Między teraz a wiecznością

Seria: Poza czasem
Wydawnictwo: Egmont Polska
6,61 (604 ocen i 102 opinie) Zobacz oceny
10
54
9
55
8
92
7
128
6
107
5
88
4
34
3
25
2
13
1
8
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Everlasting
data wydania
ISBN
3841422144
liczba stron
464
język
polski
dodała
Marta

A jeśli mieszkańcy zaświatów chcą ci coś powiedzieć…? Szesnastoletnia Julia najchętniej zapomniałaby o swoim dotychczasowym życiu. Dlatego w nowej szkole udaje beztroską dziewczynę z zamożnej rodziny i znajduje sobie przyjaciół, którzy nie zadają zbyt wielu pytań. Wkrótce zdobywa też chłopaka – przystojnego, popularnego Feliksa. Niestety Julia nie może przestać myśleć o Nikim, którego poznała...

A jeśli mieszkańcy zaświatów chcą ci coś powiedzieć…? Szesnastoletnia Julia najchętniej zapomniałaby o swoim dotychczasowym życiu. Dlatego w nowej szkole udaje beztroską dziewczynę z zamożnej rodziny i znajduje sobie przyjaciół, którzy nie zadają zbyt wielu pytań. Wkrótce zdobywa też chłopaka – przystojnego, popularnego Feliksa. Niestety Julia nie może przestać myśleć o Nikim, którego poznała pierwszego dnia w szkole. Chłopak skrywa jakąś mroczna tajemnicę, wszyscy schodzą mu z drogi i nie odpowiadają na pytania o niego. Pewnego dnia Niki zagaduje Julię. Ma dla niej wiadomość od jej dziadka. Tyle że dziadek Julii nie żyje… Cudowna, wywołująca gęsią skórkę historia miłości.

 

źródło opisu: www.egmont.pl

źródło okładki: www.egmont.pl

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 2237
Marta | 2014-05-27
Na półkach: Przeczytane, 2014
Przeczytana: 21 maja 2014

Opinia zaznaczona jako spoiler. Pokaż ją.

„Między teraz a wiecznością” to książka idealna. Idealna jako przykład tego, jak można zmarnować fajny pomysł i nie wykorzystać potencjału drzemiącego w opowieści.

Szesnastoletnia Julia i jej mama uciekają od przeszłości i w nowym mieście chcą tylko żyć spokojnie. W nowej szkole Julia szybko zdobywa chłopaka i zaczyna przyjaźnić się z najpopularniejszymi dzieciakami. Feliks świata poza nią nie widzi i na każdym kroku okazuje jej swoją sympatię. Jednak bohaterka nie potrafi w pełni cieszyć się swoim szczęściem, bo jej myśli zajmuje tajemniczy i pochmurny Niki, który nie jest lubiany przez inne dzieciaki. Pewnego dnia Niki zaczepia Julię, ponieważ chce jej przekazać wiadomość od dziadka. Problem w tym, że dziadek Julii nie żyje...

Autorka całkiem fajnie komplikuje fabułę, mnoży zagadki, buduje napięcie, tylko po to, żeby spektakularnie zepsuć wszystko kilkoma banalnymi rozwiązaniami. Nie wiem, czy zabrakło jej pomysłów, czy chciała wydać powieść jak najszybciej i zakończenie zwyczajnie olała, ale tak fatalnej końcówki już dawno nie czytałam. Motyw magii został tak beznadziejnie przedstawiony, że profesor Snape w mojej głowie rzucał przekleństwami. Wstyd i hańba! Sposób na pozbycie się ducha, jest tak durny, że aż śmieszny. Do tego Marie Lucas nie wyjaśnia różnych wątków. Od samego początku niewiele wiadomo. Jak to się stało, że Julia zaprzyjaźniła się z Feliksem i jego paczką? Co połączyło tych bohaterów? Co się w końcu stało z testamentem? O co chodzi z Konradem i jego gapieniem się na Julię? Tego się nie dowiemy, najwidoczniej autorka uznała, że ta wiedza nie jest czytelnikowi potrzebna. Nie do końca rozumiem również motywy, którymi kieruje się dziewczyna zadając się z Feliksem i jego znajomymi. Jedynym wytłumaczeniem jest dla mnie to, że Julia nie jest zbyt bystra. Serio! Gdybym miała być bohaterką powieści chciałabym być sprytna i inteligentna. Niestety z myśleniem Julia ma poważne problemy, bo w wielu miejscach rozwiązanie zagadki jest tuż przed jej nosem, a ona nadal szuka i kombinuje.

W powieści, a jakże, występuje wątek miłosny, któremu autorka poświęca dużo uwagi. Nie oznacza to wcale, że ta część powieści jest dopracowana, bo nie jest. Poza tym, dlaczego to zawsze musi być trójkąt miłosny? Żeby jeszcze Julia miała w sobie to „coś”, to potrafiłabym zrozumieć zainteresowanie chłopców jej osobą. Niestety odniosłam wrażenie, że poza ładną buzią dziewczyna nie może pochwalić się jakimiś szczególnymi zaletami (o braku inteligencji już wspominałam). To jak zwodzi obu chłopców i bez oporów wskakuje im do łóżka (oczywiście na zmianę, a nie w tym samym czasie) jest dla mnie niesmaczne. Do tego wyznania w stylu „zawsze będę na ciebie czekał” z ust szesnastoletniego chłopaka są co najmniej śmieszne i tchną tanim dramatyzmem. Chyba powoli robię się za stara na takie książki.

Bardzo lubię serię „Poza czasem” wydawnictwa Egmont, a jeszcze bardziej lubię historie o duchach. Z tego powodu wydawało mi się, że powieść „Między teraz a wiecznością” Marie Lucas została napisana specjalnie dla mnie, a historia Julii będzie zachwycać od początku do końca. Cała opowieść zaczęła się dość banalnie i schematycznie, ale bardzo szybko wciągnęłam się w lekturę i z ciekawością (i irytacją) czytałam do później nocy. Nie twierdzę, że zmarnowałam czas, bo w trakcie całkiem nieźle się bawiłam, po prostu końcówka maksymalnie mnie rozczarowała i zepsuła obraz całości. Na fakt, że cała historia jest raczej bzdurna przymykam oko, w końcu nie oczekuję intelektualnych uniesień od książek dla nastoletnich dziewcząt. Podejrzewam, że „Między teraz a wiecznością” znajdzie swoje zwolenniczki, bo książka Marie Lucas jest nie najgorsza, choć składa się z fatalnych elementów. Wyrosłam już dawno z grupy docelowej i chyba w tym właśnie tkwi mój problem z tą powieścią.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Zapisując się na newsletter zgadzasz się na otrzymywanie informacji z serwisu Lubimyczytac.pl w tym informacji handlowych, oraz informacji dopasowanych do twoich zainteresowań i preferencji. Twój adres email będziemy przetwarzać w celu kierowania do Ciebie treści marketingowych w formie newslettera. Więcej informacji w Polityce Prywatności.

Opinie czytelników


O książce:
Głębokie rany

Niemiecka elita w kręgu podejrzanych „ Litość jest za darmo, a na zazdrość trzeba sobie zapracować „ Powstało sporo powieści, w których autorzy wy...

zgłoś błąd zgłoś błąd