Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

List w butelce

Tłumaczenie: Małgorzata Samborska
Wydawnictwo: Albatros
7,29 (5376 ocen i 516 opinii) Zobacz oceny
10
618
9
710
8
1 000
7
1 532
6
817
5
439
4
100
3
120
2
13
1
27
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Message in a Bottle
data wydania
ISBN
9788378859178
liczba stron
328
kategoria
Literatura piękna
język
polski
dodała
elenkaa

Inne wydania

Wyrzucona za burtę butelka, zdana na kaprys losu, mogła trafić w najodleglejszy zakątek świata. Zamiast tego, po niecałym miesiącu podróży, wypłynęła na plaży nad zatoką Cape Cod, gdzie znalazła ją spędzająca nadmorskie wakacje Theresa Osborne, dziennikarka z Bostonu, samotnie wychowująca dwunastoletniego syna. W środku był list miłosny napisany do zmarłej żony i zaczynający się od słów: 'Moja...

Wyrzucona za burtę butelka, zdana na kaprys losu, mogła trafić w najodleglejszy zakątek świata. Zamiast tego, po niecałym miesiącu podróży, wypłynęła na plaży nad zatoką Cape Cod, gdzie znalazła ją spędzająca nadmorskie wakacje Theresa Osborne, dziennikarka z Bostonu, samotnie wychowująca dwunastoletniego syna. W środku był list miłosny napisany do zmarłej żony i zaczynający się od słów: 'Moja najdroższa Catherine, tęsknię za Tobą, ukochana, tak jak zawsze, ale dzisiaj było mi bardzo ciężko, bo ocean śpiewał o naszym wspólnym życiu.' Zaintrygowana i przejęta do głębi historią pary kochanków, Theresa rozpoczyna poszukiwania człowieka, który potrafił tak mocno i wiernie kochać. Kim był mężczyzna? Gdzie się teraz znajduje? Jej spotkanie z tajemniczym Garrettem zaowocuje wielką miłością...

 

źródło opisu: Wydawnictwo Albatros, 2014

źródło okładki: http://www.wydawnictwoalbatros.com

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 0

Przyjrzyjmy się tej historii bez emocji, spokojnie i bez achów oraz ochów, że jaka jest wspaniała, bo płakałyśmy na końcu, chusteczek zabrakło, o Jezu:

1. Theresa (rozwiedziona dziennikarka, na stanie były-miły mąż i dwunastoletni syn Kevin) PRZYPADKIEM znajduje na plaży w Cape Cod list w butelce (data nadania 1997, trzy tygodnie wcześniej od momentu znalezienia).

2. Theresa wraca do Bostonu, w którym - dzięki "SZCZĘŚLIWEMU ZBIEGOWI OKOLICZNOŚCI" i BEZ KOMPLIKACJI - znajduje dwa podobne listy - adresowane do Catherine, a podpisane przez Garretta.

3. Theresa postanawia odnaleźć Garretta.

4. I znowu BEZ KOMPLIKACJI go odnajduje w Karolinie. Pyk, pyk, postanowione - zrobione.

5. Theresa jest rozwiedziona, a Garrett jest wdowcem (Catherine zginęła w wypadku kilka lat wcześniej). Ktoś tu zauważa KOMPLIKACJE, przez które ich romans nie mógłby rozkwitnąć? Oprócz wydumanych snów Garretta, ale przepraszam, taka komplikacja, to żadna komplikacja.

6. Theresa i Garrett romansują. I oto pojawia się SPORA KOMPLIKACJA - KONIEC URLOPU i wyjazd Theresy do Bostonu. Bo gdzie się teraz bzykać i w jaki sposób na odległość? Bohaterowie trochę cierpią, a ich cierpienia wywołują dreszcze. Na lewej pięcie.

7. Theresa i Garrett spotykają się jeszcze kilka razy, nawet z synem Theresy, który żeby NIE KOMPLIKOWAĆ fabuły, od razu zaczyna (bardzo!) lubić Garretta.

8. Kolej na Gatretta, który rewizytuje się u Theresy w Bostonie i znajduje BEZ KOMPLIKACJI na jej biurku swoje butelkowe listy do Catherine. Się obraża i wybiega z bostońską noc. Wiadomo. Prawdziwy facet.

9. Oczywiście NAJWIĘKSZĄ KOMPLIKACJĄ jest to, że nikt niczego nie chce rozumieć, ani słuchać siebie nawzajem. Serio? Tak się pisze książki do hollywoodzkich ekranizacji?

10. Zakończenie - no, może oszczędzę szczegółów. Bo w nim pojawia się EKSTREMALNA (gdyż melodramatyczna) KOMPLIKACJA. W książce bez emocji jakąś emocję trzeba nareszcie zbudować.

Słabe, słabe, słabe. Autor konsekwentnie omija PRAWDZIWE KOMPLIKACJE i znowu buduje historię opartą na tym samym schemacie (ona rozwiedziona, on wdowiec, śmiertelny wypadek w tle).
Efekt - wszystko w tej książce jest papierowe.
Konkluzja - na papierowe postacie, komplikacje oraz emocje - szkoda papieru.
I czasu.

PS. Nie wiedziałam, że to napiszę, ale napiszę:

11. W książkach Katarzyny Michalak jest więcej emocji niż u Nicholasa Sparksa :)

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Rówieśniczki

'' Był panem otaczającej go rzeczywistości , bo jako jeden z nielicznych tu zebranych rozumiał , że realistyczna perspektywa awansu rysuje się tylko p...

zgłoś błąd zgłoś błąd