Jawne tajemnice

Wydawnictwo: W.A.B.
6,37 (246 ocen i 34 opinie) Zobacz oceny
10
4
9
20
8
31
7
58
6
70
5
42
4
10
3
3
2
5
1
3
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Open Secrets
data wydania
ISBN
9788328008250
liczba stron
384
język
polski
dodała
Ag2S

Nagrodzony w 1994 Governor General’s Award zbiór opowiadań kanadyjskiej pisarki, która nie przestaje zaskakiwać, mimo ze tłumaczenia jej książek pojawiają sie na naszym rynku z coraz większa częstotliwością. Bohaterowie "Jawnych tajemnic" są tacy jak my, codzienni-niecodzienni, uchwyceni w jakimś momencie życia, uwikłani w niespełnione miłości, niemożliwe romanse i wywołujące poczucie winy...

Nagrodzony w 1994 Governor General’s Award zbiór opowiadań kanadyjskiej pisarki, która nie przestaje zaskakiwać, mimo ze tłumaczenia jej książek pojawiają sie na naszym rynku z coraz większa częstotliwością. Bohaterowie "Jawnych tajemnic" są tacy jak my, codzienni-niecodzienni, uchwyceni w jakimś momencie życia, uwikłani w niespełnione miłości, niemożliwe romanse i wywołujące poczucie winy zdrady. Munro jak zwykle trafnie i przejmująco o tym, ze życie zupełnie zwyczajne stawia najtrudniejsze dylematy.

Osiem wyjątkowych historii kobiet samotnych, zakochanych, samodzielnych lub bezradnych.
Każda z tych opowieści przepełniona jest intensywnymi uczuciami i emocjami, a Munro wydobywa je wszystkie z charakterystyczną dla siebie swobodą i melancholią. Kobieta żyjąca pośród górskich plemion, księżna snująca bajkową narrację w zrujnowanej kamienicy czy młoda wdowa, która z własnej woli udaje się do więzienia.
Jawne tajemnice to również zabawa z literaturą – Munro gra z czytelnikiem, przeplata rozmaite literackie konwencje, tworząc pełny obraz czasów, w których rozgrywa się akcja. Historia rozpięta między listami, opowiadanie w opowiadaniu i narracja zbudowana wokół lokalnej piosenki – to jedynie niektóre z literackich zabiegów. A wszystko po to, by pokazać głęboko skrywane kobiece sekrety, które już dawno przestały być tajemnicami.

"Munro tworzy szybko toczącą się narrację, która w magiczny sposób przemienia się w głęboką, niemalże powieściową diagnozę ludzkiego życia".
Michiko Kakutani, „New York Times”

 

źródło opisu: Wydawnictwo W.A.B., 2014

źródło okładki: http://sklep.gwfoksal.pl/

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Oficjalna recenzja
Malwina książek: 1055

Zwyczajne niezwyczajne opowiadania

Alice Munro to mistrzyni krótkiej formy literackiej – tak uzasadniła swój werdykt Akademia Szwedzka przyznając kanadyjskiej pisarce Nagrodę Nobla w 2013 roku. Czytanie kolejnych tomów jej opowiadań, które regularnie ukazują się teraz na półkach naszych księgarń, tylko utwierdza, że nie ma w tym zdaniu żadnej przesady. Nad prozą Alice Munro można się tylko rozpływać w zachwycie, co autorka niniejszej recenzji będzie czynić.

Pisząc o „Jawnych tajemnicach”, które swoją premierę miały 20 lat temu, nietrudno popaść w banał. Bo wystarczyłoby powiedzieć, że Munro w brawurowy sposób portretuje w tych opowiadaniach codzienność i zwykłość. Jej bohaterkami jak zwykle są kobiety, ale ona sama zdecydowanie nie jest autorką tylko dla kobiet. Jej opowiadania mają wydźwięk uniwersalny i nie są kierowane do konkretnej płci. Nie można ich zaszufladkować. Bo to historie, które po prostu są interesujące. Jak opowiadanie o młodej wdowie, która dobrowolnie idzie do więzienia za zbrodnię, której nie popełniła albo inne, o kobiecie, która nie może zapomnieć o byłym mężu, więc pisze do niego listy pod pseudonimem. Co symptomatyczne dla opowiadań zawartych w „Jawnych tajemnicach”, to, co początkowo wydaje się ich głównym tematem, prawie nigdy nim nie jest. Widać to szczególnie w dwóch opowiadaniach mówiących o zniknięciu młodych dziewcząt, w których temat ten jest tylko pretekstem do opowieści o zupełnie innych osobach i ich historiach. Opowiadania Munro nigdy nie są oczywiste, zawsze zostawiają...

Alice Munro to mistrzyni krótkiej formy literackiej – tak uzasadniła swój werdykt Akademia Szwedzka przyznając kanadyjskiej pisarce Nagrodę Nobla w 2013 roku. Czytanie kolejnych tomów jej opowiadań, które regularnie ukazują się teraz na półkach naszych księgarń, tylko utwierdza, że nie ma w tym zdaniu żadnej przesady. Nad prozą Alice Munro można się tylko rozpływać w zachwycie, co autorka niniejszej recenzji będzie czynić.

Pisząc o „Jawnych tajemnicach”, które swoją premierę miały 20 lat temu, nietrudno popaść w banał. Bo wystarczyłoby powiedzieć, że Munro w brawurowy sposób portretuje w tych opowiadaniach codzienność i zwykłość. Jej bohaterkami jak zwykle są kobiety, ale ona sama zdecydowanie nie jest autorką tylko dla kobiet. Jej opowiadania mają wydźwięk uniwersalny i nie są kierowane do konkretnej płci. Nie można ich zaszufladkować. Bo to historie, które po prostu są interesujące. Jak opowiadanie o młodej wdowie, która dobrowolnie idzie do więzienia za zbrodnię, której nie popełniła albo inne, o kobiecie, która nie może zapomnieć o byłym mężu, więc pisze do niego listy pod pseudonimem. Co symptomatyczne dla opowiadań zawartych w „Jawnych tajemnicach”, to, co początkowo wydaje się ich głównym tematem, prawie nigdy nim nie jest. Widać to szczególnie w dwóch opowiadaniach mówiących o zniknięciu młodych dziewcząt, w których temat ten jest tylko pretekstem do opowieści o zupełnie innych osobach i ich historiach. Opowiadania Munro nigdy nie są oczywiste, zawsze zostawiają czytelnika ze znakiem zapytania: dotyczącym dalszych losów postaci, ich motywacji czy tego, co naprawdę się wydarzyło w ich życiu. Podobnie, jak chociażby w „Uciekinierce”, tak i tutaj ogromną wagę autorka przywiązuje do przeszłości swoich bohaterów, chcąc nam powiedzieć, że przeszłość zawsze nas determinuje, choć z czasem patrzymy na nią inaczej niż wtedy, gdy była teraźniejszością.

Opowiadania Munro tylko z pozoru są o niczym. Tak naprawdę znajdziemy w nich odbicie własnych dylematów, tęsknot i marzeń. Uosobionych przez kobiety, ale przecież nie tylko im znanych. Relacje damsko-męskie, zdrady, miłosne zawody, rozczarowania, niespełnione pragnienia, poczucie winy – łatwo się w tych tematach odnaleźć. To dlatego tak dobrze się „Jawne tajemnice” czyta – bo są w nich prawdziwe, intensywne emocje, których każdy z nas kiedyś doświadczył. Jest w nich też melancholia i refleksyjność – dlatego po każdym kolejnym opowiadaniu trzeba sobie dać czas na chwilę zadumy.

Opowieści zawarte w „Jawnych tajemnicach” są niezwykle spójne, co staje się kolejnym znakiem ich wyjątkowości. Łączy je miejsce akcji – przeważnie jest to kanadyjska prowincja, przedział czasowy – od schyłku XIX wieku do lat 60. wieku XX – a nawet bohaterowie – niektóre te same nazwiska przewijają się w tle wielu opowiadań. Te zwykłe historie nie miałyby jednak być może takiej siły oddziaływania, gdyby nie sposób opowiadania, jaki cechuje Munro. A ona bawi się literaturą, zabawiając czytelnika nie tylko treścią, ale i formą swoich opowiadań. Niektóre rozpięte są między listami, inne jest swoistym opowiadaniem w opowiadaniu, a w opowiadaniu otwierającym zbiór, autorka tworzy swego rodzaju łańcuszek bohaterów, porzucając jednych, by dać głos drugim i w ten sposób pokazać historię z różnych perspektyw. Ciekawie opowiadać o (pozornie) szarej codzienności umie niewielu, a Munro tę sztukę opanowała do perfekcji.

Malwina Sławińska

pokaż więcej

Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
pokaż wszystkie
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (765)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 6699
allison | 2014-04-17
Na półkach: Przeczytane, Rok 2014
Przeczytana: 17 kwietnia 2014

Alice Munro to dla mnie mistrzyni opisywania codzienności. Robi to w sposób prosty, a jednocześnie elegancki, ujmujący i ciekawy, co sprawia, że od jej opowiadań trudno mi się oderwać.
Nie inaczej było z lekturą "Jawnych dni" - najpierw obiecałam sobie, że będę czytać po jednym utworze dziennie, ale połknęłam ten zbiór w dwa dni.

Największe wrażenie zrobiło na mnie opowiadanie "Postój w głuszy", które intryguje różnymi odsłonami tych samych wydarzeń. Jest też interesująco skonstruowane, łącząc różne gatunki i formy narracji.

Niedopowiedzenia, tajemnice, wewnętrzne przeżycia bohaterów, ich radości i smutki to cechy łączące wszystkie utwory z tego zbioru, podobnie jak zróżnicowana narracja i kolaż form - od opowiedzianej tradycyjnie historii, poprzez listy i zapiski postaci, po elementy prozy szkatułkowej.
To ostatnie szczególnie buduje napięcie, gdy autorka odchodzi od zapoczątkowanego wątku, by zainteresować czytelnika losami innych, często tylko epizodycznych bohaterów....

książek: 640
Nobliszka | 2018-03-02
Na półkach: Przeczytane

Raczej jestem przekonana, że opowiadania nie są moją ulubioną formą literacką. Takie, zanim się rozkręcą już się kończą, szkoda mi czasu na nie. Ale czasami, tak jak zazwyczaj czuję do nich niechęć, tak mam na nie nieodpartą ochotę. Chodzą za mną i kuszą. Dlatego zawsze w zanadrzu jakiś jeden zbiorek mam. I tak było z opowiadaniami Alice Munro. Początkowo przekładałam je z jednego stosiku na drugi i nagle, BINGO! Nie mogłam się opędzić od myśli o nich (a nie chciałam zaczynać kolejnej książki, nie kończąc poprzednich). I dobrze, to był ten moment. Jeszcze trochę go przeciągnęłam, jeszcze troszkę… I nastąpiła konsumpcja, z fajerwerkami, z okrzykami (w głowie), z przyśpieszonym biciem serducha. Co za cudna uczta.

I teraz sięgam po kolejny zbiór pióra Munro. Chyba się uzależniłam:)

książek: 688
chiara | 2015-04-17
Przeczytana: 17 kwietnia 2015

Jawne tajemnice to najsłabsza książka Munro, jaką czytałam. Dotąd uwodziła mnie niezwykłą trafnością swych obserwacji, odważnym spojrzeniem, pisała o współczesnych sobie kobietach. Tym razem "historyczne" opowieści nie wzbudziły mojego zainteresowania, nie potrafiłam przejąć się losem bohaterek. Nie polecam, aby od tej lektury zaczynać znajomość z noblistką.

książek: 677

Jestem rozczarowana , dużo słyszałam i czytałam opinii na temat książek tej autorki , w większości pozytywnych , chociaż i te mniej przyjazne też się trafiały . Wygląda na to że ja znowu '' wyląduję '' wśród mniejszości , która nie oceni dobrze noblistki . Przeczytałam te opowiadania , a właściwie zmęczyłam , w myśl zasady że trzeba dać szansę , bo to pierwsza pozycja pisarki z jaką mam do czynienia i może jakoś się rozwinie . Według mojej oceny , nie rozwinęło się , opowiadania nie są złe , są do bólu poprawne w swej przeciętności , nie poruszyły we mnie żadnej emocjonalnej struny , no może poza lekkim grymasem twarzy i wzruszeniem ramion , kiedy czytałam , że zgodnie z jakimś miejscowym '' folklorem '', '' Żadna nie wyszła by za mąż za mężczyznę który nie zabił '', albo też o sprzedawaniu kobiet , na przykład wdów które urodziły tylko córki . Czytając ją co chwila w głowie kołatało mi się powiedzenie '' Nihil novi '', to wszystko już gdzieś było opowiadane i to zdecydowanie...

książek: 1219
Monika | 2014-04-26
Przeczytana: 2014 rok

Jak zawsze - WSPANIAŁA !!!

książek: 523
Magdalena T | 2014-06-03
Na półkach: Przeczytane, Ulubione, Posiadam
Przeczytana: 03 czerwca 2014

Historie ośmiu kobiet, które łączy nie tylko wspólna płeć, ale także sekrety ( mniejsze lub większe). Każda z tych kobiet jest inna, ma inny charakter, ma inny pogląd na życie, ma inne otoczenie. Jest w nich jednak coś zaskakującego, coś co fascynuje i pobudza wyobraźnię do nakreślenie, obrazu, lub zarysu sylwetki tych kobiet. Poznajemy kawałek przeszłości, zupełnie innych od naszych realiów. Czytając ma się wrażenie, że te historie są pokryte kurzem. Na kartkach tej książki, jest pełna gama emocji i uczuć. Jedno opowiadanie zaskakuje bardziej a inne mniej. I to mi się właśnie podoba w książkach Alice Munro – ta świeżość – bo co kilka kartek, jest inna historia, inne postacie, inne rejony. Za każdym razem, zaskakuje znajomość ludzkiej osobowości, jaką posiada autorka. Z taką starannością i precyzją tworzy postacie, że są wręcz namacalne. Kobiety, jakie spotkacie na kartkach tej książki nie są sztuczne, piękne, nieskazitelne i takie och i ach. Są zwyczajne, czasem zezowate,...

książek: 854

To nie są krótkie formy do szybkiego połknięcia dla zabicia czasu, dla rozleniwionych oczu, czy osób, którym czas nie pozwala się skupić i śledzić losów bohaterów. To są najdłuższe formy obcowania z treścią jakie zmam, to są teksty, które nie dają mi zasnąć, bo każą mi myśleć - są otwarte.
Komu wydaje się, że po przeczytaniu tych historii będzie napełniony jakąś konkretną, zamkniętą treścią, ten niestety mocno się zawiedzie. Opowiadania zadają ciągłe pytania, postaci, miejsca, rzeczy łączą się ze sobą, i tego Alice Munro wymaga od nas czytelników, tropienia śladów.

książek: 564
Jacek | 2018-10-14
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 14 października 2018

Jestem właśnie po lekturze i zastanawiam się jakie wrażenie zrobił na mnie ten zbiór opowiadań. Czy jest to zbiór opowiadań zasługujący na Nobla? No więc, szczerze powiedziawszy ... nie bardzo. Owszem, mógłbym napisać, że Alice Munro jest mistrzynią krótkiej formy, gdyby tak naprawdę chociaż część tych opowiadań miała za zadanie przedstawienie jakiejś głębszej myśli. Gdyż jako opowiadania są bardzo ciekawe i nie miałbym im nic przeciwko, ale one tak naprawdę nie mają zakończeń! Albo, całkowity brak konkluzji. Coś przedstawione, jakaś historia, są osoby nawet dosyć plastycznie opisane, ale nie ma nic więcej. Większość opowiadań to taki misz-masz, nawet nie byłem w stanie dopowiedzieć sobie jak skończyły się te historie. Jednakże, muszę z całą szczerością to napisać ... przeczytałem je pomimo to, z wielkim zainteresowaniem, a nawet nie żałuję, że to zrobiłem. Sprzeczność sama w sobie.

książek: 488
Alex | 2015-06-18
Na półkach: Przeczytane

Na pewno jest w tych opowiadaniach coś niebanalnego. Nie jest to pierwsza pozycja Munro, którą przeczytałam, ale na następną dam sobie czasu. Postaci kobiet są bardzo prawdziwe, nieidealne i nawet nie piękne. Wydaje mi się, że autorka po prostu siada i przelewa na papier to, o czym myśli, zupełnie bez planu.

książek: 4393
betina360 | 2016-06-16
Na półkach: Przeczytane, Zakupione, 2016
Przeczytana: 16 czerwca 2016

Rozczarowalam sie jakos takie dziwne te 8 opowiadan o kobiecych sekretach. Przeczytalam i szybko zapomne nie trafilo to do mnie wogole. Spodziewalam sie czegos wiecej a tu jakies takie napisane na kolanie bez zadnego sensu.

zobacz kolejne z 755 
Przeczytaj także

Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd