Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Smilla w labiryntach śniegu

Tłumaczenie: Iwona Zimnicka
Wydawnictwo: Zysk i S-ka
6,64 (183 ocen i 31 opinii) Zobacz oceny
10
9
9
14
8
29
7
54
6
37
5
24
4
7
3
4
2
3
1
2
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Frøken Smillas fornemmelse for sne
data wydania
ISBN
9788377854303
liczba stron
559
język
polski
dodała
joly_fh

Inne wydania

Smilla to specjalistka od lodu - jego kształtu, od unikalnych konstrukcji, które tworzy. Nie zna się na niczym innym. Jest też obcą w obcym kraju - Grenlandką, która przeprowadziła się do Danii. Wyalienowana w niechętnym jej społeczeństwie, coraz bardziej zamyka się w sobie. Do dnia, w którym poznaje Esajasa - współplemieńca, który staje się jej namiastką ojczyzny. Bliska więź tych dwojga...

Smilla to specjalistka od lodu - jego kształtu, od unikalnych konstrukcji, które tworzy. Nie zna się na niczym innym. Jest też obcą w obcym kraju - Grenlandką, która przeprowadziła się do Danii. Wyalienowana w niechętnym jej społeczeństwie, coraz bardziej zamyka się w sobie. Do dnia, w którym poznaje Esajasa - współplemieńca, który staje się jej namiastką ojczyzny.

Bliska więź tych dwojga zostaje brutalnie zerwana w dniu, w którym młody Grenlandczyk traci życie, spadając z dachu. Smilla, która się nim opiekowała, odmawia prawdy oficjalnej wersji śmierci chłopca - nie wierzy, że był to zwykły wypadek. Wie bowiem, że Esajas cierpiał na lęk wysokości i sam nie udałby się na dach. Podejrzewa morderstwo i podejmuje własne śledztwo.

Szybko dochodzi do wniosku, że jest na właściwym tropie, a jej niezwykłe zdolności "czytania" śniegu okażą się kluczowe w śledztwie.

Smilla w labiryntach śniegu to niezwykły kryminał, dla którego morderstwo i następujące po niej śledztwo stanowi pretekst dla zdecydowanie istotniejszej kwestii alienacji i asymilacji we współczesnym zachodnim świecie ludzi pochodzących z innych, tradycyjnych kultur. To powieść równie skomplikowana i piękna w konstrukcji, co płatek śniegu.

 

źródło opisu: Zysk i s-ka, 2014

źródło okładki: www.zysk.com.pl

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 141
MocnoSubiektywna | 2014-11-08
Na półkach: Przeczytane

Boom na skandynawskie kryminały wybuchł już parę lat temu. Są jednak książki które zyskały popularność jeszcze zanim stało się to modne- taką książką jest właśnie „Smilla w labiryntach śniegu”, której nowe wydanie możemy od jakiegoś czasu znaleźć w księgarniach.

Smilla nie ma własnego miejsca w świecie- jej matka była Grenlandką a ojciec Duńczykiem. Przez dzieciństwo spędzone wśród łowców stała się prawdziwą specjalistką od śniegu i lodu, nic się przed nią nie ukryje. Właśnie przez tą umiejętność odkryła, że śmierć jej jedynego przyjaciele Esajasa nie była samobójstwem tak jak wszyscy twierdzą. Na własną rękę rozpoczyna śledztwo które może skończyć się dla niej tragicznie.

Już od pierwszych stron czuje się, że nie jest to typowa książka. Jeżeli ktoś jest w stanie przepłynąć przez nią w jeden wieczór jestem po wrażeniem. A może współczuję? Straci się wtedy cały klimat i być może nie zauważy wszystkiego co autor chciał nam przekazać. Mi przeczytanie „Smilli…” zajęło dobry tydzień, muszę przyznać że dawno niczego tak długo nie czytałam. Mimo, że w pewnym momencie stało się to irytujące po jakimś czasie odkryłam w tym dziwną przyjemność i stwierdziłam, że właśnie tak powinno być.

Sam wątek kryminalny zbudowany jest bezbłędnie, jak na Skandynawa przystało. Mroczny, ciężki klimat utrzymuje się już od pierwszej strony sprawiając że w każdym momencie jesteśmy gotowi na katastrofę. Krok po kroku razem ze Smillą i jej towarzyszem odkrywamy tajemnice przez którą życie musiał stracić niewinny chłopiec.

Odnoszę jednak wrażenie, że to nie wątek kryminalny jest tutaj najważniejszy. Moją uwagę bardziej przyciągało życie Smilli i to jak potrafiła poradzić sobie w obcym świecie. Przeprowadzka z Grenlandii do Danii była dla niej wstrząsem nie tylko psychicznym ale kulturowym, to właśnie to wydarzenie tak mocno ukształtowało jej charakter. Peter Hoeg przepięknie i jakże prawdziwie opisał proces asymilacji człowieka pochodzącego z zupełnie innej kultury. Rzeczy które wydają nam się tak silnie zakorzenione w naszych umysłach i sercach, po paru latach mogą prawie całkowicie zaniknąć, nawet znajomość ojczystego języka. Smilla musiała radzić sobie w świecie do którego nie pasowała mając świadomość, że w kraju które kochała również nie znajdzie już miejsca. To właśnie towarzyszenie jej i obserwowanie procesu od początku dzięki retrospekcją jest największym skarbem tej powieści. Nie czytałam chyba jeszcze kryminału który przemycił na swoich stronach tak wiele smutnych prawd.

Czytając książkę miałam wrażenie, że znam skądś tą historię… W pewnym momencie zastanawiałam się nawet czy już jej nie czytałam i z upływem lat zapomniałam. Rozwiązanie okazało się prostsze. Na podstawie „Smilli…” nakręcono film który można bez problemu namierzyć. Został nakręcony w 1997 roku, więc całkiem możliwe, że wielu z was miało już przyjemność się z nim zapoznać. Jeżeli tak pamiętajcie- film przy książce wygląda bardzo mizernie (mimo, że nie jest złym filmem), po prostu nie jest w stanie oddać całej prawdy o Smilli.

Czytanie, chociaż tak rozciągnięte w czasie, sprawiło mi prawdziwą przyjemność. Mimo upału na dworze miałam ochotę owinąć się kocem, wziąć do rąk kubek z gorącą czekoladą i obserwować płatki śniegu za oknem tak by poczuć w pełni klimat książki. Zresztą sugestywne opisy sprawiły, że miałam wrażenie iż tak właśnie było. Jeżeli szukacie książki na chwilę to nie jest dla was odpowiednia pozycja. Jednak jeżeli chcecie czegoś co nie przepłynie wam przez ręce a zapewni wiele dni rozmyślań i powracania do lektury- polecam wam właśnie „Smille w labiryntach śniegu”.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Czy to prawda, że...

W niegrubej książce skompresowano znaczną ilość twierdzeń, z których przydziałem do mitów lub prawd mamy problem w życiu codziennym. Autor każde z nic...

zgłoś błąd zgłoś błąd