Państwo Hitlera

Tłumaczenie: Wojciech Łygaś
Seria: Złota Seria [FINNA]
Wydawnictwo: Oficyna Wydawnicza Finna
7,43 (35 ocen i 7 opinii) Zobacz oceny
10
1
9
8
8
10
7
5
6
9
5
1
4
1
3
0
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Hitlers Volksstaat
data wydania
ISBN
9788389929327
liczba stron
480
kategoria
historia
język
polski

„Państwo Hitlera” Gotza Aly to nowatorskie, sensacyjne spojrzenie na narodowy socjalizm Hitlera. Książka wywołała wielką dyskusje w Niemczech. Autor krok po kroku pokazuje jak to się stało, że nawet pod koniec wojny stopa życiowa Niemców nie spadła, a rodzinom niemieckim żyło się lepiej niż przed wojną, nie uwzględniając oczywiście tego, co niszczyła wojna. I to jest klucz do zrozumienia...

„Państwo Hitlera” Gotza Aly to nowatorskie, sensacyjne spojrzenie na narodowy socjalizm Hitlera. Książka wywołała wielką dyskusje w Niemczech. Autor krok po kroku pokazuje jak to się stało, że nawet pod koniec wojny stopa życiowa Niemców nie spadła, a rodzinom niemieckim żyło się lepiej niż przed wojną, nie uwzględniając oczywiście tego, co niszczyła wojna. I to jest klucz do zrozumienia dlaczego Niemcy przez cała wojnę popierali Hitlera. Jest to także zupełnie inne spojrzenie na Holocaust, którego przyczyna, wg autora, tkwi w przesłankach ekonomicznych, a nie, jak dotychczas wielu sądziło, ideologicznych. Autor krok po kroku analizuje każdy okupowany kraj w Europie i konsekwentnie udowadnia swoją tezę.

 

źródło opisu: FINNA, 2015

źródło okładki: http://www.finna.com.pl/

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 925
lfc_1892 | 2017-08-13
Na półkach: Przeczytane, Ulubione, 2017
Przeczytana: 27 lipca 2017

Książka zadała poważny cios fundamentom niemieckiej polityki historycznej, zgodnie z którą wyłączną odpowiedzialnością za zbrodnie, grabieże i związane z nimi malwersacje dokonane w czasie wojny obarcza się nazistów. O zakłamaniu w tej materii Götz wyraża się następująco:

„Kiedy piszę o „Niemcach”, używam tzw. zbiorowego uogólnienia. Robię to jednak często, ponieważ przy wszystkich swych brakach, wydaje mi się to o wiele bardziej adekwatne, niż używanie bardzo mocno zawężonego pojęcia „naziści”. Wszak Hitlerowi wielokrotnie udawało się uzyskiwać akceptację swych działań daleko poza szeregami członków partii – wśród zwykłych obywateli Rzeszy Niemieckiej (…) Z procesu aryzacji korzyść odnosili zarówno Niemcy, jak i Austriacy – dotyczy to aż 95 % tych społeczności. Dlatego ten, kto twierdzi, że istnieli wtedy tylko fanatyczni naziści, dopuszcza się wypaczenia historycznej perspektywy”.

Retoryka naszych sąsiadów nie dopuszcza posługiwania się terminem niemieckich, a co najwyżej „nazistowskich” zbrodni wojennych. Autor udowadnia, że większość Niemców dzięki rabunkowej polityce rządu cieszyła się znacznie wyższym standardem życia w czasie wojny niż przed jej wybuchem. Zawiłość mechanizmów, jakie opracowali finansiści, aby uzyskać ten cel, przyprawia o zawrót głowy i wydłuża czas lektury, jednak bez wątpienia nie jest to czas stracony. Te posunięcia wynikały w dużej mierze z nauki na doświadczeniach II Rzeszy, która swój udział w Wielkiej Wojnie finansowała w większości oparciu o kredyty. Ekonomiści uważali to za największy błąd, który zaważył na porażce Niemiec. Tym razem, jak mawiał Göring, wojna miała wyżywić wojnę, a przeciętny Niemiec miał w jak najmniejszym stopniu odczuć, że w ogóle się ona toczy. Dowiemy się poza tym, jak bardzo rząd Hitlera był uzależniony, o ile nie wręcz skrępowany w swoich decyzjach utrzymaniem społecznego poparcia, i do jakiego bezprawia gotów był się posunąć kosztem innych narodów, aby tylko to poparcie utrzymać. Nie mniej interesujące są wzmianki na temat tego, jak wiele rozwiązań nazistowskich w zakresie prawa podatkowego i emerytalnego do dziś stanowi część nie tylko niemieckiego, ale i unijnego (!) systemu prawnego.

O tym, jak bardzo mało mówi się dziś w Niemczech na temat podstaw „cudu gospodarczego” III Rzeszy w latach jej istnienia, świadczy reakcja pracownika archiwum na prośbę autora wydania mu interesujących go dokumentów: „Panie Aly, co prawda pan się na tym zna, ale wydaje się, że się pan pomylił: tych akt nikt zazwyczaj nie zamawia”. Autor podjął się przypuszczalnie najbardziej niedogodnego dla współczesnych Niemiec aspektu ich historii. Nie tylko ze względu na kłopotliwą kwestię reparacji, lecz i z uwagi na celowe zniszczenie najważniejszych akt. I za to należy mu się ogromny szacunek. Zabrakło mi jedynie szerszej analizy, na ile katastrofalne zadłużenie Niemiec po 1938 zaważyło na decyzji o wojnie jako środku zaradczym.

Realizatorzy niemieckiej polityki historycznej zwykli mawiać, że żołnierzom Wehrmachtu przyszło pełnić tzw. „gorzki obowiązek” na froncie wschodnim. To eufemistyczne określenie z zasady ma usuwać w cień ich zbrodnie i niczym nieograniczoną chciwość. Jak „gorzki” był to obowiązek, pokazują nam fotografie obładowanych ponad granice możliwości żołnierzy, udających się na urlop, a w jeszcze większej mierze – ich listy do krewnych, w których na próżno szukać wzmianek o walce z wrogiem. Dominuje motyw rabunku i pomysłowości w „wymianie” dóbr, obliczonej na zapewnienie rodzinie przebywającej w kraju jak największego dobrobytu kosztem innych narodów. Niedawno, przy okazji tematu reparacji, dowiedzieliśmy się od jednego z senatorów, że „najbardziej zniszczonym narodem pod względem biologicznym i materialnym po II wojnie światowej byli Niemcy”. Przywołam zatem wypowiedź Juliusa Posenera, który tak opisał mieszkańców zbombardowanych miast po powrocie do ojczyzny:

„Wygląd ludzi nie odpowiadał stopniowi zniszczenia. Wyglądali dobrze – zaróżowione twarze, weseli, zadbani i całkiem nieźle ubrani. System ekonomiczny, który do samego końca podtrzymywano dzięki milionom obcych rąk i poprzez rabunek całego kontynentu, dał właśnie tutaj swoje efekty”. Odcisnął również bez dwóch zdań piętno na sukcesach gospodarczych RFN, ale te, nie mniej zresztą interesujące, wykraczają już poza obszar niniejszej pracy.

ŁS

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Krzyk ciszy

Takiej książki [chyba] szukałam. Pokazanie codzienności szpitala psychiatrycznego od wewnątrz. Bohaterka nie ma takich odchyłów jak jej znajomi, to tr...

zgłoś błąd zgłoś błąd