Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Dziennik. Pamiętniki z życia literackiego

Tłumaczenie: Joanna Guze
Wydawnictwo: Państwowy Instytut Wydawniczy
6,44 (9 ocen i 3 opinie) Zobacz oceny
10
0
9
1
8
1
7
2
6
3
5
1
4
1
3
0
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Journal: mémoires de la vie littéraire
data wydania
ISBN
8306012682
liczba stron
606
język
polski
dodała
Goliardus

"Dziennik" to wybór z tysięcy stron napisanych przez braci Goncourt dzienników zawierających wszystko co widzieli i słyszeli, w czym uczestniczyli jako pisarze i obserwatorzy, a co w ich pojęciu składało się na literacką, artystyczną, obyczajową i polityczną panoramę Francji i domagało się szczegółowego i naturalistycznego zapisu...

 

źródło opisu: Państwowy Instytut Wydawniczy, 1988

źródło okładki: www.antykwariatpodkarpacki.pl

Brak materiałów.
książek: 57
sylabo | 2016-03-05
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 05 marca 2016

Ktoś niechętny Goncourtom zauważy, iż niemal na każdej stronie znajdują się zdania zaczynające się od słów: „opowiadał mi…”. Sposób narracji jako sprzedaż relacji innych osób można by jeszcze pominąć, gdyby nie dalej zjawiające się już autorskie wścibskie opisy - pierścionek za ileś, przekaz na tyle a tyle, pozbawione gracji, na granicy grafomanii, prawiące o wyższości literatury nad malarstwem, bo ta pierwsza oddaje to co niematerialne etc. Ale chyba kluczowe jest to jak my odbieramy to przeładowanie: te dywany z mchu, oprawy ponad wszelką miarę złocone, księżne, dziwki, kochanki krążące wokół - to obmacywanie ówczesnego towarzystwa. I te niekończące się gradacje ( ten wyżej od tamtego) i jałowe dywagacje (różnice w pociągnięciu pędzlem), przywodzą wniosek, że każda strona - tej kroniki XIX wiecznej Francji – ma dowodzić artyzmu autorów. Dominuje wrażenie próżnego oszołomienia. Goncourtowie wrzeszczą swym dziennikiem o sztuce, jak gdyby była ona celem samym w sobie.
Bracia nie wpuszczają do swojej kuchni, nie jesteśmy świadkami ich nieprzerobionego języka, nie dowiadujemy się wiele o tym, czy ich obraz wydobyty z zapisków, jest przerysowany, czy jest ich rzeczywistym odbiciem. Bo w nielicznych miejscach tego zbioru, zapoznajemy się z dławiącym świadectwem sceptycyzmu: „Widać, że dla niczego nie warto umierać, że należy żyć z tym wszystkim pozostając uczciwym człowiekiem, bo uczciwość ma się we krwi; ale nie należy wierzyć w nic prócz sztuki i tylko ją szanować, wyznawać wyłącznie literaturę. Cała reszta jest kłamstwem i pułapką na głupców”.
Może tak właśnie chcieli żyć.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Wyznaję

Recenzowałem Cabre "Głosy Pamano" (10/10) z 2004, a teraz przyszedł czas na jego największe arcydzieło, o 7 lat późniejsze....

zgłoś błąd zgłoś błąd