W Chinach jedzą księżyc

Tłumaczenie: Elżbieta Zarych
Wydawnictwo: Pascal
6,53 (306 ocen i 64 opinie) Zobacz oceny
10
10
9
16
8
50
7
82
6
88
5
32
4
16
3
7
2
3
1
2
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
In china essen sie den mond
data wydania
ISBN
9788376422541
liczba stron
304
słowa kluczowe
Chiny
język
polski
dodała
joly_fh

Miriam i Tobias prowadzą spokojne życie w Niemczech. Mają piękny dom, ciekawą pracę, dobry samochód, a przede wszystkim nie mogą się nacieszyć najukochańszą córeczką Amelie. Wiadomość o pracy w Szanghaju przychodzi znienacka. Jak to, przenieść się do Chin? Przeprowadzka do Azji wydaje się być szalonym ale jakże oryginalnym pomysłem. Przeczytane książki i przewodniki dają im pewność, że nic...

Miriam i Tobias prowadzą spokojne życie w Niemczech. Mają piękny dom, ciekawą pracę, dobry samochód, a przede wszystkim nie mogą się nacieszyć najukochańszą córeczką Amelie.

Wiadomość o pracy w Szanghaju przychodzi znienacka. Jak to, przenieść się do Chin?

Przeprowadzka do Azji wydaje się być szalonym ale jakże oryginalnym pomysłem. Przeczytane książki i przewodniki dają im pewność, że nic nie jest takie straszne, jak się wydaje!

Na miejscu okazuje się, że tak naprawdę o Chinach nie wiedzieli nic!

Zapchane toalety, problemy z chińskimi „złotymi rączkami”, niedziałająca klimatyzacja, oszukujące opiekunki, szaleni taksówkarze, niezrozumiały język, – wszystko to spotyka Miriam i Tobiasa, którzy nie sądzili, że nowe miejsce przysporzy im tylu przygód!

Autorka, Miriam Collée, przez ponad rok pisała o swoim życiu w Chinach na blogu. Zebrane materiały posłużyły jej do napisania książki o życiu codziennym w Państwie Środka. Napisana dowcipnie z zacięciem dziennikarskim. Sama śmieje się, że w Chinach przetrwała dzięki poczuciu humoru, miłości i chińskiemu piwu.

Niesamowicie zabawna powieść, która przeniesie Was do dalekiej Azji, gdzie poznacie zabawne perypetie Miriam i Tobiasa.

 

źródło opisu: Pascal, 2014

źródło okładki: http://ksiegarnia.pascal.pl

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 31
Pozeraczkaksiazek | 2017-07-15
Na półkach: Posiadam, Przeczytane

"Twarz człowieka poznajesz w świetle, charakter w ciemności"

Miriam to mama kilkuletniej Amelie i żona Tobiasa. Pewnego dnia postanawiają coś zmienić w ich monotonnym życiu w Niemczech i korzystając z nadarzającej się oferty pracy - wyjeżdżają do Chin. Początki mają bardzo trudne: robią rzeczy, które w Chinach uznaje się za niestosowne i niekulturalne, mają problem z mieszkaniem i sąsiadami. Nie umieją sobie poradzić wśród Chińczyków i ich zasad. Czy uda im się odnaleźć w zatłoczonym Szanghaju?

Książka bardzo mi się podoba, czyta się ją szybko i bez zbędnego wysiłku. Pisana lekkim językiem wciąga od razu. Kobieta opisuje swoje codzienne życie, jej problemy i pomyłki w Szanghaju, o tym jak próbowała znaleźć ami (阿姨) czyli służbę i nianię w jednym, jakim wielkim problemem było dla Chińczyków zamontowanie stabilnej deski sedesowej, naprawienie zmywarki czy przeciekającego kranu.
Lektura, wydaje mi się, jest idealna na wakacje: wyczuwalny w książce klimat Azji, lekkie dialogi oraz zabawne momenty. Z książki dodatkowo można nauczyć się paru słówek po chińsku wraz z wymową! Jedyne co mnie denerwowało to, że główna bohaterka tak narzekała na Chińczyków i śmiała się z ich głupoty. Być może, gdybym zamieszkała w Chinach też reagowałabym na pewne zachowania tak jak ona...trudno powiedzieć.
Podobało mi się, że każdy rozdział zaczynał się od cytatu, związanego z treścią kolejnych kilkunastu stron. Oczywiście nie mogę też przejść obojętnie koło okładki - śliczne kolory i kobieta w stożkowym, azjatyckim kapeluszu - całość wygląda bardzo ładnie i zachęcająco.

Serdecznie zapraszam do siebie wer-pozeraczkaksiazek.blogspot.com :)

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Drach

Czytając czułam się jakbym przeglądała zdjęcia - nie w albumie, ale nieuporządkowane, tak jakby ktoś je rozrzucił, przemieszał i zebrał w niezgrabny s...

zgłoś błąd zgłoś błąd