Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Księżyc w nowiu

Tłumaczenie: Joanna Urban
Cykl: Zmierzch (tom 2)
Wydawnictwo: Wydawnictwo Dolnośląskie
5,97 (32728 ocen i 1567 opinii) Zobacz oceny
10
2 460
9
2 506
8
2 751
7
5 807
6
6 192
5
5 420
4
2 380
3
2 785
2
1 012
1
1 415
Darmowe dodatki Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
New Moon
data wydania
ISBN
9788324589142
liczba stron
488
słowa kluczowe
napięcie, wampir, romans
język
polski

Podobnie jak pierwsza powieść o nastoletniej Isabelli Swan Księżyc w nowiu jest połączeniem romansu z trzymającym w napięciu horrorem, w którym rozterki zakochanej dziewczyny przeplatają się z opisami mrożących krew w żyłach niesamowitych wydarzeń. Sądząc po popularności wszystkich tomów sagi, nie tylko jej bohaterka, ale i sama autorka ma duże szanse na nieśmiertelność. Edward Cullen to wciąż...

Podobnie jak pierwsza powieść o nastoletniej Isabelli Swan Księżyc w nowiu jest połączeniem romansu z trzymającym w napięciu horrorem, w którym rozterki zakochanej dziewczyny przeplatają się z opisami mrożących krew w żyłach niesamowitych wydarzeń. Sądząc po popularności wszystkich tomów sagi, nie tylko jej bohaterka, ale i sama autorka ma duże szanse na nieśmiertelność. Edward Cullen to wciąż dla Belli najważniejsza osoba pod słońcem. Są parą i jest im razem cudownie. Gdyby tylko chłopak nie był wampirem! Niestety, ten fakt wszystko komplikuje, także z pozoru niewinną zażyłość dziewczyny z przyjacielem z dzieciństwa Jacobem. Wiosną Edward musiał bronić ukochanej przed swoim krwiożerczym pobratymcem, jesienią zakochani uświadamiają sobie, że był to dopiero początek ich kłopotów...

 

pokaż więcej

książek: 104
Amel V | 2016-03-12
Przeczytana: 12 marca 2016

Oczywiście nie czytam sagi pierwszy raz. Czytam któryś raz z kolei z okazji obchodów dziesiątej rocznicy sagi.
Po wyolbrzymionym "incydencie" podczas przyjęcia z okazji urodzin Belli Edward znowu wariuje i cała rodzina Cullen'ów wyprowadza się z Forks. Bella popada w stan między depresją a komą. Po kilku miesiącach dziewczyna powoli powstaje z nicości i nocnych koszmarów. Troszeczkę świruje, żeby coś lub kogoś sprowokować. Nigdy się tego nie dowiemy, bo na szczęście Edward czyta tylko myśli bieżące a Aro znany z delikatności i taktu nigdy nie zdradzi tego, co zobaczył w umyśle... Zagalopowałem się, przepraszam. Nie mógł zobaczyć czegoś, czego nie ma.
Bella ma czas, żeby lepiej poznać świat wilków.
Lepiej nie myśleć co stałoby się z światem, gdyby Bella pracowała w CIA lub KGB, bo obaj amanci zdradzają jej wszystko co wiedzą. Jacob wyśpiewał wszystko co wie o wilkach, natomiast Edward właściwie przypieczętował los Belli pokazując jej twarze Triumwirów na obrazie w gabinecie Carlisle'a.
Powieść jest mieszanką gatunków. Od dawna nie czytałem nic tak horrorowego jak dwie sceny z tej książki:
1) scena wprowadzania turystów do siedziby Aro (lepsza niż cała seria"Pił", po prostu strasznie przerażająca)
2) akapit, w którym Jacob opisuje, to, co dzieje się w rezerwacie (kolejni chłopcy zmieniają się i nikt nie wie czy zostają kryminalistami, czy czymś straszniejszym)
Nie potrafię zająć stanowiska w dyskusji między S. Meyer a S. King, ale wiem, że powieść Meyer wywołuje w czytelniku emocje, których od czasu "Lśnienia" żadna powieść Kinga nie wywołuje. Pisarka jest wspaniałą "opowiadaczką". Wystarczy jedno zdanie a czytelnik dostaje gęsiej skórki, wystarczy drugie zdanie, a całym sercem kibicujemy Jacobowi i bez wahania tłumaczymy Belli, że szczyt kobiecych marzeń to życie w rezerwacie i rodzenie kolejnych miotów wilczków. Od pierwszej części sagi kibicujemy wampirowi i denerwujemy się: "No, na co on jeszcze czeka?", Ugryź ją w końcu!
Lubię, kiedy autor obezwładnia mnie do tego stopnia. Czytając Sagę "Zmierzch" zatracam własne "jestestwo" a świat powieści pochłania mnie do tego stopnia, że oddałbym własną krewną za mąż jakiemuś wygłodniałemu czarnookiemu...czemuś.
Nawiasem mówiąc całkiem sporo Amerykanów "całkiem na poważnie" deklaruje w prasie brukowej, że czarnookie dzieci lub nastolatkowie chcieli dostać się do ich samochodów albo domów i tylko "starodawny" brak zaproszenia uratował ich od wyssania. To daje każdemu nadzieję, że jednak gdzieś w cieniu czai się jakiś Lestat lub Edward, lub Jasper, lub Marius, lub sam Enkil, który śledzi każdy nasz krok, żeby we właściwym momencie wbić w nas swoje kły i wpompować w nas tyle jadu, ile tylko potrafi...( ile fabryka dała)!
Czego życzę każdemu, kto sobie "dość" nagrabił u nieumarłych ciach!

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Białystok. Biała siła, czarna pamięć

Rozczarowanie. Nie wiem właściwie, o czym miała być ta książka (na początku ma się wrażenie, że to rzecz o smutnej próbie wygumkowania żydowskiej częś...

zgłoś błąd zgłoś błąd