Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Wszechświaty. Pamięć

Tłumaczenie: Grażyna Topolska
Cykl: Wszechświaty (tom 2)
Wydawnictwo: Dreams
6,57 (316 ocen i 63 opinie) Zobacz oceny
10
20
9
29
8
39
7
83
6
71
5
34
4
22
3
6
2
7
1
5
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Memoria. Multiversum
data wydania
ISBN
9788363579494
język
polski
dodała
Naddia

Rzeczywistość wokół nas to tylko jedna z nieskończonych stron kostki. Alex, Jenny i Marco na własnej skórze doświadczyli, co oznacza zatracenie się w nieskończonych drogach Wszechświatów. Jednak teraz nie wiedzą, jak wyjść z Pamięci – zamkniętego jak klatka wymiaru mentalnego, w którym znajduje się tylko to, o czym pamiętają. Od czasu końca ich cywilizacji minęły już wieki, a na Ziemi zaczęła...

Rzeczywistość wokół nas to tylko jedna z nieskończonych stron kostki.

Alex, Jenny i Marco na własnej skórze doświadczyli, co oznacza zatracenie się w nieskończonych drogach Wszechświatów.
Jednak teraz nie wiedzą, jak wyjść z Pamięci – zamkniętego jak klatka wymiaru mentalnego, w którym znajduje się tylko to, o czym pamiętają.
Od czasu końca ich cywilizacji minęły już wieki, a na Ziemi zaczęła się nowa Era. Jak mogą wykorzystać wspomnienia, aby uciec z Pamięci i siebie ocalić? Dotarcie do jakich tajemnic z przeszłości zagwarantuje im przebudzenie w przyszłości?

 

źródło opisu: Dreams, 2014

źródło okładki: http://dreamswydawnictwo.pl/zapowiedzi/wszechswiaty-pamiec,produkt118/

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 378
Caro Loette | 2015-01-18
Na półkach: Przeczytane

Mnóstwo dobrego słyszałam. Koleżanka chwaliła. Druga koleżanka zachwycała się jeszcze bardziej. No i te piękne okładki! To zdecydowało. Przeczytałam Wszechświaty i Pamięć. Czy rzeczywiście było tak dobrze?

Temat różnej ilości wszechświatów niezwykle mnie intryguje i lubię nad tym myśleć oraz o tym rozmawiać. Przyznacie, że możliwość istnienia nas samych tylko w innej rzeczywistości jest fascynująca. Fakt, że w innym świecie podjęliśmy inną decyzję, która całkiem zmieniła nasze życie też jest bardzo ciekawy. Poza tym jest coś pokrzepiającego, że w innym świecie (nawet jeśli nierealnym) nasze życie jest lepsze lub łatwiejsze. Głupie, naiwne ale pocieszające.

Jenny mieszka w Melbourne. Alex mieszka w Mediolanie. Rozmawiają. Widzą swoje zamazane sylwetki. W swoim umyśle. Starają się żyć normalnie i udawać, że nic takiego się nie dzieje, ale jest to coraz trudniejsze. Ich rozmowom towarzyszą utraty przytomności. Postanawiają, że się spotkają w rodzimym mieście Jenny. Oboje mają obawy przed spotkaniem. Pierwsze i najważniejsze pytanie to, czy oni tak naprawdę istnieją, czy to tylko urojenia. Nadchodzi dzień spotkania. Jenny idzie na molo, miejsce gdzie się umówili. Alex jest na molo, czeka. Jenny dociera na molo, czeka. Kontaktują się telepatycznie. Oboje są na molo. Ale się nie widzą...

Nie powiem, fabuła jest jak najbardziej ciekawa ze względu na tematykę wszechświatów. Tylko że nie wystarczy interesująca teoria wieloświatów, dwójka głównych bohaterów i akcja trzymająca w napięciu. Wciągająca akcja to jak najbardziej plus, można czytać i czytać, byle poznać zakończenie. Potencjał w fabule też jest. Niestety niewykorzystany. Główne postacie są tylko dwie, to nie jest dużo. Niestety nie wydały mi się one zbytnio realne, prawdziwe. Były zbyt papierowe. Tak jak miłość Jenny i Alexa. Może i była romantyczna i ciekawa, ale jednocześnie wyolbrzymiona, a przynajmniej tak to odczuwałam.

Druga część była jeszcze gorsza od pierwszej. To było straszne! Nie miałam pojęcia, co się dzieje, kto gdzie aktualnie jest. Połapanie się w tym wszystkim wydawało się niemożliwe. Miałam ochotę zaniechać czytania, ale nie lubię porzucać książek w połowie (zdarzyło mi się to tylko raz, czy dwa). Dobrze, że kontynuowałam. Nastąpiła dziwna zmiana, szczerze, miałam wrażenie, że to jakaś pomyłka i czytam nagle inną książkę. Jednak okazało się mieć to sens. I kolejna część drugiego tomu naprawdę nie była zła, całkiem przyzwoita. Niestety za bardzo miałam wrażenie, że gdzieś już to było, że postacie trochę za bardzo papierowe.

Słowem podsumowania: miało być lepiej i spodziewałam się czegoś lepszego. Zawiodłam się, choć Wszechświaty nie są najgorszą serią jaką czytałam.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Marek Trela. Moje konie, moje życie

Przeczytałam tą książkę z wypiekami na twarzy, bo chodź końmi nie interesuje się wcale, to bardzo żywo interesują mnie polityczne zawirowania wokół st...

zgłoś błąd zgłoś błąd