Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Księżyc w nowiu

Tłumaczenie: Joanna Urban
Cykl: Zmierzch (tom 2)
Wydawnictwo: Wydawnictwo Dolnośląskie
5,96 (32363 ocen i 1559 opinii) Zobacz oceny
10
2 419
9
2 490
8
2 711
7
5 732
6
6 109
5
5 374
4
2 344
3
2 769
2
1 004
1
1 411
Darmowe dodatki Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
New Moon
data wydania
ISBN
9788324589142
liczba stron
488
słowa kluczowe
napięcie, wampir, romans
język
polski

Podobnie jak pierwsza powieść o nastoletniej Isabelli Swan Księżyc w nowiu jest połączeniem romansu z trzymającym w napięciu horrorem, w którym rozterki zakochanej dziewczyny przeplatają się z opisami mrożących krew w żyłach niesamowitych wydarzeń. Sądząc po popularności wszystkich tomów sagi, nie tylko jej bohaterka, ale i sama autorka ma duże szanse na nieśmiertelność. Edward Cullen to wciąż...

Podobnie jak pierwsza powieść o nastoletniej Isabelli Swan Księżyc w nowiu jest połączeniem romansu z trzymającym w napięciu horrorem, w którym rozterki zakochanej dziewczyny przeplatają się z opisami mrożących krew w żyłach niesamowitych wydarzeń. Sądząc po popularności wszystkich tomów sagi, nie tylko jej bohaterka, ale i sama autorka ma duże szanse na nieśmiertelność. Edward Cullen to wciąż dla Belli najważniejsza osoba pod słońcem. Są parą i jest im razem cudownie. Gdyby tylko chłopak nie był wampirem! Niestety, ten fakt wszystko komplikuje, także z pozoru niewinną zażyłość dziewczyny z przyjacielem z dzieciństwa Jacobem. Wiosną Edward musiał bronić ukochanej przed swoim krwiożerczym pobratymcem, jesienią zakochani uświadamiają sobie, że był to dopiero początek ich kłopotów...

 

pokaż więcej

książek: 153

Druga cześć czterotomowej Sagi "Zmierzch - Księżyc w Nowiu", stanowi kontynuację losów Belli i Edwarda. Nie będę przytaczać krótkiej historii, tej powieści, tylko przejdą od razu do mojej oceny (szkoda słów). Podobnie jak pierwsza powieść o nierealnej i infantylnej miłości między "zwykłą" nastolatkę a humanitarnym wampirem jest sztampowym niby połączeniem romansu z trzymającym w napięciu horrorem (jak dla mnie niezła komedia, a raczej farsa). Zacznijmy od tego, iż cukierkowa miłość nagle się kończy i się zaczyna... "wielka depresja i cierpienie" Belli (czytając ten opis sama miałam myśli samobójcze ), nieustannie podejmująca desperackie próby samookaleczenia się by tylko, na chwilkę "być z ukochanym", opis jej przyjaźni z wilkołakiem (jakby fantastycznych postaci było mało w tej powieści), miotanie się nastolatki, między młotem a kowadłem (między Jacobem a Edwardem), by w końcu uświadomić sobie wielkie i namiętne uczucie do wampira( by w spektakularny sposób ocalić swego ukochanego od śmierci z rąk pewnego wiekowego i wpływowego rodu wampirów). Kontynuacja trzymam poziom tomu rozpoczynającego tą jakże nieszczęsną sagę. Cóż mogę rzec, o tej książce: styl autorki niezmienny, przydługie i nudne opisy rzeczy małostkowych i banalnych, brak jakiejkolwiek akcji (nawet niby akcja ratownicza Belli wlecze się w ślimaczym tempie), konstrukcja jeszcze bardziej nielogiczna, postaci wyidealizowane, przerywane, wręcz groteskowe, całość nadal niezwykłe banalna, przewidywalna, nudna, dialogi prostackie, do tego jeszcze wataha wilkołaków, brakuje tylko jednorożców, wróżek, efów i krasnoludów i byłby niemalże komplet postaci fantastycznych... O Matko... szczerze jestem zaskoczona, że swoją marnością przebiła pierwszą część sagi... tragedia. Gdyby nie fakt, iż książkę wypożyczyłam z biblioteki to z nieskrywaną satysfakcją rozpaliłabym nią ognisko. Zaczynam się martwić o kondycję intelektualną polaków czytając pochlebne i przepełnione achami i ochami opinię na temat tej pozycji... śmiech przez łzy. Tak jak pierwszą część polecam by się zdrowo pośmiać, a nawet popłakać ze śmiechu. Zresztą tak jak pisałam śmiech to zdrowie (i za to gwiazdka).

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Miasto cieni

Właśnie skończyłam czytać i mam ciarki na rękach. Co to była za cudowna opowieść. Tu fikcja miesza się z realnym światem, a granica jest bardzo cienka...

zgłoś błąd zgłoś błąd