Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Nikogo nie ma w domu

Wydawnictwo: Znak
6,86 (51 ocen i 6 opinii) Zobacz oceny
10
1
9
2
8
10
7
24
6
6
5
7
4
0
3
1
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788324010387
liczba stron
418
kategoria
Literatura piękna
język
polski

... proponuję z tego miejsca, by wznieść pomnik nieznanemu polskiemu hydraulikowi w rozlicznych europejskich miastach. Dlaczegoa Dlatego że polski hydraulik jest pierwszą ofiarą europejskiego zjednoczenia, zwłaszcza zaś idei poszerzania Europy. Ponieważ o polskim hydrauliku wszyscy mówią ze strachem i nienawiścią zepchnął w cień nawet przysłowiowo znienawidzonych Romów pomnik winien składać...

... proponuję z tego miejsca, by wznieść pomnik nieznanemu polskiemu hydraulikowi w rozlicznych europejskich miastach. Dlaczegoa Dlatego że polski hydraulik jest pierwszą ofiarą europejskiego zjednoczenia, zwłaszcza zaś idei poszerzania Europy. Ponieważ o polskim hydrauliku wszyscy mówią ze strachem i nienawiścią zepchnął w cień nawet przysłowiowo znienawidzonych Romów pomnik winien składać się tylko z cokołu. A na cokole niech zostanie wyryty prosty i smutny napis: Pomnik Nieznanego Polskiego Hydraulika. Tak o fantomie polskiego hydraulika pisze w najnowszym zbiorze esejów Dubravka Ugrešić, pisarka obdarzona przenikliwym spojrzeniem i jednym z najbardziej wyrazistych głosów współczesnej literatury. W Nikogo nie ma w domu bezlitośnie rozprawia się z pojęciami, które we współczesnym świecie są traktowane przez wielu jako tabu albo przemilczane jako zbyt niewygodne. Ugrešić nie stroni od niewygodnych pytań, z drwiącym spojrzeniem przygląda się procesowi globalizacji i skutkom politycznej poprawności. zastanawia się nad pojęciem domu, zakorzenienia w określonej kulturze poddanej wpływom multikulturowego świata i definicją tożsamości. A o swojej najnowszej książce mówi wprost: Żyjemy w czasach, które nas zmuszają do zachowywania się tak, jakbyśmy żyli w raju. A świat, w którym żyjemy, w sposób jaskrawy obiecanym rajem nie jest. Niniejsza książka łamie zasady dobrego zachowania marudzi.

 

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 288
Romsi | 2012-04-09
Na półkach: Przeczytane

"Żyjemy w czasach, które zmuszają nas do zachowywania się tak, jakbyśmy żyli w raju."
Doskonały styl, nienarzucający, ale wyrazisty- ta książka nie rości sobie prawa do bycia naukową diagnozą społeczeństw postkomunistycznych; to raczej subiektywne spojrzenie na wybrane problemy Europy, które dotyczą wszystkich i wymagają zajęcia jakiegokolwiek stanowiska. Autorka zajmuje je zupełnie wyraźnie i bezkompromisowo- to jedna z rzeczy, która urzekła mnie najbardziej. Zgadzam się z tezą, ze eurooptymizm to konformistyczna maska, ignorowanie rzeczywistego stanu rzeczy- Ugresić jest daleka od takiej postawy, co nie znaczy że jest malkontentem zajmującym się jedynie marudzeniem i brużdżeniem, wręcz przeciwnie. Drogą do zrozumienia złożoności problemów obywateli byłych państw socjalistycznych jest gruntowne badanie ich historii i wnikliwa obserwacja teraźniejszości. Sytuacje nie są jednoznaczne i chyba nigdy tak się nie stanie, na tym polega główna przeszkoda. A jednak odnoszę wrażenie, ze w wielu sprawach Ugresić dociera do sedna i racja jest po jej stronie (może to również kwestia dystansu z jakim autorka podchodzi do swojej ojczyzny, a może tylko dałam się zmanipulować lekko anarchizującym zadziornym stylem).
Z moich osobistych refleksji potwierdziła się jedna: że ambicje zachodnioeuropejskie Polski są i jeszcze przez długi czas będą, bezzasadne. Im bardziej spinamy się, by dorównać zachodnioeuropejskim państwom dobrobytu, tym bardziej widoczne stają się cechy wschodnie, postkomunistyczne popłuczyny i mentalne zniewolenie. Choćbyśmy nie wiem jak próbowali jesteśmy na najlepszej drodze do całkowitego pogrążenia- Inni zresztą nie widzą różnicy między Polską, Węgrami, czy byłą Jugosławią, dla nich zawsze będziemy na straconej pozycji...

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Dylan Dog: Cagliostro!

Gdy będziecie zaczynać przygodę z serią Dylan Dog, w co drugiej recenzji przeczytacie o Umberto Eco, dla którego to jedna z ulubionych rozrywek oraz o...

zgłoś błąd zgłoś błąd