Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Mefisto

Tłumaczenie: Zbigniew Batko
Wydawnictwo: Znak
6,07 (60 ocen i 12 opinii) Zobacz oceny
10
0
9
4
8
5
7
20
6
10
5
11
4
5
3
4
2
0
1
1
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788324010622
liczba stron
236
kategoria
Literatura piękna
język
polski

Subtelne dotknięcie chaosu.Gabriel Swan jest matematycznym geniuszem. Jego chłopięcym światem rządzą symetrie, wzory i uporządkowane ciągi liczb. Do prowincjonalnego miasteczka, w którym żyje, wprowadza się troje tajemniczych nieznajomych: posępny pan Kasperl, niema Sophie i pełen diabolicznego uroku Felix. Chłopiec poddaje się ich fascynującemu urokowi i traktuje jak drugą rodzinę. Nie...

Subtelne dotknięcie chaosu.Gabriel Swan jest matematycznym geniuszem. Jego chłopięcym światem rządzą symetrie, wzory i uporządkowane ciągi liczb. Do prowincjonalnego miasteczka, w którym żyje, wprowadza się troje tajemniczych nieznajomych: posępny pan Kasperl, niema Sophie i pełen diabolicznego uroku Felix. Chłopiec poddaje się ich fascynującemu urokowi i traktuje jak drugą rodzinę. Nie przeczuwa, że obcy sprowadzili niszczącą siłę, która niebawem doprowadzi do tragedii... Odtąd Gabrielowi towarzyszyć będzie świadomość, że życie nie jest matematycznym równaniem, a niszczące zło może pojawić się w chwili, gdy prawda i spełnienie są na wyciągnięcie ręki. John Banville, jeden z najważniejszych współczesnych pisarzy, stworzył pełną wewnętrznego napięcia i dyskretnej erotyki opowieść o tym, jak chaos niepostrzeżenie wsącza się w ludzkie życie. Mefisto to mocna, przejrzysta, a zarazem subtelna proza.Banville to magik.Time Outznakomita, przepięknie napisana powieść, jedna z tych, które czyta się więcej niż raz. Cudowna rzecz.Punch

 

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (157)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 577
Mey-Mey | 2013-02-16
Na półkach: Obyczajowe, Przeczytane, 2013
Przeczytana: 16 lutego 2013

Nieprzewidywalna, bo gdyby była przewidywalna, to nastąpiłby w niej jakiś punkt kulminacyjny... Po opisie liczyłam na coś porywającego, coś co mną wstrząśnie albo przynajmniej zaciekawi, jednak książka jest jedynie wstrząsająco nudna. Przeczytałam, szybko o niej zapomnę!

książek: 1085
Medellin | 2014-08-01
Przeczytana: 01 sierpnia 2014

Spodziewałem się więcej po tej książce. Muszę przyznać, że narracja jest jak najbardziej udana, nastrój też się udziela, tylko treść jakoś pozostawia niedosyt.

książek: 425
Fany Fern | 2014-06-14
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 14 czerwca 2014

Zdecydowanie, kiedy nasz wykładowca zadał tę lekturę na egzamin, spodziewałam się masterpiece. Tymczasem, książka jest dla mnie nie do końca zrozumiała, być może takie też niesie przesłanie. Dla Gabriela Swana, tytułowego ironicznie Mefisto, świat jest niezrozumiały. Jest on niczym drobna proteina targana przez wiatr losu po tym świecie. Spotyka najdziwniejszych ludzi na swojej drodze. Dotykają go dziwne zbiegi okoliczności, dziwny wypadek rodziców, jego własny... Kiedy ulega wypadkowi jego życie zmienia się, ale jakby wcale się nie zmieniło. Ciągle na tabletkach, które nazywa imionami mitologicznych kochanek, miota się od wydarzeń do wydarzeń, nie mając na nie wpływu. Jego umysł od dziecka przesiąknięty schematami matematycznych ciągów liczb, uważa że światem rządzi porządek. Do czasu, kiedy po raz kolejny w jego życiu chaos odbiera mu najbliższych... Książka warta przeczytania, jednak pozostawiająca niepokojące, nierozwiązane pytania, porzucone wątki o które do końca, czytelnik...

książek: 952
Łukasz Witt | 2016-03-22
Przeczytana: 22 marca 2016

Na początku poddałem się lekkiej euforii czytania, ponieważ powieść zwiastowała nietuzinkową historię. Panowała atmosfera tajemniczości, co chwila pojawiały się osobliwe postacie, przedstawione na tyle inspirująco, że można było z niecierpliwością wyczekiwać na rozwój wypadków. Tworzyłem sobie nawet lekkie połączenia ze stylem Tima Burtona.
Trzeba też oddać, że mnogość występujących metafor, potrafiła skutecznie zatrzymać mnie na dłużej przy czytaniu. Dlatego dziwiłem się niepochlebnym opiniom.

Niestety, obiecujące rozpoczęcie nie przerodziło się w nic większego. Z każdym kolejnym akapitem byłem coraz mocniej skonsternowany serwowaną treścią. Brak ludzkich zachowań, jakieś zwyczajne interakcje, nie ten adres. Drewniane dialogi niczym z pierwszej lepszej telenoweli. Skoro ciężko mi było wypatrzyć jakąś sensowną fabułę, to myślałem, że może znajdą się aforyzmy? Zdecydowanie nie, jak nie dla psa kiełbasa. I nawet wspomniane bogactwo metafor nie było w stanie przysłonić wad. ...

książek: 182
Na półkach: Przeczytane, Posiadam

John Banville został uhonorowany w 2005 roku nagrodą Bookeraa za powieść "Morze" tym razem zabiera nas do małego i czarownego miasteczka, w którym mieszka i dorasta samotnik i matematyczny geniusz Gabriel Swan. Pewnego dnia Gabriel poznaje trójkę niesamowitych przyjezdnych - niemą Sophie o czarującym wyglądzie i dziecinnym zachowaniu, Felixa o diabelskim uśmieszku i tej niezwykle rzadkiej umiejętności wyśmiewania wszystkiego wokół, nawet siebie, oraz małomównego matematyka - Pana Kasperla. Ta trójka wkrótce zamieni spokojne miasteczko w piekło, a życie Gabriela w koszmar. Banville kolejny raz udowadnia, że jest mistrzem budowania nastroju, nastroju tak specyficznego, refleksyjnego i utrzymanego w spokojnej tonacji, bez względu na to, co się dzieje. Nawet, gdy atmosfera z początku sielska i romantyczna przeradza się w duszną, tajemniczą i wręcz nie do zniesienia. Gazeta "Time Out" pisze - "Banville to magik" i jest to prawda w stu procentach.

książek: 262
trnabadara | 2013-03-10
Na półkach: Przeczytane, Ulubione
Przeczytana: 09 marca 2013

"Mefisto" to nietuzinkowa powieść, powieść która wciąga, wzbudza ciekawość i w pewnym stopniu kpi z czytelnika, pozostawiając go oszołomionym, oczarowanym, a nawet nieco zagubionym. Styl Banville'a nie należy do 'prostych, lekkich i przyjemnych', pełen jest rozbudowanych porównań i metafor. Niejednokrotnie autor poświęca cały paragraf czy kilka paragrafów na kwieciste, poetyckie opisy brzydoty, kalectwa i nędzy których doświadcza główny bohater. Akcja to zwalnia i ciągnie się, dłużąc się niemal, to przyspiesza i galopuje tak, że trudno się zorientować gdzie i na jakim dokładnie etapie życia Gabriela właściwie się toczy. Czytając "Mefista" czułam się trochę jak podczas jazdy kolejką górską, nie dało się przewidzieć co przyniosą kolejne strony. Zakończenie równie dobrze mogło być początkiem, bo, jak stwierdził sam protagonista 'on wróci, zawsze wraca'.
Bohaterowie powieści są pełni sprzeczności i wielu z nich pozostaje zagadką do ostatnich stron książki. Dowiadujemy się o nich tyle...

książek: 73
czytulinka | 2015-03-25
Na półkach: Przeczytane

Banville to figlarny i piekielnie inteligenty pisarz, a każda jego książka jest jakby smakowicie zapakowanym prezentem, gdzie nazwisko autora jak wielka kokarda zwiastuje kryjące się pod nią wspaniałości. Mefisto jest i nie jest podobne do innych dzieł tego autora. Jest w nim wszystko, co najwspanialsze, najbardziej charakterystyczne dla niego, a jednocześnie prezentuje nieco inne spojrzenie i postaci.

Mamy tu młodego człowieka, chłopca, który posiada niezwykły matematyczne dar, określany przez swojego nauczyciela jako geniusza. Poznajemy go od najwcześniejszych chwil życia, chwil, które zna z opowiadań rodziny, jak przeżył niejako kosztem swojego brata bliźniaka. Zawsze strzeżony jako ten, który może podzielić los zmarłego rodzeństwa, a jednocześnie od najwcześniejszych lat izolujący się i próbujący oddanie matki. W szkole dowiaduje się, że jest wybitnym, ponadprzeciętny, co skrzętnie ukrywa przed rodziną, zwykłą i prostą, nie znającą innego życia jak to w małym i skromnym...

książek: 940
Salma | 2012-09-02
Na półkach: Przeczytane

Jakoś mnie ta książka nie porwała. Wydawca obiecuje "subtelne dotknięcie chaosu", ale ja go w ogóle nie zauważyłam. Może mało uważnie czytałam tę książkę - nie ma w niej bowiem porywającej akcji czy innych ciekawych zdarzeń przykuwających uwagę. Książka jest po prostu smętna. I co z tego, że bohater jest geniuszem matematycznym, skoro nie ma to większego odniesienia do fabuły (jak to było np. w "Samotności liczb pierwszych")? Coś tam sobie liczy, przelicza, ale nic z tego nie wynika. Nie zauważyłam w książce też druzgocącego zła, niszczycielskiej siły. Chyba były głęboko ukryte pod drugim i grubym dnem, a ja czytałam zbyt powierzchownie. Jak dla mnie - opis z okładki przerósł zawartość książki.

książek: 497
Katarzyna | 2012-03-14
Przeczytana: marzec 2012

Intrygująca i tajemnicza. Niepokoi swoją magią.

książek: 2849
Calamitas | 2014-09-14
Na półkach: Przeczytane, Thesaurus

zasem człowiek trafia na książkę, która go przerasta. I to wcale nie swoją objętością. Stało się. Zostałam dotknięta nieszczęściem. Wprawdzie nie poległam, ale rozgrywkę uważam za nierozstrzygniętą. Ciężko stwierdzić, czy nie dorosłam, nie dojrzałam intelektualnie, czy zwyczajnie nie jest to literatura dla mnie. Potencjał jest: mroczna, duszna atmosfera, genialne, zagubione dziecię, trudne i przedwczesne dojrzewanie, a nawet tragedia życiowa. Ale całość jakoś tak się rozjeżdża, wątki pozostają niedokończone, dylematy nierozwiązane. Może za dużo poezji w tej prozie jak na mnie.

zobacz kolejne z 147 
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
Inne książki autora
więcej książek tego autora
Powiązane treści
Drugie życie Philipa Marlowe’a

Irlandzki powieściopisarz, John Banville, ogłosił niedawno, że napisze książkę o dalszych losach prywatnego detektywa Philipa Marlowe’a, powołanego do życia przez Raymonda Chandlera.


więcej
więcej powiązanych treści
zgłoś błąd zgłoś błąd