Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Hajer jedzie do Soczi

Wydawnictwo: Annapurna
7,67 (45 ocen i 9 opinii) Zobacz oceny
10
7
9
5
8
13
7
11
6
7
5
1
4
0
3
0
2
1
1
0
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788361968238
liczba stron
304
słowa kluczowe
Soczi, Rosja, olimpiada zimowa
kategoria
literatura faktu
język
polski
dodała
malineczka74

Jak wygląda Rosja na pół roku przed Olimpiadą w Soczi z punktu widzenia rowerzysty, przemierzającego ją z Murmańska na północy do Soczi na południu? Ile w tym kraju zostało ze starego Sojuza? Jak odnoszą się do napotkanego Polaka zwykli Rosjanie, a jak urzędnicy państwowi? Jak przodownik pracy socjalistycznej, żołnierz walczący w Afganistanie, kombatanci II wojny światowej czy pracownicy...

Jak wygląda Rosja na pół roku przed Olimpiadą w Soczi z punktu widzenia rowerzysty, przemierzającego ją z Murmańska na północy do Soczi na południu? Ile w tym kraju zostało ze starego Sojuza? Jak odnoszą się do napotkanego Polaka zwykli Rosjanie, a jak urzędnicy państwowi? Jak przodownik pracy socjalistycznej, żołnierz walczący w Afganistanie, kombatanci II wojny światowej czy pracownicy zamkniętych już zakładów przemysłowych wspominają dawne czasy? Jaki obraz Rosji rysuje się ze wspomnień Mietka Bieńka, który w ciągu 4 miesięcy przejechał na rowerze 13 tysięcy kilometrów? Znajdziemy tu historie komiczne i wstrząsające, pouczające i wciągające, a w każdej z nich tkwi prawdziwa dusza rosyjskiego narodu. Przeczytamy o ludziach, dla których nasz Hajer jest albo bohaterem, godnym uwiecznienia w programie telewizyjnym, albo niepotrzebnym śmieciem, zagracającym rosyjskie drogi. Z opowieści Bieńka przebija wiara, że warto podróżować, by raz za razem pokonywać przeciwności losu i napotykać na swej drodze wspaniałych ludzi. Ponad 300 stron pełnych wigoru podróżniczych opowieści okraszonych sugestywnymi zdjęciami Autora!

 

źródło opisu: http://bonito.pl/k-90323449-hajer-jedzie-do-soczi

źródło okładki: http://bonito.pl/k-90323449-hajer-jedzie-do-soczi

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 343
ilo99 | 2017-04-08
Na półkach: Przeczytane, Polecane
Przeczytana: 08 kwietnia 2017

Wyprawa rowerowa. Miała być we dwóch, a jest samotna. Z Katowic na Nord Cap, potem Murmańsk, a stamtąd do Soczi. Ile to kilometrów? Jak to sam autor stwierdził „w najskromniejszym wariancie kilkanaście tysięcy”. We wspomnieniach jest to rewelacyjna przygoda, choć czasami było ciężko i niebezpiecznie. Taka, do której wraca się po latach. Duża w tym zasługa autora, urodzonego gawędziarza, ze swadą opisującego swoje przeżycia. Tego nie da się nauczyć, z tym trzeba się urodzić. A gdy dorzucimy bezpośredniość, łatwość nawiązywania kontaktów oraz nie poddawanie się nawet w najtrudniejszych momentach, powstaje świetna opowieść. Wielkim atutem tej wyprawy była znajomość języka. Ułatwiło to kontakt z tubylcami, historie są ciekawsze, niż te przywiezione z Indii, gdzie, siłą rzeczy, autor z reguły pełnił funkcję obserwatora. Hajer nie boi się wyzwań. Nie straszne mu wywiady telewizyjne, list do Putina z prośbą o przyznanie długoterminowej wizy, czy wyposzczone rosyjskie nauczycielki. Przygody miał takie, że na wołowej skórze by nie spisał. Moją ulubioną historią było spotkanie w szczerym polu z rosyjską drogówką. Chociaż pilnowanie pomnika też było świetne. A ubikacja nad Morzem Azowskim albo nocleg u Kuźmy. Można wymieniać i wymieniać. Nie zapominając o wisience na torcie, czyli opisie kompleksu olimpijskiego powstającego w Soczi. Dwieście dni do rozpoczęcia igrzysk, a robota wre. I to w iście zadziwiającym stylu. Nie powinno nikogo dziwić, że od książki nie da się oderwać. Czyta się ją jednym tchem, a ogromnym rozczarowaniem jest ostatnia strona. Jak to, już? I zaczyna się szukać w internecie. Może gdzieś jest spotkanie autorskie? A może jakaś inna książka Hajera? Szczerze polecam. Nie będziecie żałować.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Lokatorka

Intrygująca. Tak najlepiej określić tę książkę. Od pierwszych stron jest ciekawa, ale im dalej tym bardziej wciąga. Taka mnie naszła refleksja po tej...

zgłoś błąd zgłoś błąd