Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

1913. Rok przed burzą

Tłumaczenie: Ewa Kochanowska
Wydawnictwo: Czarna Owca
6,49 (89 ocen i 21 opinii) Zobacz oceny
10
1
9
6
8
17
7
22
6
19
5
17
4
4
3
3
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
1913
data wydania
ISBN
9788375547733
liczba stron
352
słowa kluczowe
Historia, 1913 r.
kategoria
historia
język
polski
dodała
joly_fh

Rok 1913: moment szczytowego rozkwitu, rok, w którym wszystko wydaje się możliwe... Florian Illies po mistrzowsku rozwija przed nami panoramę roku, który trudno z czymkolwiek porównać, roku, w którym zaczyna się nasza współczesność. Literatura, muzyka i sztuka łamią wszelkie granice. Franz Kafka pisze nieskończenie długie i piękne listy do Felicji Bauer, za sprawą których pozbawia się szans...

Rok 1913: moment szczytowego rozkwitu, rok, w którym wszystko wydaje się możliwe...

Florian Illies po mistrzowsku rozwija przed nami panoramę roku, który trudno z czymkolwiek porównać, roku, w którym zaczyna się nasza współczesność. Literatura, muzyka i sztuka łamią wszelkie granice.

Franz Kafka pisze nieskończenie długie i piękne listy do Felicji Bauer, za sprawą których pozbawia się szans na małżeństwo, Strawiński i Schönberg są sprawcami niesłychanych skandali, w Essen powstaje prototyp pierwszego supermarketu Aldi, w Mediolanie Prada otwiera swój pierwszy oddział, Zygmunt Freud i Rainer Maria Rilke idą w Monachium na jednego, piętnastolatek nazwiskiem Bertolt Brecht zostaje redaktorem naczelnym szkolnej gazetki w Augsburgu, a Ernst Ludwig Kirchner maluje wciąż od nowa Potsdamer Platz.

W Monachium austriacki malarz kartek pocztowych nazwiskiem Adolf Hitler sprzedaje banalne miejskie widoczki.

Autor zdołał w swej książce stworzyć zapierający dech w piersiach portret wyjątkowego roku, kiedy to długi dziewiętnasty wiek zderza się z hukiem z krótkim wiekiem dwudziestym, wiekiem wojen i skrajności.

FLORIAN ILLIES, urodził się w 1971 r., studiował historię sztuki w Bonn i Oksfordzie, a w 1997 r. został felietonistą "Frankfurter Allgemeine Zeitung"; od 1999 r. do 2001 r. kierował berlińskim dodatkiem gazety "Berliner Seiten" ("Berlińskie Strony"); był szefem działu felietonów nowo założonej "Frankfurter Allgemeine Sonntagszeitung" oraz współzałożycielem i wydawcą czasopisma artystycznego "Monopol". W 2008 r. przeszedł do tygodnika "Die Zeit" na stanowisko kierownika działu felietonu i literatury. Obecnie Illies jest partnerem w berlińskim domu aukcyjnym "Villa Grisebach", gdzie odpowiada za sztukę XIX w. Jego dotąd opublikowane cztery książki sprzedały się w ponadmilionowym nakładzie.

 

źródło opisu: Czarna Owca, 2014

źródło okładki: www.czarnaowca.pl

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 240
Justyna Wydra | 2016-01-28
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 27 stycznia 2016

Zaczęłam czytać bez rzutu okiem na notkę z tyłu książki i pewnie dlatego spodziewałam się raczej szerokiego spojrzenia na rok 1913 w ogóle. A tymczasem "1913. Rok przed burzą" jest zapisem dwunastu miesięcy z życia artystów tworzących na początku tamtego stulecia. Bracia Mann, Kafka, Picasso, Strawiński, Kirchner, Rielke i wielu, wielu innych. Także malarz pejzażysta Adolf Hitler, który na początku roku w wiedeńskim ogrodzie mija się podczas spacerów z niejakim Józefem Stalinem...

Florian Illies świetnie odmalował obraz epoki, która miała stać się wstępem do długiego pokoju ("Do wojny już więcej nie dojdzie" bo "Bankierzy nie wysupłają pieniędzy na taką wojnę"), tymczasem okazała się łabędzim śpiewem wieku dziewiętnastego. Jest coś bezwstydnie fascynującego i boskiego zarazem w podglądaniu życia, twórczości i myśli ludzi tamtych dni, dla których największym wyobrażalnym bólem wciąż jeszcze pozostawał ból egzystencji.

Choć oczywiście w głowach niektórych z nich świtała już myśl o nadchodzącej hekatombie (wszak artysta czuje więcej i widzi dalej, czyż nie?). Na ogół nie traktowano jej jednak poważnie, przypisując ją raczej neurastenii (Freud, wszechobecny Freud!), niż umiejętności wróżenia z międzynarodowej atmosfery.

Polecam, choć przede wszystkim tym Czytelnikom, którzy interesują się tamtym okresem w sztuce. Ja sama czytałam ze smartfonem pod ręką, studiując wymienione w książce dzieła malarskie, wiersze i biografie nieznanych mi wcześniej artystów.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Dzikie serca

Szanowna i miła Publiko! Drugi tom mojej sagi "Cień od wschodu" znalazł się już w księgarniach. Przyznam się, że ta książka jest dla mnie ek...

zgłoś błąd zgłoś błąd