Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.
Zgłosuj na książki roku 2017

Po zmierzchu

Tłumaczenie: Anna Zielińska-Elliott
Wydawnictwo: Muza
6,62 (3909 ocen i 272 opinie) Zobacz oceny
10
137
9
298
8
519
7
1 213
6
935
5
553
4
100
3
115
2
20
1
19
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
After Dark / Afutā Dāku / アフターダーク
data wydania
ISBN
9788374951708
liczba stron
200
język
polski

Autor opisuje wydarzenia zachodzące w ciągu jednego dnia w Tokio w różnych miejscach tego wielkiego miasta: odwiedzamy nocne restauracje, love hotel, dom na przedmieściach, podziemia wieżowca, w których odbywa się próba zespołu jazzowego, bary. Wśród bohaterów znajdujemy studentkę z dobrej rodziny, chińską prostytutkę i gangstera, studenta grającego na puzonie, byłą zawodniczkę kobiecych...

Autor opisuje wydarzenia zachodzące w ciągu jednego dnia w Tokio w różnych miejscach tego wielkiego miasta: odwiedzamy nocne restauracje, love hotel, dom na przedmieściach, podziemia wieżowca, w których odbywa się próba zespołu jazzowego, bary. Wśród bohaterów znajdujemy studentkę z dobrej rodziny, chińską prostytutkę i gangstera, studenta grającego na puzonie, byłą zawodniczkę kobiecych zapasów, dziewczynę uciekającą przed zemstą mafii i pracującego nocami tajemniczego informatyka. Nie brak tu także kotów i wron.

 

źródło opisu: Wydawnictwo Muza, 2007

źródło okładki: http://www.muzaklub.com/p1006,po-zmierzchu-haruki-murakami.html

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 1909
foolosophy | 2010-08-21
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 21 sierpnia 2010

Murakami ma w sobie coś takiego, że przyciąga do swoich książek pełne gamy ludzi, o bardzo odmiennych gustach, a mimo to, większość jest oczarowana jego powieściami. Podobna sprawa jest z „Po zmierzchu”, które przeczytałam jako pierwszą powieść tego autora. Oczarowana może nie jestem, ale mile zaskoczona zdecydowanie. Wiem też, że na tym spotkaniu nie skończy się moja znajomość z Murakamim.

Rzecz dzieje się w Tokio podczas pewnej nocy. Autor przydziela nam rolę obserwatorów, ale z pustym kontem wiedzy. Musimy się bacznie rozglądać, aby pozostać w centrum wydarzeń. Każdy z bohaterów ma jakieś tajemnice, które po części takie zostaną. Pozostajemy obserwatorami ich wyobcowania, życia, ale nie mamy wpływu na to, co będzie dalej. Książka ma formę refleksyjnej. Nie zamyka się na jednym skończonym wątku, ale pozostawia morze możliwości przed obserwatorami.

"Pamięć to coś naprawdę dziwnego. Szufladki ma wypchane kompletnie nieprzydatnymi, bezsensownymi rzeczami. A człowiek zapomina jedną po drugiej te ważne, naprawdę potrzebne."

To, co przyciągnęło mi do książki to relacje siostrzane, Mari i Eri. Które z dzieci wyjdzie lepiej na „wychowaniu nadopiekuńczym”, a które „wychowajmy cię na porządnego człowieka”? Refleksja na temat będzie krótka. Żadne z dzieci nie wyjdzie lepiej. Te „nadopiekuńcze” nie będzie potrafiło sobie poradzić w życiu, zawsze będzie musiało pytać kogoś o zdanie, zanim samo podejmie decyzję. Będzie niezdecydowane i niepewne. Czasami jego zbytnia pewność siebie sprowadzi przykrości na własną osobę. Wychowywana bez jakiegoś specjalnego kierunku będzie głowiło się nad tym „Kim chcę być?”, „Co ja takiego potrafię”. Przeświadczone o własnej lepszości, dość kruche psychicznie. Zaś drugie, wychowane na porządnego człowieka i owszem, będzie silne, mocne, zaplanuje sobie całe życie, dopinając swego w każdej sprawie, jednak spragnione czułości, bliskości, odrobiny zauważenia. Żyjące zawsze w przeświadczeniu większej miłości ze strony rodziców do rodzeństwa. Takie dziecko też jest słabe psychicznie: niepewne siebie, nieakceptujące własnej osoby. Pod postacią maski „wszystko pod kontrolą” ukrywają własny ból i troski związane z okresem, który powinien być najmilej wspominany w życiu.

Ważną sprawą w tym kontekście są rodzice, którzy czasami chcąc dobrze czynią dziecku krzywdę. Chcą zapewnić swojemu dziecko to, czego nie mieli oni sami, czasem zamiast działać dobrze czynią tylko krzywdę. Trzeba zaznaczyć, że dziecko pod kloszem nadopiekuńczości rzadko w pełni się rozwija (w wybranym przez siebie kierunku), rodzice narzucają mu swoje zdania i plany, wiedząc lepiej, co jest dobre dla dziecka. Rzadkością jest przyznanie się do takiego błędu nie tylko przed dzieckiem, ale też przed samym sobą. Doskonałość nie istnieje, ale warto wychować drugiego człowieka tak, aby był samodzielną jednostką, potrafiącą decydować racjonalnie za samego siebie. Tworzenie kreatywnego dziecka na siłę też jest złe. I tu jest pies pogrzebany. Wychowywanie potomka to wcale nie taka prosta sprawa, to praca na pełen etat. Nie ma przerw, urlopów czy wyjazdów weekendowych.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Gwoździe do ich trumien

Nie będę się rozpisywał. Kolejna solidna powieść o Harrym Schulzu, choć z nieco prostszą fabułą niż trzy poprzednie. Niestety,po raz kolejny autor z j...

zgłoś błąd zgłoś błąd