Un homme qui dort

Wydawnictwo: Gallimard
7 (82 ocen i 8 opinii) Zobacz oceny
10
4
9
12
8
16
7
26
6
10
5
7
4
2
3
4
2
0
1
1
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
2070382885
liczba stron
143
słowa kluczowe
OuLiPo, powieść francuska
język
francuski
dodał
Galahad

«Tu as vingt-cinq ans et vingt-neuf dents, trois chemises et huit chaussettes, quelques livres que ne lis plus, quelques disques que tu n'écoutes plus. Tu es assis et tu ne veux qu'attendre, attendre seulement jusqu'à ce qu'il n'y ait plus rien à attendre.» C'est en ces termes que le narrateur s'adresse lui-même, Un homme qui dort, qui va se laisser envahir par la torpeur et faire l'expérience...

«Tu as vingt-cinq ans et vingt-neuf dents, trois chemises et huit chaussettes, quelques livres que ne lis plus, quelques disques que tu n'écoutes plus. Tu es assis et tu ne veux qu'attendre, attendre seulement jusqu'à ce qu'il n'y ait plus rien à attendre.»
C'est en ces termes que le narrateur s'adresse lui-même, Un homme qui dort, qui va se laisser envahir par la torpeur et faire l'expérience de l'indifférence absolue.
Il ne lui restera pourtant qu'une issue : reprend pied sur la Terre des vivants.

 

źródło opisu: okładka

źródło okładki: autorskie

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 1138
carac | 2015-07-31
Na półkach: Ebook, Przeczytane
Przeczytana: 26 lipca 2015

Za punkt wyjścia do rozważań nad tą niewielkich rozmiarów „literacką konstrukcją”, nad tym „produktem OuLiPo”, którego twórca w sposób dość natrętny atakuje czytelnika zwracając się do niego bezpośrednio przy pomocy czasowników takich jak: „jesteś”, „byłeś”, „wiesz”, „widzisz” itp. wikłając go tym samym w obrazy kreślone bardzo sugestywnie – przyjąłem założenie, że warunkiem koniecznym życiowej aktywności są w miarę regularnie występujące „przerwy” na odbudowę sił, czyli okresy mniejszej aktywności, w których nasze zmysły takie jak wzrok, słuch, dotyk miałyby czas na regenerację; jakość naszego życia, naszej aktywności życiowej uwarunkowana jest jakością naszego odpoczynku, a w nim koniecznie możliwością niezakłócanego niczym snu.

Czy można tak pokierować własnym życiem, by żyjąc zbliżyć się do stanu „człowieka, który śpi”?

Takim studium tego stanu jest właśnie ta pozbawiona dialogów, linearna, jednowątkowa, pisana w drugiej osobie liczby pojedynczej „konstrukcja”, której – w moim odczuciu – bliżej dzięki częstym powtórzeniom i powracającym motywom do utworu MUZYCZNEGO, posługującego się obrazami i wywołanymi przez te obrazy emocjami - niż do pojmowanego w sposób tradycyjny utworu LITERACKIEGO z mniej lub bardziej zagmatwaną fabułą, z bohaterami pierwszo i drugoplanowymi, a tym samym – utworu „skazanego” na analizą literacką.

To nie jest książka o depresji czy o jakiejkolwiek innej chorobie.

Jeśli już zmusić się do szufladkowania, to nie bez znaczenia może być tu fakt, że Perec w dużym stopniu „studium” to oparł na własnych przeżyciach. Mamy tu więc dylematy 25-letniego młodzieńca (studenta), który niczym Raskolnikow snuje ROZWAŻANIA w wynajmowanej ciasnej klitce usytuowanej w kamienicy gdzieś na piętrze, leżąc z podkurczonymi nogami na wąskiej ławce i wpatrując się w rysy na suficie, czy „podziwiając” wzroki na tapecie, do tego z dochodzącymi do jego uszu dźwiękami zza ściany, z odmierzającymi upływ czasu kapiącymi z cieknącego kranu na korytarzu kroplami – rozważania NA TEMAT życia i swojego miejsca na świecie ograniczając w coraz większym stopniu swoją aktywność. Dochodzi pod koniec tego eksperymentu do bardzo zaskakujących spostrzeżeń…

Zachęcam do prześledzenia tych rozważań i poddaniu się precyzyjnie tkanym za pomocą słów OBRAZOM.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Zapisując się na newsletter zgadzasz się na otrzymywanie informacji z serwisu Lubimyczytac.pl w tym informacji handlowych, oraz informacji dopasowanych do twoich zainteresowań i preferencji. Twój adres email będziemy przetwarzać w celu kierowania do Ciebie treści marketingowych w formie newslettera. Więcej informacji w Polityce Prywatności.

Opinie czytelników


O książce:
Grzech

Co można dodać do opinii Romana Dłużniewskiego, pod którą podpisuję się obiema rękami i nogami też? To moja pierwsza książka tego autora, wyznawcy Sek...

zgłoś błąd zgłoś błąd