Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Czesałam ciepłe króliki. Rozmowa z Alicją Gawlikowską-Świerczyńską

Seria: Bez Pośpiechu
Wydawnictwo: Czarne
7,48 (639 ocen i 110 opinii) Zobacz oceny
10
36
9
79
8
201
7
211
6
81
5
20
4
8
3
2
2
0
1
1
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788375365627
liczba stron
152
język
polski
dodała
Ag2S

Rozmowa o fenomenalnym optymizmie. W każdych warunkach, także w obozie koncentracyjnym. O tym, że człowiek umie przetrwać bardzo wiele i że do końca może pozostać młody. Alicja Gawlikowska-Świerczyńska – lekarka, była więźniarka obozu w Ravensbrück – w wieku dziewięćdziesięciu dwóch lat opowiada o swoim życiu. To niezwykły dokument, a zarazem porywająca opowieść o życiu kobiety silnej,...

Rozmowa o fenomenalnym optymizmie. W każdych warunkach, także w obozie koncentracyjnym. O tym, że człowiek umie przetrwać bardzo wiele i że do końca może pozostać młody. Alicja Gawlikowska-Świerczyńska – lekarka, była więźniarka obozu w Ravensbrück – w wieku dziewięćdziesięciu dwóch lat opowiada o swoim życiu. To niezwykły dokument, a zarazem porywająca opowieść o życiu kobiety silnej, odważnej i niezależnej.

 

źródło opisu: Wydawnictwo Czarne, 2014

źródło okładki: http://czarne.com.pl/

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 678
Robert Frączek | 2016-02-18
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 21 stycznia 2016

Książka ciekawa i to podwójnie - raz, że bohaterką wywiadu nie jest nikt znany, żadna celebrytka, ale zwyczajna (ale jak się okazuje niezwyczajna) pani doktor, dwa, że to co mówi o swoich przeżyciach, może wiele osób zaskoczyć. No bo jak to? Więźniarka obozu w Ravensbrück, nie mówi o cierpieniu, o tragedii jaką przeżywali więźniowie, ale opowiada o tym jak wyglądało tam zwyczajne życie... Pani, która ma już ponad 90 lat, a zamiast odpoczywać, wciąż jest pełna wigoru, chęci życia i poszukuje dla siebie nowych wyzwań, wciąż pracując jako lekarz i pomagając innym... Pani, która jest we władzach związku byłych więźniów obozów koncentracyjnych, nie chce rozpamiętywać przeszłości, ale z ciekawością jeździ do Niemiec, by spotykać się z tamtejszymi rodzinami, szukać dialogu i pojednania... Takich zaskoczeń można znaleźć tu jeszcze przynajmniej kilka.



W tej kobiecie jest tyle energii, a jeszcze więcej bije z tego co mówi. Opowiadając o sobie, o dzieciństwie, zaangażowaniu w AK, aresztowaniu, przesłuchaniach, o życiu w obozie i latach powojennych, wciąż bagatelizuje tragedie, a podkreśla to, że mając nadzieję, pragnąc coś osiągnąć (choćby przetrwanie), można osiągnąć prawie wszystko.
Jej otwartość, optymizm biją prawie z każdej strony tego wywiadu. Dobrze - bo dzięki temu czyta się to kapitalnie, jej osobowość naprawdę zaciekawia, a trochę gorzej, bo prowadzący wywiad Dariusz Zaborek jakoś ginie w obrazie całości, tak jakby wycofał się i jedynie słuchał. Mając rozmówcę tak specyficznego, rzeczywiście można mieć trudność, by jakoś wziąć w ryzy całą rozmowę, ucinać dygresje albo coś pogłębiać. Materiału zgaduję, że było dużo więcej niż otrzymaliśmy.
I choć chwilami może drażnić ten ton gloryfikujący tych, którzy mają w sobie dużo siły do życia, trochę obarczanie winą tych słabszych, że sami poddają się nieszczęściu, to można to zrzucić raczej na karb pewnych uproszczeń, które nie zostały zweryfikowane w rozmowie.
Zaskoczenie jest spore, bo rzadko kiedy ktoś kto przeżył okropieństwa ze strony hitlerowców, tak je bagatelizuje, a jednocześnie opowiada o tylu jasnych chwilach z tamtego okresu.
Zero patosu. Mocny charakter. I wyszła dzięki temu świetna książką.

Wciąż doszukiwać się dobrych stron, wciąż łapać się nadziei. Tylko pomarzyć, byśmy mając lat 92, mieli w sobie tyle chęci i radości życia.
Recenzja zamieszczona również na blogu http://notatnikkulturalny.blogspot.com

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Beksińscy. Portret podwójny

Nie jestem fanką twórczości Zdzisława Beksińskiego. Wręcz przeciwnie- jego obrazy mają w sobie mrok, który wciąga - emanują złą energią. Przynajmniej...

zgłoś błąd zgłoś błąd