Takeshi. Cień Śmierci

Cykl: Takeshi (tom 1) | Seria: Fantastyczna Fabryka
Wydawnictwo: Fabryka Słów
6,97 (970 ocen i 129 opinii) Zobacz oceny
10
53
9
89
8
198
7
316
6
177
5
74
4
25
3
28
2
6
1
4
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788375747270
liczba stron
460
język
polski
dodał
aspolski

Sztuka walki – najważniejsza ze sztuk? Nie ma ucieczki przed przeznaczeniem. Mroczny cień śmierci wyłania się z każdą chwilą, niespodziewanie. Samotna wędrówka gościńcem i krótki wypad do karczmy w sekundę może odwrócić porządek świata. I tylko jeden człowiek potrafi zachować spokój. Nawet w trakcie ostatecznej próby. Walki o życie ze wściekłą jak wulkan psychopatyczną Mariko. Porywające,...

Sztuka walki – najważniejsza ze sztuk?

Nie ma ucieczki przed przeznaczeniem. Mroczny cień śmierci wyłania się z każdą chwilą, niespodziewanie.

Samotna wędrówka gościńcem i krótki wypad do karczmy w sekundę może odwrócić porządek świata. I tylko jeden człowiek potrafi zachować spokój. Nawet w trakcie ostatecznej próby. Walki o życie ze wściekłą jak wulkan psychopatyczną Mariko.

Porywające, pełne intryg starcie klanów podkreślone szkarłatnym cięciem katany.

Kadr wycięty z Kill Bill’a .

 

źródło opisu: http://fabrykaslow.com.pl/zapowiedzi/takeshi-cien-smierci

źródło okładki: https://www.facebook.com/fabryka

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Oficjalna recenzja
Robert książek: 674

Samuraj nowym aniołem zagłady

Kossakowska ponownie zmienia front swojej twórczości, a może i pożądany profil czytelnika. Po długiej znajomości z aniołami, demonami i ogólnie pojętą strefą sacrum, krótkim randez-vous ze space operą, pisarka węszy przygodę w zupełnie innych klimatach. Feudalna Japonia, zamknięte klany i pojedynki z użyciem samurajskich mieczy, osadzone w futurystycznym, enigmatycznym świecie. Pozostaje się zastanowić, na ile ten kierunek będzie powiewem świeżości i zaowocuje naprawdę dobrą powieścią.

Takeshi, adept Zakonu Czarnej Wody podróżuje po całym kraju w poszukiwaniu pracy. Jest utalentowanym wędrownym artystą wykonującym na zlecenie przeróżne prace malarskie. Teraz trafia do małej wioski, gdzie ma szansę na całkiem dobrą pracę i niezły zarobek. Jednak karmy nie da się tak łatwo oszukać i ta coraz częściej każe artyście przypominać sobie o poprzednim życiu. Tożsamość zaprawionego w boju szermierza w końcu domaga się uwagi, szczególnie, gdy trzeba ratować z opresji pewną nastolatkę. Jak się okaże, to przebudzenie wywróci do góry nogami nie tylko świat Takeshiego, ale będzie miało niemały wpływ na losy całego państwa. Pytanie tylko, czy nasz wojownik wyjdzie z tego zamieszania w jednym kawałku.

Maja Lidia Kossakowska ponownie oddaje w ręce czytelnika lekturę bardzo dopracowaną. Tak samo, jak w „Siewcy Wiatru” fabuła świetnie komponowała się z popularną angelologią, tak i w „Takeshim” czytelnik znajdzie wiele nawiązań do ulubionych elementów kultury Dalekiego Wschodu. To nie jest...

Kossakowska ponownie zmienia front swojej twórczości, a może i pożądany profil czytelnika. Po długiej znajomości z aniołami, demonami i ogólnie pojętą strefą sacrum, krótkim randez-vous ze space operą, pisarka węszy przygodę w zupełnie innych klimatach. Feudalna Japonia, zamknięte klany i pojedynki z użyciem samurajskich mieczy, osadzone w futurystycznym, enigmatycznym świecie. Pozostaje się zastanowić, na ile ten kierunek będzie powiewem świeżości i zaowocuje naprawdę dobrą powieścią.

Takeshi, adept Zakonu Czarnej Wody podróżuje po całym kraju w poszukiwaniu pracy. Jest utalentowanym wędrownym artystą wykonującym na zlecenie przeróżne prace malarskie. Teraz trafia do małej wioski, gdzie ma szansę na całkiem dobrą pracę i niezły zarobek. Jednak karmy nie da się tak łatwo oszukać i ta coraz częściej każe artyście przypominać sobie o poprzednim życiu. Tożsamość zaprawionego w boju szermierza w końcu domaga się uwagi, szczególnie, gdy trzeba ratować z opresji pewną nastolatkę. Jak się okaże, to przebudzenie wywróci do góry nogami nie tylko świat Takeshiego, ale będzie miało niemały wpływ na losy całego państwa. Pytanie tylko, czy nasz wojownik wyjdzie z tego zamieszania w jednym kawałku.

Maja Lidia Kossakowska ponownie oddaje w ręce czytelnika lekturę bardzo dopracowaną. Tak samo, jak w „Siewcy Wiatru” fabuła świetnie komponowała się z popularną angelologią, tak i w „Takeshim” czytelnik znajdzie wiele nawiązań do ulubionych elementów kultury Dalekiego Wschodu. To nie jest opowiastka człowieka, który od tygodnia jest zafascynowany japońskim anime. Solidny warsztat pisarski, szeroki zakres wiedzy o kraju Kwitnącej Wiśni i dopracowaną fabułę widać w każdym kolejnym rozdziale. A ta zasługuje na szczególną uwagę.

„Takeshi” wydaje się być całkiem udanym miksem amerykańskich filmów pokroju „Kill Billa” i szeroko rozumianej japońskiej mangi/ anime. Wysoce rozwinięty, częściowo zindustrializowany świat w dziwnym regresie do japońskiego feudalizmu, gdzie broń palna i skomplikowane maszyny funkcjonują pospołu z bronią białą i prymitywną uprawą roli to kierunek często obierany w japońskiej animacji (Samurai 7, Rurouni Kenshin). Dynamiczne walki samurajów na diabelnie ostre miecze, z przesadnie patetyczną oprawą to z kolei cecha charakterystyczna dla amerykańskich filmów, często niezbyt wysokich lotów (Ninja Assassin, Dead or Alive). Produkcje będące dobrym połączeniem powyższych najczęściej można znaleźć w japońskich komiksach (manga), dużo rzadziej w japońskiej i amerykańskiej kinematografii. W przypadku książek to już liczenie na palcach obu rąk. I w tym kontekście najnowsza powieść Mai Lidii Kossakowskiej jest pozycją co najmniej ciekawą. Dobra, klasyczna historia, ze świeżym pomysłem na świat przedstawiony, przesiąknięta kulturą japońską i ‘zachodnim’ dynamizmem pojedynków.

Najnowsza powieść Kossakowskiej może nie przypaść do gustu miłośnikom cyklu anielskiego, ale dla miłośników anime, historii o samurajach i feudalnej Japonii jest pozycją wręcz obowiązkową. Książka trzyma wysoki poziom prawie do samego końca i na sto procent można już rezerwować przynajmniej jedną zarwaną noc. Przyda się. Książka wciąga maksymalnie i może być niemały problem z rozsądnym dozowaniem lektury. W końcu, te najlepsze czyta się całe, na raz.

Robert Fryga

pokaż więcej

Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
pokaż wszystkie
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (2208)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 0
| 2014-05-02

Nie ma pani Maja szczęścia do czytelników w swoich, nie ma co ukrywać, obrazoburczych, wulgarnych i brutalnych kreacjach. Ale liczę na to, że "Takeshim" podbije niejednego, bo zapoczątkowała całkiem niezły cykl, choć trochę na miarę sukcesów męża. To, co właśnie nam przedstawiła jest... ech, nie wiem, co napisać, bo rwą się same pozytywy, a nie chcę zapeszyć. Nie mam ochoty dowiedzieć się przy drugim czy entym tomie, że właśnie z autorki zeszła cała para. No sorry, ale taka karma, nie wyszło.

A o co tyle zamieszania? Ano wkraczamy do nowego, dziwnego świata, przypominającego nam starą, dobrą Ziemię, ale to jednak nie to miejsce i czas przede wszystkim. To Świat w przyszłości, z trudem opierający się jeszcze na starej cywilizacji, lecz zdegenerowany i w stanie regresji. Na wyspie Wakuni, gdzie toczy się głównie akcja, dominuje mieszanina starych struktur społecznych, wierzeń, tradycji i kultury Japonii. Świat, ścieżkami którego kroczą honorowi i waleczni samuraje, broniący ...

książek: 1233
dilbi | 2019-01-09
Przeczytana: 27 grudnia 2018

Trudno mi się do niej ustosunkować. Bo pomysł wydaje się świetny: są japońscy (?) wojownicy z super tajnych zakonów, jest rywalizacja pomiędzy zakonami, są świetne walki z użyciem broni białej, jest magia, mówiące zwierzęta. Ale z drugiej strony jest dużo, za dużo krwi i wnętrzności, mało wyjaśnienia o co właściwie chodzi poza ucieczką Takeshiego. Ale chyba jednak ta druga część tak bardzo nie przeszkadza :D
Czyta się fajnie, szybko, czasami z nieco zatrzymanym oddechem.

książek: 1829
Kevorkian | 2016-03-20
Przeczytana: 19 marca 2016

Miałam spore obawy sięgając po tę książkę i okazały się uzasadnione.

Na pozór wszystko jest ok. Pomysł ciekawy - skolonizowana przed wiekami przez korporacje z Hiszpanii (??) i Japonii planeta cofnęła się w rozwoju kulturowym do okresu feudalnego zachowując jednakże nieco ze swoich cywilizacyjnych zdobyczy. Mamy więc samurajów jeżdżących w bolidach i chłopów orzących pola przy pomocy biostworów, broń palną obok tradycyjnych mieczy, magiczne zmiennokształtne zwierzęta z japońskich legend obok chemicznych narkotyków.

Autorka chciała też chyba pokazać koniecznie, że niezbędną wiedzę o japońskiej kulturze i mitologii ma, więc z każdej strony wprost zalewa nas potok japońskich nazw, imion, terminów, nazw bóstw, demonów - wszystkiego, co tylko się da. Z reguły zresztą użytych z sensem, chociaż nie zawsze.

Natomiast to, czego brakuje to przede wszystkim japońskości. Czytam o ludziach ubranych jak Japończycy, w japońskim świecie, japońskich kimonach i używających japońskich nazw, ale...

książek: 472
Kobieta_Stamtąd | 2014-05-23
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 23 maja 2014

Nigdy nie ukrywałam przed nikim, że jestem wielka fanką Kossakowskiej. Wręcz uważałam ją za swoją ulubioną autorkę, przeczytałam każdą jej książkę i każde opowiadanie, jakie tylko dałam radę dopaść (czyli wszystkie wydane w formie tomikowej).
Jestem też zainteresowana kulturą i historię Japonii, tak więc kiedy już kilka lat temu na konwencie usłyszałam od Kossakowskiej o planach powstania „Takeshi Cień Śmierci”– wtedy nie było jeszcze znanego tytułu – nie przymierzając prawie zrobiłam pod siebie z uciechy.

Szybki skok do teraźniejszości i mam książkę przeczytaną. Co mogę o niej powiedzieć? Przede wszystkim, że mnie bardzo zaskoczyła – bardzo negatywnie.

Może zacznę od plusów: świat przedstawiony jest niezwykle oryginalny, kolorowy i wspaniały. Kossakwoska pisze na okładce, że to jest to film który zawsze chciała napisać – i przyznaje, gdyby ktoś zrobił z tej fantazji film byłby on zapewnie nieprzytomnie piękny.
Sama fabuła jest interesująca – w trakcie trwania tomu I jeszcze...

książek: 3344

miedzysklejonymikartkami.blogspot.com

Takeshi pragnie uciec za przeszłością. Ale przecież jest Cieniem Śmierci. A może to ona podąża krok w krok za nim?

Samotna wędrówka gościńcem i krótki wypad do karczmy w sekundę może odwrócić porządek świata. I tylko jeden człowiek potrafi zachować spokój. Nawet w trakcie ostatecznej próby. Walki o życie ze wściekłą jak wulkan psychopatyczną Mariko.

Takeshi to moje pierwsze spotkanie z prozą Mai Lidii Kossakowskiej. Mimo że jestem miłośniczką polskiej fantastyki, to jej "anielska specjalizacja" nieco mnie odstraszała (nie przepadam za tą tematyką). Ale "Takeshi" naprawdę do mnie przemówił.

Najpierw zwróciłam uwagę na język i styl. Ktoś to nazwał grafomanią, ale może ja się nie znam, bo SIĘ ZAKOCHAŁAM *.* Świat przedstawiony przez Kossakowską jest barwny i niezwykle plastyczny. Po przeczytaniu kilku zdań widziałam cały obraz, nastrój. Krótkie zdania przypominały machnięcia piórkiem. Spodobała mi się nieoczywista poetyckość i oryginalność...

książek: 445
Kamil | 2014-05-19
Na półkach: Przeczytane, Posiadam, Fantasy
Przeczytana: 19 maja 2014

http://kamilczytaksiazki.blogspot.com

Przyznam się bez bicia. Pragnąłem tej książki. Pragnąłem nowego powietrza, świeżości w polskiej fantastyce, okraszonej niebanalnym stylem i kwiecistym językiem. Niestety moje fundusze książkowe leżą i kwiczą,a dusza ma cierpi męki niezmierne, jednak dzięki księgarni Matras mogłem przenieść się w do kraju wiśni, ponadto kwitnącej. Zanim rozpocząłem swoją przygodę z Takeshim, pożyczyłem z biblioteki powieść Siewca Wiatru tejże autorki, by przekonać się czy to jest to. Po przeczytaniu dwóch rozdziałów śmiało mogę stwierdzić, że do Siewcy wrócę z ogromną przyjemnością. Ostatnio jakoś bardziej zaintrygowały mnie anioły i demony. Wracając do najnowszej powieści Kossakowskiej...

Wakuni. Tak nazywa się państwo (?), w którym rozgrywa się większa część akcji. Należy ono do Świata. Ni to starego, ni to nowego. Świat, bo tak nazywany jest świat książki, jest na granicy przenikalności starego, japońskiego porządku, pełnego honorowych daimio, szlachetnych...

książek: 1278
Puchatka | 2016-07-07
Na półkach: Przeczytane, 2016

Przyznam szczerze, że mimo całej mojej sympatii dla prozy, którą do tej pory zaserwowała Kossakowska, tu kompletnie nie potrafiłam wbić się w klimat. Próbowałam - naprawdę! - skupić się na imionach, odkrywać kolejne tajemnice, zapamiętać te wszystkie zakony i ich przymioty... Bardzo chciałam być uczestnikiem tej historii, ale nie wyszło.

O ile sama opowieść jest ciekawa - pomysł naprawdę bardzo mi się spodobał, o tyle całokształt zbił mnie z tropu, zdecydowanie. Nie mogłam wyłuskać z tej książki tak wielkiego dobra, jakiego oczekiwałam - wątki zmieniały się dynamicznie (o tak, na dynamizm tu nie ma co narzekać - tempo jest na poziomie), często gubiłam się w tej historii, wracałam, kartkowałam, żeby przypomnieć sobie choćby imię bohatera. Niestety czytanie nie wyszło mi - jak to mam w zwyczaju - płynnie, ale ciągnęłam tę opowieść przez blisko tydzień i wydaje mi się, że gdyby to nie był twór jednej z moich ulubionych autorek, to porzuciłabym tę książkę wielokrotnie.

Pełna...

książek: 275
Rysica | 2014-04-24
Przeczytana: 22 kwietnia 2014

Nie jestem fanką dzieł pani Kossakowskiej, ale ta opowieść urzekła mnie niesamowicie. Akcja, bohaterowie, stworzony klimat pełen mroku, sadyzmu i krwi. Niezwykłe wrażenie, które dopełniło opadnięcie szczęki na widok krwistych liter na samym końcu: "KONIEC TOMU PIERWSZEGO". Boleję nad terminem wydania drugiej części, ergo "kiedyś w przyszłości". Czekam, czekam z niecierpliwością!

książek: 296
Czarna | 2014-04-21
Przeczytana: 21 kwietnia 2014

Jako że uwielbiam styl Kossakowskiej, jej najnowszą powieść kupiłam zaraz po premierze. I zaczęłam czytać, z wewnętrznym płomykiem nadziei, że w białej, eleganckiej oprawie będzie kryło się to, co już jakiś czas temu zaserwował mi doskonały "Siewca wiatru".
Początkowo nie czułam się porwana, być może oczekując jakiegoś metafizycznego muśnięcia zachwytu, jednak chwilę później... Po przeczytaniu jakiś stu stron w szaleńczym tempie popłynęłam razem z Cieniem Śmierci. I z wypiekami na twarzy natknęłam się na czerwony, bolesny napis KONIEC TOMU PIERWSZEGO. Szlag...
"Takeshi" różni się od wcześniejszych książek Pani Mai, co szczególnie widać na płaszczyźnie tematyki. Powieść przesycona jest kulturą wschodu- poprzez zręczne operowanie odpowiednim, wschodnim słownictwem, Kossakowska wprowadza czytelnika w niepowtarzalny klimat i nie pozwala opuścić go chociażby na chwilę. Podobnie jak w cyklu anielskim, ostatnie kilkadziesiąt stron poświęcone jest przyjemnemu, skrupulatnie opracowanemu...

książek: 603
Arkadiusz | 2014-07-31
Przeczytana: 31 lipca 2014

Jak tylko ją zobaczyłem, od razu pomyślałem, że muszę ją mieć. I to nie w formie ebooka, ale taką prawdziwą, z papieru. Tak delikatnej i czystej w formie, jednoznacznie dającej do zrozumienia co znajdę wewnątrz, okładki nie widziałem już od bardzo dawna. W taki oto zachwyt wprowadziła mnie wizualna strona najnowszej powieści Mai Lidii Kossakowskiej pt. "Takeshi Cień Śmierci". Niestety na tym kończą się zachwyty. A szkoda, bardzo wielka szkoda...

Nie wiem czy to jest jakaś klątwa, ale jak tylko biorę do ręki fantasy, które wyszło spod ręki kobiety to zawsze z opowieścią jest coś nie tak. I nie to, że się zrażam, bo próbowałem już naprawdę wiele razy.. Czytałem klasykę w wykonaniu Le Guin. Czytałem największe hity takie jak Hunger Games Suzanne Collins. Czytałem nawet mniej znany włoski cykl autorstwa Lici Troisi. I kupa. Albo nudno i na wskroś nieciekawie (czyżby to synonimy?;>). Albo w miarę ciekawie ale ckliwie. Albo zupełnie infantylnie i do tego obrzydliwie... No i teraz...

zobacz kolejne z 2198 
Przeczytaj także

Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
  • Wizje alternatywne
    Wizje alternatywne
    Jacek Dukaj, Jacek Piekara, Jarosław Grzędowicz, Eugeniusz Dębski, Maja Lidia Ko...
  • Bajki dla dorosłych
    Bajki dla dorosłych
    Andrzej Pilipiuk, Jacek Komuda, Jarosław Grzędowicz, Eugeniusz Dębski, Rafał Dęb...
  • Fenix Antologia 4/2018
    Fenix Antologia 4/2018
    Maja Lidia Kossakowska, Marek Oramus, Krzysztof Sokołowski
więcej książek tego autora
Powiązane treści
Maja Lidia Kossakowska odpowie na Wasze pytania!

Do 19 maja będziemy zbierać pytania do Mai Lidii Kossakowskiej. Przekażemy jej najciekawsze, a odpowiedzi opublikujemy na LC w formie wywiadu. Spośród wszystkich pytań wybierzemy trzy, które nagrodzimy egzemplarzem "Takeshi. Cień Śmierci".


więcej
więcej powiązanych treści
zgłoś błąd zgłoś błąd