Swoją drogą

Wydawnictwo: Otwarte
7,4 (892 ocen i 115 opinii) Zobacz oceny
10
60
9
109
8
266
7
234
6
164
5
42
4
8
3
7
2
1
1
1
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788375152883
język
polski
dodała
Natalia-Lena

Trzydziestolatek z korporacji uciekający od codziennej rutyny do afrykańskiej dżungli. Młoda kobieta konfrontująca się ze swoimi największymi obawami w świecie ortodoksyjnego islamu. Dojrzały mężczyzna, który postanawia wreszcie odwiedzić miejsca, o których marzył przez czterdzieści lat. Wszyscy troje usłyszeli taką samą propozycję: „Zabiorę cię w dowolne miejsce na świecie. Pod jednym...

Trzydziestolatek z korporacji uciekający od codziennej rutyny do afrykańskiej dżungli. Młoda kobieta konfrontująca się ze swoimi największymi obawami w świecie ortodoksyjnego islamu. Dojrzały mężczyzna, który postanawia wreszcie odwiedzić miejsca, o których marzył przez czterdzieści lat.

Wszyscy troje usłyszeli taką samą propozycję: „Zabiorę cię w dowolne miejsce na świecie. Pod jednym warunkiem – decyzję, dokąd chcesz lecieć i po co, musisz podjąć już, w tej chwili. Więc gdzie chciałbyś teraz być?”.

Banalne z pozoru pytanie sprowokowało całą trójkę do poszukiwania odpowiedzi – także tych dotyczących ich miejsca w świecie, ich lęków, marzeń i zmarnowanych szans. I był to pierwszy krok na drodze, która całkowicie odmieniła życie każdego z nich.

Książka o podróżach i książka-podróż, którą każdy czytelnik przeżyje inaczej.

 

źródło opisu: http://otwarte.eu/book/swoja-droga

źródło okładki: http://otwarte.eu/book/swoja-droga

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 3737
Aksamitt | 2017-02-27

O ile przed laty "Samsara" mnie oczarowała to "Swoją drogą" uważam, za pomyłkę. Tak ze strony autora, że popełnił takową "niedoróbkę", jak z mojej, że się za nią wzięłam i straciłam czas.
Juz po opisie pierwszej wyprawy byłam niezadowolona ze względu na sposób podejścia autora do charakteru wyprawy, umiejscowienia swojego przyjaciela, jako tego który jest mniej ważny niż on sam - przewodnik.
Być moze niepotrzebnie porównuję te dwa tytuły, bo pierwszy był dla mnie prawdziwą podróżą i czułam się zauroczona spostrzeżeniami osoby przemierzającej dalekie, nie znane mi z autopsji tereny. Natomiast Michniewicz w roli przewodnika nie spisuje się dobrze. A wręcz karygodne jest to, jak poprzez swoje osobiste wynurzenia, spycha bohaterów eskapad na dalszy plan.

Po części możliwe, że to wszystko przyjmuje taki wygląd, bo osoby, które wyruszają z Michniewiczem to albo rodzina albo przyjaciel i właśnie osobiste nacechowanie treści mnie drażniło. NIe trafione moim zdaniem jest tez pakowanie trzech różnych miejsc do jednej książki, bo mam wrażenie, że jej ramy spowodowały okrojenie materiału i ma się poczucie pośpiechu, z jakim przelatujemy przez pewne kwestie związane z odwiedzanym krajem. Oczywiście zawiera odniesienia do kultury i społecznych aspektów bytowania, ale bardziej są to krótkie epizody albo wtręty, z którymi momentami było mi zupełnie nie po drodze, bo czułam ich nachalność czy wręcz sztuczność.Najbardziej mdła w opisie jest wycieczka do Stanów. Mogę tylko przyklasnąć ojcu autora, który nie czuł się zadowolony, bo ja również nie czułam żadnej fascynacji czytając szczególnie tę część.

Odniosłam wrażenie, że to nie tyle książka o podróżowaniu, a o samym Michniewiczu. Nawet bohaterowie wycieczek nie są w centrum, bo pierwsze skrzypce należą się wytrawnemu globtroterowi. Byłam przekonana, że tak zapowiadająca się publikacja będzie zawierać również wrażenia podróżujących z nim towarzyszy. W dodatku nie rozumiem czemu mają służyć rozważania na tematy prywatne. Z założenia to miała być lektura podróżnicza, a nie filozoficzne nurzanie się np w meandrach małżeńskiego pożycia.
Pewnie dobrze, że "Samsarę" przeczytałam wcześniej, bo do dziś zostają mi pozytywne wrażenia. Natomiast, jeśli przyjdzie mi kolejny raz zmierzyć się z jakakolwiek książka Tomka Michniewicza, trudno mi będzie nie oceniać jej przez pryzmat, dopiero co odkrytej u niego megalomanii.
Sporo rzeczy w tej publikacji mnie rozczarowało, a najbardziej niedopracowanie każdego z planów wycieczkowych, przez co powstały niekończące sie opowieści oraz niedopuszczanie bohaterów, by naprawdę przemówili, co można by wykorzystać w końcowym rozdziale każdej z części. Wydaje mi się, że "swoją drogą" poszedł w tym wypadku jedynie autor, a reszta musiała się do niego dopasować.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Kochać mocniej

Gdyby Lisa uśmierciła Tessę i małą Leoni to by popełniła ciężki grzech. Trzymająca w napięciu do samego końca.

zgłoś błąd zgłoś błąd