Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Ja, inkwizytor. Kościany galeon

Cykl: Cykl Inkwizytorski (tom 6) | Seria: Fantastyczna Fabryka
Wydawnictwo: Fabryka Słów
6,63 (1127 ocen i 134 opinie) Zobacz oceny
10
42
9
71
8
192
7
327
6
284
5
115
4
47
3
30
2
15
1
4
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788379640171
liczba stron
400
język
polski
dodał
aspolski

Inne wydania

Kościany galeon" będzie kolejną, dziewiątą już książką wchodzącą w skład serii o inkwizytorze Mordimerze Madderdinie. Jednocześnie będzie to piąta pozycja w podcyklu "Ja inkwizytor". Autorem tych historii jest Jacek Piekara, głównym bohaterem zaś wspomniany wyżej inkwizytor, sługa boży. Piekara stworzył świat, w którym Jezus Chrystus nie zmarł na krzyżu, ale zszedł z niego, wywarł na swoich...

Kościany galeon" będzie kolejną, dziewiątą już książką wchodzącą w skład serii o inkwizytorze Mordimerze Madderdinie. Jednocześnie będzie to piąta pozycja w podcyklu "Ja inkwizytor". Autorem tych historii jest Jacek Piekara, głównym bohaterem zaś wspomniany wyżej inkwizytor, sługa boży.

Piekara stworzył świat, w którym Jezus Chrystus nie zmarł na krzyżu, ale zszedł z niego, wywarł na swoich oprawcach okrutną zemstę i umocnił Kościół, który teraz posiada olbrzymie wpływy. Ukazujące się obecnie książko stanowią prequele do publikowanych w latach 2003-2006 pierwszych zbiorów opowiadań o Mordimerze.

 

źródło opisu: http://hatak.pl/

źródło okładki: https://www.facebook.com/fabryka

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 312
crimson | 2016-03-05
Przeczytana: luty 2016

Przyznam się. Pokornie. Mam słabość do książek Jacka Piekary w ogóle, a do przygód Inkwizytora, którego lubię pieszczotliwie nazywać Mordimerkiem, w szczególności. Zatem dzięki słówku szepniętemu do uch świętemu Mikołajowi znalazłem kolejny tom przygód wspomnianego bohatera pod choinką, a wkrótce potem zabrałem się za lekturę. Czy jestem po jej ukończeniu usatysfakcjonowany ? O tym za chwilę
Kościanemu Galeonowi można postawić sporo zarzutów, podobnych zresztą do tych stawianych wcześniejszym powieściom cyklu (zwłaszcza tym, z serii Ja, Inkwizytor). Opisana historia pasuje do poznanego wcześniej „szablonu”: znowu mamy zlecenie, tajemnicę i znowu jest ona bezbłędnie wyjaśniona przez Mordimera, po raz kolejny pojawiają się tajemnicze postaci, dysponujące większą niż nasz bohater mocą oraz większą wiedzą o Wielkiej Tajemnicy i po raz kolejny Autor nas do wyjaśnienia rzeczonej Tajemnicy zupełnie nie przybliża. Co więcej, w Kościanym Galeonie zabrakło mi tego bliżej nieokreślonego czegoś, co wciągnęło mnie w Świat Inkwizytorów i co powodowało że kolejne książki o tym świecie traktujące pochłaniałem w tempie błyskawicy. Owszem, zawsze dostrzegałem pewne, nazwijmy to eufemistycznie, niedoskonałości prozy Jacka Piekary, nigdy nie miałem oporów (wybacz, Autorze) nazwać Jego książek fajnymi czytadłami, ale też nigdy nie narzekałem na nudę. Aż do Galeonu, który momentami sprawiał wrażenie nie tylko rozwlekłego, ale też, może przede wszystkim, na siłę rozwlekanego. Na koniec coś o języku: Autor stara się nas wprowadzić do opisywanego świata korzystając także z tego narzędzia, wypowiedzi bohaterów są bardzo stylizowane, chciałoby się rzec: z epoki i tradycyjnie obfitują w powtórzenia. Ja traktuję je jako znak firmowy, tym niemniej zdaję sobie sprawę że niejednego Czytelnika mogą one w tej ilości drażnić
Czy napisałem wcześniej że mam słabość do historii o Mordimerku ? Tak, to prawda, uwielbiam Jego przemyślenia, którymi chętnie dzieli się z Czytelnikiem, uwielbiam jego spojrzenie na świat, na rolę Inkwizycji w rzeczonym świecie, wtrącane od niechcenie uwagi na temat księży, wreszcie Jego uwagi dotyczące kondycji rodzaju ludzkiego w ogólności. Ponadprzeciętne inteligencja, zmysł obserwacji oraz przewyższający obie wspomniane cechy cynizm Inkwizytora, uczyniły mnie wdzięcznym słuchaczem (właściwie to czytelnikiem) Mordimerowych wywodów. I tych mi w Kościanym Galeonie nie zabrakło i przy ich lekturze najlepiej się bawiłem.
Kościany Galeon nie jest literaturą najwyższych lotów, ba, nie wiem czy nazwanie go powieścią średnią nie jest aby nadużyciem. Skąd zatem 5 gwiazdek ? Moi drodzy, Wasz uniżony sługa, przyznaje się pokornie, do słabości jaką ma stosunku do Mordimerka…

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Agatha Raisin i śmiertelna pokusa

Książka w średniej stanów średnich tej serii. Idealnie wpleciona w stereotyp wykreowanej bohaterki. Jako czytelnik czuję się zawiedziony, że pani dete...

zgłoś błąd zgłoś błąd