Morderca bez twarzy

Tłumaczenie: Anna Marciniakówna
Cykl: Komisarz Wallander (tom 1)
Wydawnictwo: W.A.B.
6,73 (3603 ocen i 287 opinii) Zobacz oceny
10
136
9
187
8
476
7
1 336
6
959
5
361
4
73
3
56
2
13
1
6
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Mördare utan ansikte
data wydania
język
polski
dodała
Ag2S

W niewielkiej mieścinie na południu Szwecji z rąk sadystycznych morderców ginie para staruszków. Prowadzący śledztwo komisarz Wallander nie znajduje motywów okrutnej zbrodni; małżonkowie nie mieli wrogów, z domu nic nie zginęło, a jedynym śladem jest powtarzane przez umierającą kobietę słowo "cudzoziemcy". Informacja przedostaje się do prasy, wywołując tragiczne w skutkach, rasistowskie akty...

W niewielkiej mieścinie na południu Szwecji z rąk sadystycznych morderców ginie para staruszków. Prowadzący śledztwo komisarz Wallander nie znajduje motywów okrutnej zbrodni; małżonkowie nie mieli wrogów, z domu nic nie zginęło, a jedynym śladem jest powtarzane przez umierającą kobietę słowo "cudzoziemcy".
Informacja przedostaje się do prasy, wywołując tragiczne w skutkach, rasistowskie akty odwetu, za którymi stoi organizacja neonazistowska. Wallander podejmuje ten trop; dowiaduje się również, że zamordowany staruszek dorobił się w czasie wojny majątku, współpracując z Niemcami. Niestety, i te ślady prowadzą donikąd.

Mankell znakomicie łączy pasjonującą, pełną napięcia historię kryminalną z przenikliwą diagnozą polityki władz szwedzkich wobec imigrantów. Obnaża niekompetencje instytucji powołanych do nadzoru nad azylantami, nieprecyzyjne kryteria selekcji i wrogość części szwedzkiego społeczeństwa do obcych. Książka uznana została za najlepszą szwedzką powieść kryminalną roku 1991 oraz za najlepszą powieść kryminalną w krajach nordyckich.

 

źródło opisu: Wydawnictwo W.A.B., 2014

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (6766)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 292
Paco | 2016-10-22
Na półkach: Przeczytane, Mankell H
Przeczytana: 22 października 2016

Kurt Wallander.
A czy ja mówię, że jestem pewien, jak nie jestem.
To tylko moja zwerbalizowana sugestia.
Sądzę, że to protoplasta Harrego Hole.
Nie różnią się od siebie, niby mysz od myszołowa. W zasadzie obaj są drapieżnikami. I obaj myszami. Zranieni przez kobiety i sami rany zadający. Rano, w południe i wieczorem pijący. Nie, nie herbatkę. Dlatego permanentny stan zagrożenia wątroby występuje. I psyche osłabiona. Cyklicznie źle parkujący i regularnie cięgi zbierający. Od zbirów i życia. Wegetują. I tylko ikra z jaką bandziorów tropią, horyzonty rozjaśnia. Sens bytowi nadając. Tyle porównań. Z różnic jedno mi świta. Nie Kurt. Nie Wallander.
Za to Kurt Wallander.
Zawsze i wszędzie. Gdyby wyciąć tę godność, książka byłaby o połowę krótsza. Tyle razy w użyciu była. No dobra, czepiam się. Ale posłuchajcie jak to brzmi.
Kurt Wallander maligny nie rozumie, w jakiej zbrodnia popełniona została.
Kurt Wallander śledztwo prowadzi.
Metody Kurta Wallandera nie zawsze zgodne z prawem...

książek: 1464
Arek | 2018-05-12
Przeczytana: 12 maja 2018

"Morderca bez twarzy" to dopiero moje drugie spotkanie zarówno z piórem Henninga Mankella, jak i postacią komisarza Kurta Wallandera.
Kryminał podobał mi się wprawdzie dużo bardziej niż "Psy z Rygi" ale jednak i tu było dosyć dużo momentów w których się nudziłem.

Postacią którą upodobał sobie autor, przez co najdokładniej ją opisał jest śledczy Kurt Wallander.
Mimo że to postać podobna do przeciętnych ludzi, nie potrafiłem się z nią utożsamić.
Kurt Wallander jest trochę za sztywny, poważny, drętwy.

Pozycja ta napisana jest ze smakiem, szczególnie podobało mi się pierwsze sto stron.
Później mój zachwyt bardzo zmalał, także tempo akcji jakby spadło.
Większość treści tej powieści, jak to w kryminałach bywa, stanowiło śledztwo.
W bardzo bestialski sposób zamordowanych zostaje dwoje staruszków.
Wydaje się że to bardzo dziwna sprawa, śledczy nie znają żadnych motywów, dla których zabito starsze małżeństwo.
Z czasem na wierzch wychodzą nowe fakty, które bardzo zmieniają sytuację.
Akcja...

książek: 304
Defenestracja | 2016-08-02
Na półkach: Przeczytane

Dopadła nas moda na skandynawskie kryminały. Jak każda moda, musiała przynieść sporo śmiecia, bo co to za kryterium literackiej wartości, skandynawskość? Stąd mamy na rynku wiele książek napisanych jakby przez powoli uczące się języka dzieci. I oczywiście one właśnie są najpopularniejsze.
Mankell jest inny. Jego język nie razi, ale najważniejszy jest u niego klimat. Zarówno ten mikro, czyli życie prywatne Wallandera, jego kłopoty z samotnością i nałogiem, jak i ten makro, czyli portret Szwecji mrocznej, ponurej i podzielonej.
Bo najlepsze są te kryminały, w których to nie kryminał jest najważniejszy.

książek: 854
Jolanta | 2018-11-30
Przeczytana: 30 listopada 2018

Pierwsza przeczytana przeze mnie książka z policyjnym detektywem Kurtem Wallanderem w roli głównej. Poszukuje on mordercy brutalnie zamordowanego starszego małżeństwa. Oczywiście brak jest dostrzegalnego motywu zbrodni i świadków. Kilka śladów prowadzi donikąd, ale Wallander nie przerywa śledztwa.
Na przykładzie mieszkańców szwedzkiego miasteczka autor w interesujący sposób wplata w akcję kryminału tematy społeczne i analizuje zmiany zachodzące w mentalności szwedzkiego społeczeństwa: nietolerancja, problem emigrantów, problem opieki nad starszymi ludźmi. A główny bohater? No cóż, ma oczywiście problemy w życiu osobistym, lubi alkohol. Czuje się samotny, pragnie czułości. Polubiłam go, choć czasami mnie irytował.
To pierwsza z serii dziewięciu powieści o Wallanderze, napisana w 1991 roku. Jest dobrą reprezentantką niezwykle popularnych kryminałów skandynawskich XX wieku. Czyta się bardzo dobrze, na pewno sięgnę po następne części.

książek: 6144
Kalissa | 2015-09-25
Przeczytana: wrzesień 2015

Kryminał był bardzo zajmujący. Miał swój klimat. Wszystko rozpoczyna się okrutnym zabójstwem, później zahaczamy o problematykę społeczną (temat uchodźców i imigrantów bardzo na czasie:), pojawia się kolejna ofiara, wreszcie dość ciekawie poruszono problem kontaktów policji z prasą.

Przyznaję, że nie cierpię głównego bohatera! Raziło mnie, że autor skumulował w nim wszystkie(!) możliwe problemy rodzinne: rozwód, problemy z córką, chorobę ojca, brak więzi z siostrą. Ale to wybaczyłabym - gdyby nie poczucie, że brak rodziny, był autorowi na rękę, by Wallander mógł "kręcić" z innymi kobietami! Co gorsza - uważam charakter bohatera za pełen sprzeczności - jawił mi się albo jako ideał, albo jako tępy buc. Bo oto mamy policjanta - odważnego do szaleństwa i wysportowanego(pożar, pościgi, także w nocy), zaharowującego się na śmierć (noce na komisariacie to standard!), twardego, nieustępliwego, który otrzymał w jednej książce tyle ciosów w głowę - że z powodzeniem mógłby zbierać mózg z...

książek: 3131
Marago | 2015-12-09
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 08 grudnia 2015

Książka "Morderca bez twarzy" jest pierwszym kryminałem Henninga Mankella o Kurcie Wallanderze. Niestety, nie zachwyciła mnie. Z trudem dobrnęłam do końca, a przyjemności czytania miałam niewiele. Część pierwsza powieści usypiała mnie na dobre, w drugiej akcja nabrała tempa, na korzyść dla powieści zmieniła się jej stylistyka, ale...
No cóż. Można przeczytać.

książek: 350
macias | 2014-03-20
Na półkach: Przeczytane, Audiobooki, 2014
Przeczytana: 19 marca 2014

Moje pierwsze spotkanie z twórczością Henninga Mankella, o którym wcześniej słyszałem i czytałem wiele dobrego. Często stawiany jest w jednym szeregu z moim ulubieńcem Jo Nesbo, ale w moim przypadku jest zdecydowanie za wcześnie na dokonywanie jakichkolwiek porównań (jedyna rzucająca się w oczy różnica po pierwszej książce to że Hary Hole dysponuje zdecydowanie większym poczuciem humoru niż Kurt Wallander). Książka dosyć ciekawa i wkrótce sięgnę po kolejne powieści z tej serii. Polecam!

książek: 6700
allison | 2013-07-09
Na półkach: Przeczytane, Rok 2013
Przeczytana: 09 lipca 2013

Bardzo dobrze skonstruowany kryminał, z zaskakującym rozwiązaniem intrygi i licznymi wątkami obyczajowymi. A że takie połączenie bardzo lubię, więc "Morderca bez twarzy" okazał się lekturą w sam raz na upalne popołudnie.

Było to moje trzecie spotkanie z twórczością Menkella i na pewno nie ostatnie, bo przypadły mi go gustu jego styl oraz klimat powieści. Polubiłam także komisarza Wallandera, którego poznałam z wielką przyjemnością (w pozostałych przeczytanych przeze mnie kryminałach nie występował).
Mam na półce "Piątą kobietę", a w miejskiej bibliotece książek Menkella jest pod dostatkiem, więc mówię mu: do zobaczenia (a raczej do przeczytania:)).

książek: 3760

Przeczytana dawno temu, ale pamiętam jeszcze dobrze wrażenia z zetknięcia z śledczym Wallanderem. Przy skandynawskich kryminałach nie zasypiam, mimo wprowadzanego sennego klimatu północy, a już na pewno nie przy tym autorze. Choć przyznam,że powieść jest nieco nierówna w prowadzeniu śledztwa. Ale jak na pierwszą w cyklu można to Mankell'owi wybaczyć.

Podoba mi się to, że policjant nie jest tu nikim na miarę amerykańskiego supergliny powalającym jednym spojrzeniem podejrzanego i w mig rozwiązującym super zagadkę. To zwykły facet,który robi co może żeby odkryć sprawców i dostaje przy tym nieźle w skórę a prywatnie też nie jest mu lekko, bo i jemu przypadło w udziale pogmatwane życie. Niby tak zwyczajnie, ale bardzo realistycznie odmalowany wizerunek człowieka i rzeczywistości w jakiej się znajduje.
Na pewno te książki nie zachwycą czytelnika, który lubi pełną dynamiczną zwrotów akcji treść,tych którym bliżej do Cobena czy Chilla, bo mogą popaść wraz z toczącym się śledztwem w...

książek: 4345
Eli1605 | 2017-06-28
Na półkach: 2017, Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 28 czerwca 2017

Sięgnęłam po książkę o Kurcie Wallanderze po obejrzeniu kilku odcinków filmu. Dobry, solidny kryminał, ale bez jakichś rewelacji. Główny bohater to nie jakiś heros czy supermen tylko zwykły, dociekliwy policjant z problemami. I mimo, że mierzy się z wieloma kłopotami natury osobistej to powoli, krok po kraku prowadzi swoje śledztwa. Tematyka jak najbardziej aktualna do dzisiaj: niechęć do uchodźców, zapewnienie im bezpieczeństwa, brak tolerancji ale i przestępczość w tym środowisku.

zobacz kolejne z 6756 
Przeczytaj także

Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
więcej książek tego autora
Powiązane treści
Mariusz Czubaj: Chciałem czytać Mankella w oryginale

W połowie września, nakładem wydawnictwa W.A.B. ukazała się ostatnia książka zmarłego rok temu Henninga Mankella, zatytułowana „Szwedzkie kalosze”. Z okazji premiery powieści publikujemy krótki wywiad z Mariuszem Czubajem oraz zwiastun książki.


więcej
Wallander na pewno nie wróci

Na fali ostatnich rewelacji ze skandynawskiego rynku książki oraz dyskusji o prawach do schedy po zmarłym Stiegu Larssonie wypowiedział się Dan Israel, były współpracownik, wydawca i przyjaciel Henninga Mankella. Dementuje on pogłoski o tym, jakoby miała powstać kontynuacja serii o komisarzu Wallanderze.


więcej
więcej powiązanych treści
zgłoś błąd zgłoś błąd