Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Fryne hetera

6,86 (66 ocen i 12 opinii) Zobacz oceny
10
2
9
5
8
13
7
25
6
12
5
5
4
1
3
2
2
1
1
0
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
978-83-7578-010-9
liczba stron
378
język
polski

Oto świat pozbawiony poczucia wstydu, winy i grzechu, upojony złudną potęgą – demokracja ateńska, gasnące Słońce Hellady. W jego ostatnich promieniach błyszczy piękna hetera Fryne – podziwiana, kochana, wielbiona, w końcu odrzucona i potępiona. Natchnienie artystów: dawnych i współczesnych. W starożytnej Grecji hetery nie były zwykłymi prostytutkami. Dobrze wykształcone i najczęściej bogate...

Oto świat pozbawiony poczucia wstydu, winy i grzechu, upojony złudną potęgą – demokracja ateńska, gasnące Słońce Hellady. W jego ostatnich promieniach błyszczy piękna hetera Fryne – podziwiana, kochana, wielbiona, w końcu odrzucona i potępiona. Natchnienie artystów: dawnych i współczesnych.

W starożytnej Grecji hetery nie były zwykłymi prostytutkami. Dobrze wykształcone i najczęściej bogate cieszyły się niezależnością i prowadziły swobodny tryb życia. Będąc przyjaciółkami i kochankami wybitnych wodzów, polityków i filozofów, potrafiły wywierać wpływ na ich poczynania.
Pozowały rzeźbiarzom i brały udział w intrygach politycznych. Ich popularność wynikała z faktu, że w społeczeństwie greckim żadne inne kobiety nie brały udziału w życiu towarzyskim i publicznym.

Fryne urodziła się w Tespiach, ale mieszkała w Atenach. Była kochanką i modelką słynnego rzeźbiarza Praksytelesa, który uwiecznił ją jako „Afrodytę z Knidos”. Kiedy oskarżono ją o bezbożność, jej obrońca najpierw wygłosił płomienną mowę, a potem zdarł z Fryne szaty, twierdząc, że takiej piękności karać się nie godzi. Sąd przyznał mu rację.

Historię Fryne opisał Witold Jabłoński, autor cyklu o średniowiecznym uczonym i magu, Witelonie, „Gwiazda Wenus, gwiazda Lucyfer”.

 

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
    Obecnie jeszcze nie ma dyskusji powiązanych z tą książką.
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (175)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 202
Marcin | 2012-02-27
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 27 lutego 2012

Mocno kontrowersyjna, Jabłoński bez zahamowań ukazuje antyczną Grecję, jej ciekawe, a często ukrywane przez historyków aspekty, oczami kurtyzany prowadzi czytelnika przez wiodące ówcześnie myśli filozoficzne, przemiany społeczne, podboje Filipa Macedońskiego i rozterki Aleksandra i Kleopatry, ukazuje narodziny chrześcijanizmu, budowę wieży Babel, i bardzo ciekawą i zaskakującą wizję ostatniej wieczerzy. Wszystko przyprawione bardzo ostrą nutą krwi, alkoholu, ogromną ilością seksu, intryg i zdrady. Bardzo mocna pozycja. Styl opowiadania podobny do cyklu o Witelonie.

książek: 481
Freya | 2014-06-09
Na półkach: Przeczytane, Posiadam

„Fryne hetera” przykuła moją uwagę już od pierwszego wejrzenia. Ponoć nie ocenia się książki po okładce, jednak przy wyborze potencjalnej lektury może odegrać ona kluczową rolę. W przypadku powieści Witolda Jabłońskiego obraz Jeana-Lèona Gèrôme’a „Fryne przed areopagiem” był wyborem doskonałym. Naga kobieta (jak można się domyślić – główna bohaterka), z której dopiero co zdarto szaty, stojąca przed starogreckim sądem… Nikt zainteresowany kulturą starożytną nie przejdzie obok takiej pozycji obojętnie. Także ja nie oparłam się pokusie wzrokowca i „Fryne” szybko zagościła na mojej półce.
Jabłoński nazywa swą książkę na podobieństwo tragedii antycznej – imieniem głównej postaci, urozmaicając tytuł wykonywanym przez bohaterkę zawodem. Kim były hetery? Dziś powiedzielibyśmy, że zajmowały się prostytucją. Stałoby się to jednak swoistym przekłamaniem, gdyby nie poczynić dygresji odnośnie różnicy pomiędzy „kiedyś” a „teraz”. Otóż w dzisiejszych czasach profesja ta kojarzona jest...

książek: 7502
Beata | 2014-10-09
Na półkach: Przeczytane, Posiadam, Papierowe

W Atenach ona była najpiękniejsza

Konstandinos P. Kawafis, grecki poeta, urodzony i mieszkający w Aleksandrii, wielbiciel literatury starożytnej, otrzymuje pewnego dnia 1923 roku zaproszenie na spotkanie z Fryne, słynną ateńską heterą… szkopuł w tym, że prawdziwa Fryne była równolatką Aleksandra Macedońskiego… Poeta, z zamiarem zdemaskowania oszustki, przybywa na spotkanie. Na spotkanie z grecką przeszłością… Fryne snuje opowieść o swoim życiu, epoce, kulturze greckiej, demokracji ateńskiej, o ludziach, których znała – Demostenesie, Diogenesie, Aleksandrze, Arystotelesie…
Fryne – najpiękniejsza hetera ówczesnych Aten – jest jak najbardziej postacią historyczną. Przyjaciółka rzeźbiarza Praksytelesa – posłużyła mu za modelkę m.in. do Afrodyty z Knidos. Wśród jej kochanków byli najznamienitsi obywatele tego miasta – arystokraci, artyści i politycy. Nie budzi więc zdziwienia, że postać ta została przez autora literacko wykorzystana do przedstawienia bogactwa kulturowego i duchowego...

książek: 910
Mamerkus | 2012-10-24
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 16 czerwca 2009

Ogromne rozczarowanie.

Po świetnym i frapującym zawiązaniu akcji tej quasi-biograficznej historii ateńskiej kurtyzany w połowie książki następuje delikatny, acz nieodwracalny zwrot w stronę nie do końca jasnych (a właściwie ciemnych) bredni okultystycznych. Byłoby to (jak również sztuczne silenie się Jabłońskiego na kontrowersyjność na gruncie religijnym) może i wciągające, gdyby nie setne już w ostatnim czasie w polskiej fantastyce mielenie motywów magii, czarów, wampiryzmu itd.

Nie wiem po kiego grzyba było to autorowi bo do momentu pojawienia się maga (sic) książka była świetną opowiastką o życiu społecznym w starożytnej Grecji, a przy tym pisaną żywym, plastycznym piórem. Jabłoński ma świetny styl, który wciąga czytelnika nawet w domniemanie nudne opisy architektury, czy ubiorów. Tym bardziej nie rozumiem po co to zabawa w czary-mary. Mało to wiarygodne. Tak jakby usilnie chciał uchodzić za pisarza fantastycznego.

Mam kaca po tej książce bo pierwsze 100 stron to kwintesencja...

książek: 347
kadath | 2013-09-18
Przeczytana: 2013 rok

Bardzo dobra książka. Byłaby nawet rewelacyjna, ale niestety w pewnym momencie akcja schodzi na okultystyczno-światopoglądowe mielizny - „Wielka Macierz Babilon” itp. (kto czytał pewnie wie o co mi chodzi). Szkoda bo początek książki jest naprawdę bardzo udany. Widać dużą fascynację autora światem antycznym, którą to potrafi zarazić czytelnika. Napisane jest to tak dobrze, że naprawdę momentami można przenieść się samemu do starożytnych Aten :)

książek: 268
Adrian Kopp | 2016-06-16
Przeczytana: 15 czerwca 2016

Całkiem ciekawa opowieść o Fryne na tle postaci, która zdominowała ówczesny świat - Aleksandra Macedońskiego. Czyta się dosyć szybko, przyjemnie. Co do genialności w fabule, czy kreowaniu postaci - cóż, tego nie ma. Po prostu przyjemne czytadło, osadzone w interesujących czasach. Duży plus za kalendarium i bibliografię.

książek: 417
Mateusz Rudziński | 2016-09-27
Na półkach: Przeczytane

Bardzo dobra pozycja. Na samym początku zwraca uwagę, dbałość o szczegóły historyczne, w które wpleciona jest akcja, a także odwzorowana kultura i społeczeństwo starożytnej Grecji. Druga połowa książki już nieco słabsza, niestety, ale to nie przekreśla ogólnie tej pozycji. Jest to dobrze napisana, z ciekawym pomysłem książka. Polecam.

książek: 38
Mikael | 2012-09-14
Na półkach: Przeczytane, Posiadam

Styl Jabłońskiego. Cięty język i ironia. Książkę bardzo dobrze się czyta. Sporo mocnych opisów, ale myślę, że mogą one zatrwożyć tylko słabe i bogobojne umysły.

książek: 0
| 2013-04-23
Na półkach: Przeczytane

Cóż, Fryne to nie Witelon, i gdyby Autor zachciał zawczasu porzucić wątek "mesjaniczno-okultyczny" który zaczyna psuć atmosferę powieści gdzieś od jej połowy, byłaby to bdb. ksiązka.

książek: 78
Jelonek | 2012-11-28
Na półkach: Przeczytane, Posiadam

"Fryne hetera" to bardzo interesująca powieść afirmująca pogański świat antyczny. Tak naprawdę mój jedyny zarzut wobec niej jest taki, że książka jest zbyt krótka.

zobacz kolejne z 165 
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
Inne książki autora
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd