Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Ból kamieni

Tłumaczenie: Monika Woźniak
Seria: Seria z miotłą
Wydawnictwo: W.A.B.
6,2 (286 ocen i 44 opinie) Zobacz oceny
10
5
9
17
8
22
7
87
6
74
5
48
4
14
3
12
2
2
1
5
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Mal di pietre
data wydania
ISBN
9788374144827
liczba stron
124
słowa kluczowe
ból, miłość, Weteran
kategoria
Literatura piękna
język
polski

Powieść o czekaniu i poszukiwaniu. Historia kobiety opowiedziana przez jej wnuczkę. Babcię narratorki poznajemy w 1943 roku, kiedy wbrew własnej woli wychodzi za mąż za czterdziestoletniego wdowca, do szaleństwa w niej zakochanego. Dziwne to małżeństwo dwoje ludzi, którzy prawie ze sobą nie rozmawiają i sypiają po przeciwnych stronach łóżka. Siedem lat później kobieta zostaje skierowana na...

Powieść o czekaniu i poszukiwaniu. Historia kobiety opowiedziana przez jej wnuczkę. Babcię narratorki poznajemy w 1943 roku, kiedy wbrew własnej woli wychodzi za mąż za czterdziestoletniego wdowca, do szaleństwa w niej zakochanego. Dziwne to małżeństwo dwoje ludzi, którzy prawie ze sobą nie rozmawiają i sypiają po przeciwnych stronach łóżka. Siedem lat później kobieta zostaje skierowana na leczenie do uzdrowiska. Tam poznaje Weterana mężczyznę żonatego, kalekę którego pokocha. Po raz pierwszy pokocha naprawdę. Przez całe dalsze życie będzie wracała pamięcią do tamtego czasu i szukała swojej miłości. Czy uda jej się znaleźć spełnieniea Autorka subtelnie łączy opisy świata zewnętrznego powojenna Sardynia i wewnętrznego, w którym najważniejsze jest uczucie. Bez patosu, morałów czy banału, za to z lekkością i poczuciem humoru. Wartościowa, piękna powieść. Oszałamiająca bohaterka! Ujmująca swoją delikatnością i odwagą w podejmowaniu ryzyka. Telerama Powieść jednocześnie zabawna i czarująca, jasna i tajemnicza, jednym słowem: niezapomniana! Librairie Millepages Mały klejnot literacki: gładki jak drogocenny kamień i smakowity jak ciastka sardyńskie, całe w miodzie i anyżku. Liberation zdumiewające i znakomite. Rewelacja. L Express Gładka z wierzchu, ale w środku pełna sekretów. Le Monde

 

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 946
Paula | 2012-06-30
Przeczytana: 04 czerwca 2012

Snuta przez wnuczkę przygotowującą się do zamążpójścia opowieść skupia się głównie, choć nie w całości, na postaci babki, z którą ta czuje szczególną więź emocjonalną. Z wydawałoby się fragmentarycznych i nieuporządkowanych wspomnień wnuczki wyłania się przed czytelnikiem obraz wyjątkowej, acz nieszczęśliwej, rozczarowanej sobą i żyjącej marzeniami o wielkiej miłości kobiety, która zdesperowana w swoich poszukiwaniach akceptacji i namiętności, sama na siebie, za młodu, pośrednio ściągnęła piętno wariatki. Jej ból związany z odrzuceniem przez kolejnych ukochanych skłaniał ją bowiem do autodestrukcyjnych zachowań, które dla jej rodziców i otoczenia oznaczały tylko jedno. Z tego właśnie powodu otoczenie skazało ją na staropanieństwo, którego babka tak bardzo się obawiała i o uniknięcie którego modliła się do Boga. Gdy w jej domu pojawił się mężczyzna, który wyraził chęć wzięcia jej za żoną, ta błagała jednak rodziców o to by mu jej ręki odmówili. Nie wyobrażała sobie bowiem życia z tym mężczyzną. Los chciał jednak inaczej i babka całe swoje późniejsze życie spędziła z tym, którego nie chciała i którego nigdy nie pokochała...

Pokochała natomiast okaleczonego na wojnie Weterana, którego spotkała na wyjeździe do wód. Był on jej spełnieniem marzeń o wielkiej miłości i namiętności, a obraz i wspomnienie tego co między nimi zaszło towarzyszył jej do końca życia, nie pozwalając tym samym na pełne dostrzeżenie przez nią radości i szczęścia dnia codziennego.

Oczywiście w swojej opowieści wnuczka nie skupia się jedynie na postaci jednej tylko babki. Jej wspomnienia dotyczą również postaci ojca, matki i drugiej babki narratorki. Pomimo, że historia osoby, której życie jest głównym wątkiem opowieści jest poruszająca i interesująca sama w sobie, zabrakło mi właśnie rozwinięcia tych wątków pobocznych, czyli bardziej spójnych i poszerzonych wspomnień dotyczących np. życia drugiej babki. Obraz tej kobiety, który w krótkich fragmentach narratorka naświetliła jest bowiem zaskakująco ciekawy i brak jego rozwinięcia zostawia w czytelniku pewien niedosyt. To samo tyczy się postaci dziadka autorki, który w powieści przedstawiony jest głównie z punktu widzenia babki, co powoduje, że jego postać jest jakby niepełna, niejasna...

Co mi się w książce "Ból kamieni" niezwykle natomiast podobało to bardzo ciekawe powiązanie treści i tytułu książki. 'Ból kamieni' ma tutaj bowiem podwójne znaczenie. Z jednej strony jest to choroba babki, czyli kamienie nerkowe, które sprawiały iż każda jej ciąża oprócz jednej jedynej, kończyła się poronieniem. Po drugie, w książce narratorka wspomina słowa, które kiedyś usłyszała, iż tak jest na świecie, że pewni członkowie rodziny biorą na siebie całe nieszczęście, ból, rozczarowanie życiem, po to by ich potomkowie mogli wieść szczęśliwe życie. Dla mnie zatem te tytułowe 'kamienie' to również to niespełnienie życiowe, brak szczęścia i poszukiwanie niedoścignionego, które to stały się nieodłącznym elementem życia babki narratorki, a które pozwoliły jej dziecku i wnuczce na szczęśliwe, spełnione życie.

Książka "Ból kamieni", choć specyficzna i w treści i w stylu jakim została napisana, z pewnością jest godna polecenia. Zaskakujące zakończenie jest jej dodatkowym atutem:)

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Małe życie

Było ciężko. Książka, która mnie niczym nie urzekła. Narracja prowadzona w sposób monotonny, postacie przerysowane i nieautentyczne. Nie wiem, jakie a...

zgłoś błąd zgłoś błąd