Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.
6,87 (47 ocen i 7 opinii) Zobacz oceny
10
0
9
4
8
11
7
15
6
12
5
3
4
1
3
1
2
0
1
0
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
All the President's Men
data wydania
ISBN
9788326813030
liczba stron
456
kategoria
literatura faktu
język
polski
dodała
Katarzyna

Po raz pierwszy po polsku! Wszyscy ludzie prezydenta (oryg. All the President's Men 1974) Carla Bernsteina i Boba Woodwarda – historia dziennikarskiego śledztwa, które na zawsze zmieniło Amerykę. Książka stała się bestsellerem, a jej filmowa adaptacja z Robertem Redfordem i Dustinem Hoffmanem (1976 r.) zdobyła cztery Oscary. 17 czerwca 1972 r. dwaj reporterzy działu stołecznego The Washington...

Po raz pierwszy po polsku! Wszyscy ludzie prezydenta (oryg. All the President's Men 1974) Carla Bernsteina i Boba Woodwarda – historia dziennikarskiego śledztwa, które na zawsze zmieniło Amerykę. Książka stała się bestsellerem, a jej filmowa adaptacja z Robertem Redfordem i Dustinem Hoffmanem (1976 r.) zdobyła cztery Oscary.

17 czerwca 1972 r. dwaj reporterzy działu stołecznego The Washington Post dostali nagłe zlecenie: mieli zająć się włamaniem do siedziby Komitetu Krajowego Partii Demokratycznej. Tak zaczęła się afera Watergate, której finałem była dymisja prezydenta Nixona. Nie była ona jednorazowym skandalem, lecz wielkim politycznym dramatem Ameryki. Wydawca i redakcja The Washington Post byli zastraszani, ludzie Nixona usiłowali nakłonić prawicowego milionera, aby kupił dziennik, prokurator generalny zarzucił gazecie przekręcanie faktów, dziennikarzy wykluczono z grupy reporterów obsługujących Biały Dom. Odpowiedzią The Washington Post była mordercza praca i profesjonalizm. „Jeśli Woodward i Bernstein mieli jakiekolwiek wątpliwości, zadawali to samo pytanie 50 różnym osobom. Albo 50 razy jednej osobie" – pisał po latach Benjamin Bradlee, ich redaktor w czasie afery Watergate.

Ze wstępu Piotra Stasińskiego

"Wszystkich ludzi prezydenta" czyta się jak najlepszą powieść detektywistyczną. Nawet mimo tego, że czytelnik zna zakończenie, to fascynujące jest stopniowe odkrywanie spisku; obserwowanie jak w kolejnych rozdziałach pętla zaciska się coraz bardziej - najpierw demaskowani są najemnicy od brudnej roboty, potem pomniejsi doradcy prezydenta, a wreszcie najważniejsi jego współpracownicy. Złośliwa satysfakcja, jaką odczuwa czytelnik, jest tym większa, że wszystko zdarzyło się naprawdę.

Mariusz Zawadzki, korespondent Gazety Wyborczej w Waszyngtonie

 

źródło opisu: od wydawcy

źródło okładki: od wydawcy

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 1159
Dociekliwy_Kotek | 2016-02-27
Przeczytana: styczeń 2016

Każdy student dziennikarstwa przynajmniej raz w życiu usłyszał tę piękną, budującą opowieść o tym, jak to dwóch heroicznych reporterów Washington Post obaliło Nixona i jego administrację, a i zapewne niejeden człowiek niezwiązany z dziennikarstwem słyszał to i owo na ten temat.
Paradoksalnie książka Woodwarda i Bernsteina mimo "forsowanej" wersji tego "mitu" między wierszami obala go niemal każdym słowem. Wielki i chwalebny czyn walczących o prawdę dziennikarzy rozmywa się gdzieś w tych wszystkich spisach podejrzanych, w tych wszystkich poszlakach, pogłoskach, faktach pracowicie odcedzanych z plotek i szeptanych rozmówek. Mało tego, poza tym, że historia jest zwyczajnie nudnawa i nieciekawa, zostawia poczucie delikatnego niesmaku nachalnością reporterów, ich wymuszaniem "zeznań" od świadków, ich balansowaniem na krawędzi cynizmu i obłudy w pogoni za newsem, za kontynuacją newsa, za potwierdzeniem i weryfikacją.
Tymczasem to, co rzuca najwięcej światła na dokonanie dziennikarzy Posta, to posłowie Piotra Stasińskiego, bo mówi to, o czym jakoś dziennikarze "Posta" zapomnieli napisać. Na przykład o tym, że sukces dziennikarskiego dochodzenia nie był bezpośrednio ich tylko zasługą, ani tym bardziej nie oni obalili Nixona (a już na pewno nie oni sami).
Dla ciekawych: przeczytać wstęp i posłowie, a pięćset stron o tym, jak dwóch facetów łazi, pyta i słyszy, że ten czy ten nie powie, bo się boi, odpuścić z czystym sercem. Mit zwykle jest ciekawszy od rzeczywistości i w tym wypadku nie było inaczej.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Szkiełko i wokół

Książka czekała kilka lat zanim po nią sięgnęłam, ale niespodziewana śmierć pana Grzegorza Miecugowa skłoniła mnie do natychmiastowego czytania. Z...

zgłoś błąd zgłoś błąd