Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Toccata

Wydawnictwo: bookrage.org
6,45 (11 ocen i 1 opinia) Zobacz oceny
10
0
9
0
8
2
7
3
6
4
5
2
4
0
3
0
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788364416279
liczba stron
78
język
polski
dodał
DagonX

"Toccata" to autorski zbiór opowiadań science fiction w klasycznym stylu. Zagadkowe obce cywilizacje, ziemska cywilizacja, którą powracający na Ziemię kosmonauci widzą kompletnie zmienioną po tysiącach lat oraz zagadka zatrutych alg – jedynego źródła pożywienia załogi statku kosmicznego.

 

źródło opisu: http://bookrage.org/

źródło okładki: http://bookrage.org/

Brak materiałów.
książek: 607
tivrusky | 2017-05-23
Na półkach: Przeczytane, Ebook, 2017
Przeczytana: 22 maja 2017

Pierwsze moje spotkanie z Krzysztofem Boruniem szczęśliwie odbywa się przez lekturę zbioru opowiadań. I tak oto miast jednego pomysłu, jednej wizji, jednej opowieści, dostaję takich pakietów aż pięć, w dodatku pod wieloma względami zróżnicowanych i, co tu dużo mówić, dobrych.

W oczy, od samego początku rzuca się wielka świadomość i rozmysł z którymi Boruń operuje narracją. Tylko w jednym z pięciu tekstów opowieść snuje trzecioosobowy narrator, w pozostałych przypadkach, relację z wypadków zdają ich bezpośredni uczestnicy. Jako, że przedstawiane tutaj wydarzenia to zajścia często gwałtowne, ich świadkowie często tracą wątek, mieszają fakty, błędnie oceniają sytuację. A przecież ich opowieści są oknem, przez które czytelnik śledzi kolejne opowiadania, co za tym idzie wizja świata jest tu płynna, zmienna i gwałtowna, zmieniająca się z akapitu na akapit.

I tak na przykład w Algach historię poznajemy w formie dziennika pokładowego, spisywanego przez dowódcę międzyplanetarnej misji badawczej. Kolejne wypadki każą mu podejrzewać, że wśród załogantów znajduje się sabotażysta. Rozwój wydarzeń, narastająca paranoja, błędne oceny i wyznaczanie kolejnych kozłów ofiarnych, nadają wyprawie prawdziwie tragiczny charakter. Wydarzenia z dnia na dzień obracają się o sto osiemdziesiąt stopni, bohaterowie brną coraz głębiej w paranoiczną nieufność, jednocześnie zbierając owoce niesłusznych osądów dni poprzednich… świetna rzecz o izolacji i paranoi…

W Fantomie bezimienny narrator opowiada, również bezimiennemu słuchaczowi, o pewnej fikcyjnej postaci – starym generale i historii jego śmierci. We wszystkim wcale ważną rolę odgrywa przyrząd zwany złudnikiem. Boruń, świetnie prowadząc narrację, nie wdaje się w zbędne opisy, przecież narrator i jego adresat doskonale wiedzą o czym mowa, obecność niewidzialnego dla nich czytelnika mało autora obchodzi. Ten, nieborak, wszystkiego musi domyślić się sam. Sama powiązana ze złudnikiem (połączeniem kina, gry i VR-u) historia, przywodzi na myśl Kongres Futurologiczny i Dicka, stale gdybającego przecież nad ucieczką od rzeczywistości. Świetnie.

Cogito ergo sum przynosi niemałe skojarzenia z lemową Maską. Tutaj też, z pewnego powodu, bohater musi odnaleźć sposób na odbieranie i rozumienie świata (wszystko dzieje się na pograniczy snu, śmierci, jakiegoś dziwnego pół-bycia), kolejne opisy są więc jak błądzenie po omacku, próba opisu krajobrazu widzianego z zamkniętymi oczami.

Świetne są te momenty, w których coś zdarza się poza polem widzenia czytelnika. Unoszący się w gęstej mazi, czekający na śmierć bohater Trzeciej możliwości opowieść o wydarzeniach ostatnich dni (zawierającą ciekawą wizję pierwszego kontaktu) zapisuje w formie dziennika audio, co chwila przerywając ją z powodu czynników zewnętrznych, których czytelnik nie dostrzega. Kapitan w Algach niejednokrotnie przerywa dziennikowy zapis, by zająć się nagłymi wypadkami, mającymi miejsce na pokładzie, o których później kilka słów pisze, albo i nie pisze. Narrator Fantomu prowadzi monolog, w którym uwzględnia zdania swojego rozmówcy, których czytelnik jednak nie widzi.

Dawno już nie byłem pod tak wielkim wrażeniem konstrukcji narracji. Wpływa ona znacząco na dynamikę opowieści, na jej nieprzewidywalność – przecież narrator tak samo jak odbiorca, nie ma pojęcia o tym, co zdarzy się lada moment. Opowiadanie samo w sobie jest narzędziem potęgującym niepokój.

Skupiłem się tutaj całkowicie na opisaniu tego, jak Boruń opowiada, jak w Toccacie przedstawia czytelnikowi świat, zatem są to sprawy w zasadzie techniczne. Jednak nie tylko one zasługują na wyróżnienie. Same historie, choć dziś już wielokrotnie powielone, a i wtedy – na przełomie lat siedemdziesiątych i osiemdziesiątych dwudziestego wieku – żywo poruszane, mimo wszystko robią wrażenie. Boruń, pisząc w żywym i bogatym dla SF okresie (równolegle z Lemem i Dickiem), potrafi się obronić, zachować pewną oryginalność. Dociera głęboko, przygląda się naszym pragnieniom, lękom, stawia bohaterów w sytuacjach dziwnych, niejednokrotnie ekstremalnych, jeszcze raz dowodząc, że SF to nie jest gatunek o laserach i robotach, tylko o człowieku. I częściowo przez tematykę, a częściowo przez ludzką, niemalże organiczną narrację, udaje się Boruniowi do tego człowieka dotrzeć.



______________________________
https://www.facebook.com/statekglupcow/

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Tajne akta Obozu Herosów

Idealny dodatek dla fanów serii o greckich bogach i herosach. Miło było znów odwiedzić Obóz Herosów i spotkać starych znajomych. Poznajemy również kil...

zgłoś błąd zgłoś błąd