione, Posiadam

Słońce powoli chowało się za horyzont. Przez Lonesome Dove przejeżdżał samotny jeździec. Nikt nie wiedział kim jest i skąd przyjechał. Ludzie wystawiali głowy za okien, przypatrując mu się z zainteresowaniem. Jeździec krążył po miasteczku co jakiś czas, by w końcu zatrzymać się przed jednym z budynków. Kiedy zsiadł z konia i klęknął przed domem, mieszkańcy patrzyli tylko na niego, urzeczeni tym widokiem. Nikt nie wiedział co ten gest miał oznaczać, a sam jeździec nie kwapił się z wyjaśnieniami. Wsiadł z powrotem na konia i odjechał w stronę zachodzącego słońca.

Nigdy nie byłem i raczej nie będę fanem westernu, ale to co stworzył Larry McMurtry wymyka się daleko po za ramy tego gatunku. Powiedzieć o tej powieści, że jest prostą historią o kowbojach i ich wędrówce, to jest tak jakby nic o niej nie powiedzieć. Książka ta jest wielką epopeją...

książek: 561
Dobra_Komplementarne | 2017-12-03
Na półkach: Przeczytane, Posiadam

26 lat. Tyle minęło od momentu ukazania się pierwszego – dwutomowego - polskiego wydania „Na południe od Brazos” (Państwowy Instytut Wydawniczy). A potem długo, długo nic. Efektem tego książka stała się trudno dostępna, droga i znana jedynie prawdziwym koneserom. Przypadek tej powieści to doskonały przykład na ułomność rodzimego systemu wydawniczego. Cena leciwego wydania dochodziła do cwaniackich kwot, ale przecież wcale nie chodziło o (jej) przełożenie na wysoką jakość dzieła, a jedynie skandalicznie małą liczbę egzemplarzy nad Wisłą. Wreszcie pojawia się wydawnictwo, które coś z tym robi, ratując książkę od zakurzenia, o zapomnieniu nie wspominając. I tak oto laureat Pulitzera z 1985 r. wraca na polskie półki i, mam nadzieję, do polskich domów – mocarny i dopracowany w każdym calu. To prawdziwa literacko-wizualna uczta na wiele dni. To też sposobność, by o książce przypomnieć młodszym pokoleniom – dla nich będzie to absolutna nowość.

Larry McMurtry urodził się w Teksasie, zaś...

książek: 334
Gapcio | 2015-02-19
Na półkach: Przeczytane, Posiadam

To chyba pierwszy w mej biernej karierze kulturalnej western bez udziału Clinta Eastwooda lub Johna Wayne'a. Początkowo odstręczył mnie nieco stylem i językiem, ale w miarę zagłębiania się w lekturę odkryłem, iż to język prosty i nieozdobny jest w stanie najlepiej oddać opisywane wydarzenia i uczestniczące w nich osoby. Żałować można jedynie wyjątkowo suchych terminów opiewających sprawy płci, które to sprawy u innych pisarzy wywołują napady imponującej weny. U McMurtry'ego stosunek to za każdym razem szturchanie, członek nieodmiennie tytułowany jest marchewką, a i na panie trudniące się fachem o najdłuższym rodowodzie zawsze znajduje się to samo, dosadne określenie.
Poza tą wadą "Na południe od Brazos" legitymuje się samymi zaletami. Książka jest po prostu spójna, a objawia to nie tylko na poziomie językowym. Rysunek postaci jest równie konsekwentny. McMurtry nie stroni od wycieczek w życie wewnętrzne bohaterów, ale życie to zdało mi się zrazu ubogie i ograniczone do kilku...

książek: 1070
Stokrotka | 2016-11-07
Przeczytana: 06 listopada 2016

Druga część „Na południe od Brazos” w niczym nie ustępuje części pierwszej. Autor Larry McMurtry w realistyczny sposób odmalowuje życie osadników, poganiaczy bydła, łowców bizonów, rewolwerowców, bandytów i mieszkańców wszelkiej maści przemieszczających się przez bezkresne obszary Dzikiego Zachodu. Tworzy zapadających w pamięć bohaterów – samotnika i introwertyka Calla, gadatliwego Gusa, lekkoducha i kobieciarza Jake’a Spoona, kowboja Chlusta beznadziejnie zakochanego w prostytutce, tropiciela Deetsa, wrażliwego Newta, kucharza – oryginała Po Campo, ogarniętego niemocą trzeźwego rozumowania i działania July’ego Johnsona, który zna się na kobietach jak kura na pieprzu.
Autor nie zamknął niektórych wątków i to nie do końca mi odpowiadało. Książka kończy się tak, jakby czytelnika czekała część trzecia, ale wiadomo, że takowa nie istnieje. Czasem też odnosiłam wrażenie, że McMurtry traktuje swoich bohaterów jak George R.R. Martin w „Grze o tron”, bez zbytniego sentymentu – zginąć może...

książek: 205
Sagittaire | 2016-11-27
Przeczytana: 25 listopada 2016

Nigdy żaden kryminał nie spowodował, że przeskoczyłam x stron, aby sprawdzić zakończenie; a ta książka - mimo że nie jest ani kryminałem, ani prozą akcji doprowadziła mnie do takiej ciekawości, że po raz pierwszy w życiu nie wytrzymałam i musiałam w połowie II tomu sprawdzić zakończenie, bo inaczej normalnie bym padła z ciekawości.
Zawsze też love story albo mnie nudziły na śmierć, albo bawiły, a tu wzruszyłam się wątkiem sercowym i normalnie się popłakałam.

Lepsza niż kryminał, bardziej wzruszająca niż wszystkie romanse, a przecież to tylko książka o kowbojach, którzy wymarzyli sobie pognać kilka tysięcy krów z Teksasu do Montany.
A ja przecież nie znoszę westernów! Przeczytałam tę książkę, tylko i wyłącznie po to, żeby mnie jeden taki przestał nagabywać na jej przeczytanie, żeby moc powiedzieć "próbowałam ale sorry to nie dla mnie i nie doczytałam"....

Nie to nie zwykły western. To jedna z najgenialniejszych książek w historii literatury. Powieść, która mnie całkowicie i...

książek: 915
Lilian | 2018-03-11
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 11 marca 2018

Bardzo dobrze się to czyta, pomimo tak dużej objętości. Człowiek ma wrażenie, że wraz z kowbojami przemierza bezkresną prerię, narażony na ataki Indian i zasadzki przyrody, słuchając jednocześnie ciągłego gadania Gus'a.

Na pewno długo nie zapomnę tej powieści a niektóre sceny utkwiły w mojej głowie na dobre. Kilka razy autor naprawdę mnie zaskoczył, później już wiedziałam, że nie ma litości dla swoich bohaterów - Dziki Zachód rządzi się swoimi prawami, które nam wydawać się mogą bezwzględne i niezrozumiałe.

Postacie przedstawione rewelacyjnie - wielkie indywidualności, zarówno wśród mężczyzn jak i kobiet, choć niektórzy czasami mnie drażnili.

książek: 205
Sagittaire | 2016-11-23
Na półkach: Przeczytane, HISTORIA, Autor USA
Przeczytana: 22 listopada 2016

Nie no czad! To się nazywa książka! Czysta przyjemność czytania! Wciągająca, rozweselająca i sentymentalna.

W swoim czasie Andrzej Lepper każdą swoją wypowiedź sejmową kończył słowami "Balcerowicz musi odejść".
Wzorował się przy tym na Katonie Starszym, który wszystkie swoje wypowiedzi kończył hasłem „A poza tym sądzę, że Kartaginę należy zniszczyć”.
Na obu natomiast wzorował się mój pierwszy znajomy na LC, który każdą swoją wiadomość do mnie kończył słowami "Na południe od Brazos przeczytać musisz". Czy rozmowa była o książkach podróżniczych, czy historycznych, czy horrorach, czy o górach, czy o Warszawie, czy o psach, to wniosek końcowy był jeden i brzmiał "Na południe przeczytaj".
Dla spokoju skombinowałam sobie zatem ten western. Przeleżał on x miesięcy, zgodnie ze zwyczajem, że najlepsze książki przed przeczytaniem jakoś mnie odpychają.
W końcu się przemogłam, sięgnęłam, zaczęłam czytać, skończyłam pierwszy tom i od wczoraj ....
... wzorując się na moim pierwszym...

zobacz kolejne z 2012 
Przeczytaj także

Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Zapisując się na newsletter zgadzasz się na otrzymywanie informacji z serwisu Lubimyczytac.pl w tym informacji handlowych, oraz informacji dopasowanych do twoich zainteresowań i preferencji. Twój adres email będziemy przetwarzać w celu kierowania do Ciebie treści marketingowych w formie newslettera. Więcej informacji w Polityce Prywatności.
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
Powiązane treści
Patronaty tygodnia

Rozpoczął się listopad, a jesień zadomowiła się na dobre. Wieczory pod kocykiem i z gorącą herbatą umili wam nasza cotygodniowa lista patronatów. Z nowymi powieściami wracają Remigiusz Mróz i Zygmunt Miłoszewski, więc emocji na pewno nie zabraknie! A jeśli szukacie czegoś na osłodzenie paskudnej pogody, to polecamy „Pudełko z marzeniami” duetu Witkiewicz-Rogoziński.


więcej
Sprawdź, co będziemy czytać jesienią

Jakie tytuły mają w swoich jesiennych zapowiedziach polskie wydawnictwa? Czytelnicy będą usatysfakcjonowani - znajdzie się coś dla miłośników skandynawskich kryminałów, teorii spiskowych, powieści obyczajowych i literatury pięknej rodzimych i zagranicznych autorów. Czas oszczędzać pieniądze na książkowe zakupy, bo będzie w czym wybierać.


więcej
więcej powiązanych treści
zgłoś błąd zgłoś błąd