Pomnik Cesarzowej Achai - Tom V

Cykl: Pomnik Cesarzowej Achai (tom 5)
Wydawnictwo: Fabryka Słów
7,6 (1124 ocen i 102 opinie) Zobacz oceny
10
124
9
162
8
332
7
286
6
140
5
47
4
16
3
11
2
3
1
3
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788379641635
liczba stron
996
język
polski
dodał
aspolski

„Pomnik cesarzowej jest potężny i wzbudza strach.”
Nadszedł czas silnych kobiet i równoległych światów.
Oto zakończenie epickiej opowieści, na które czekali wszyscy.
Kto ma zginąć – zginie.
Kto przeżyć – być może przeżyje.

 

źródło opisu: http://fabrykaslow.com.pl/

źródło okładki: http://katedra.nast.pl/ksiazka/14582/Pomnik-Cesarz...»

Brak materiałów.
książek: 186
Eliza | 2017-10-27
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 26 października 2017

Opinia zaznaczona jako spoiler. Pokaż ją.

Bardzo trudno było mi ocenić tę część sagi.
Jako samodzielna książka jest bardzo dobra. Wyraziści bohaterowie, ciekawa, momentami zaskakująca historia. Miłe też jest samo zakończenie opowieści, nie jest nagłe - można przeczytać podsumowanie przygody każdej z ważniejszych postaci. Jednak pozytyw tego zakończenia odnosi się wyłącznie do "nowych" postaci sagi Pomnik cesarzowej Achaii.

Niestety sama seria zawiodła mnie słabym nawiązaniem do poprzedniej sagi. Cały czas w napięciu czekałam na pojawienie się samej Achai (ożywienie), oraz pociągnięcie historii jednej z jej koleżanek z wojska, w której rodzinie z pokolenia na pokolenie przekazywana była pamiątka i historia Achai.

Jeśli więc oczekiwaliście wyjaśnienia tych kwestii oraz ponownego spotkania z Achają, to niestety, nie tędy droga.

Jednak jako samodzielną historię książkę czyta się bardzo dobrze. Zresztą jak każdą poprzednią :)

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Tylko oddech

Kiedy zobaczyłam, że Magdalena Knedler, którą uwielbiam, powiększyła swój dorobek o nową pozycję z piękną okładką i malowniczym tytułem, wprost nie mo...

zgłoś błąd zgłoś błąd