Zielone piekło w Gujanie

Tłumaczenie: Zbigniw Stolarek
Wydawnictwo: Wydawnictwo Iskry
8,12 (17 ocen i 5 opinii) Zobacz oceny
10
1
9
4
8
10
7
0
6
2
5
0
4
0
3
0
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Aventures en Guyane
data wydania
liczba stron
224
kategoria
przygodowa
język
polski
dodał
żabot

 

źródło okładki: zdjęcie autorskie

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (535)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 340
chrispu | 2017-06-05
Na półkach: Przeczytane

Niezwykle prawdziwa opowieść/pamiętnik o wyprawie przez dżunglę. Książka oddzierająca ją z całego romantyzmu i piękna. W dżungli "piękne są tylko chwile" a większość czasu to walka o przetrwanie - "Kto nie je ten nie idzie a kto nie idzie naprzód, ten umiera". Dżungla za nic ma sobie jakieś ludzkie "konwenanse" i zasady. To tylko kupa czyhających na ludzką krew różnorakich robali, owadów, ryb, gadów jak również kłujących i trujących pnączy czy roślin.
Ta książka to właściwe dwie w jednym - pierwsza to wspomnienia autora z pobytu w Brazylii, druga jest pamiętnikiem z samotnej wyprawy przez lasy Gujany Francuskiej. Ta pierwsza część jest dosyć ciężka, autor nie "owija w bawełnę", opisuje rzeczy takimi jakie są, jak je widzi i odbiera. Mnóstwo tu naturalistycznych opisów ale również sporo informacji o charakterze etnograficznym (życie i zwyczaje ówczesnych indian i górników). Stylistycznie jest też tu niewiele do zarzucenia - widać, że opowieść była powtórnie redagowana.
Największe...

książek: 217

Nigdy wcześniej żadna książka podróżnicza tak mną nie wstrząsnęła. Czytałam w napięciu do ostatniego zdania przez połowę nocy. Pozostałą część do rana tłukłam się z myślami i nie mogłam zasnąć.

Mimo, że wiele razy czytałam o głodzie, sztuce przetrwania, obozach zagłady i mimo pewnego oswojenia z tego typu literaturą, to uczestniczenie w tej jednak śmierci wyjątkowo mną wstrząsnęło.

Nie będę streszczać treści. Powiem tylko, że z pewnością polecam osobom, lubiącym literaturę podróżniczą. Dla mnie "Zielone piekło" stało się z marszu jedną z najważniejszych pozycji z tego gatunku.

Cały czas myślę jak Raymond umarł; jak to było?

Jedno jest pewne - autor żebrzący o pieniądze za życia, dopiero po śmierci stał się sławny. Jego zaginięcie było wielkim prasowym wydarzeniem. Dopiero ono spowodowało szalone zainteresowanie czytelników, spekulacje. Obie "książki" Raymonda wydano dopiero po jego śmierci. Gdyby ten strumień gotówki, zrodzony na bazie zainteresowania zaginięciem,...

książek: 659

Po skończeniu tej pasjonującej książki ogarnął mnie smutek na myśl, że ta przygoda miała taki nieszczęśliwy koniec. Ile "podróży" nas - czytelników - ominęło, Raymondzie?

Polecam! Żywy język, którym operuje Autor przenosi nas wprost do południowoamerykańskiej dżungli. Przeżywamy każdy sukces tak samo jak porażkę, długie momenty głodu, wyczerpania oraz iskry nadziei posuwające wyprawę do przodu.

książek: 2177
Renax | 2014-01-17
Przeczytana: 17 stycznia 2014

Książka zdecydowanie nierówna. Włąściwie to dwie książki: "Aventures au Matto-Grosso" i "Aventures en Guyane", kóre w Polsce - pewnie za sprawą oszczędności - wydano pod tytułem 'Zielone piekło'.
Obie części różnią się zdecydowanie. Część pierwsza to opis podróży autora do Matto Grosso w Brazylii i ma formę reportaży osobistych. Przed wydaniem autor dopracował tekst, co - moim zdaniem - zaszkodziło tekstowi. Tę część oceniam słabo, bo męczyłam się, próbując przebrnąć przez to piekło świata pionierów, zdegenerowanych Indian i samców, walczących o złoto, wódkę i seks z każdą kobietą. W dodatku narracja personalna, z perspektywy dwudziestolatka, spowodowała u mnie odczucie obcości. Mam bogata wyobraźnię, ale psychika żadnego przygód młodzieńca to rzecz dla mnie obca.
Część druga to zupełnie inny gatunek literacki - dziennik z podróży do Gujany. Już na okładce dowiadujemy się, że autor z tej wędrówki nie wrócił. Mamy więc perspektywę śmierci i beznadziejnej przygody. Autor sam...

książek: 1651
Isadora | 2011-05-20
Przeczytana: 20 maja 2011

Powstanie tej książki owiane jest ponurą legendą związaną przede wszystkim z niewyjaśnionymi po dziś dzień losami jej autora, który zaginął podczas samotnej wyprawy w gujańskiej dżungli.
Jest ona swoistym dziennikiem podróży, wyczerpującym i przejmującym zapisem dwóch ekspedycji, w którym autor uczestniczył: wyprawy w głąb amazońskiej dżungli brazylijskiego Mato Grosso oraz gujańskiego interioru - w poszukiwaniu przedmiotu swojej obsesji, czyli nieznanych dotąd cywilizacji indiańskich plemion.
W 1947 roku dziewiętnastoletni Raymond Maufrais przyłącza się do ekspedycji wyruszającej na terytoria zamieszkiwane przez uchodzące za jedno z najokrutniejszych plemion Brazylii, Indian Xavante.
Wyprawa do Mato Grosso naszpikowana jest morderczymi trudnościami począwszy od pleśniejących w tropikalnej wilgoci zapasów i ubrań, poprzez choroby charakterystyczne dla klimatu (malaria, biegunka), chroniczne zmęczenie graniczące z wycieńczeniem po śmiertelnie niebezpieczne insekty oraz niezliczone...

książek: 1706
Roman Dłużniewski | 2016-12-24
Na półkach: Przeczytane

Wspaniała książka. Maufrais był jednym z tych nieustraszonych, którzy chcieli zdobywać niezdobyte. Najpierw z partnerami a potem samotnie. Zginął. Upomniała się o niego dżungla, tak jak o Amundsena upomniało się morze. Warto przeczytać.

książek: 284
Konkwistadorrr | 2017-05-11
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 11 maja 2017

Książka jest świetna choć dla ludzi lubiących wartką akcję może się wydawać nudna czy monotonna i nawet w pewnym sensie przyciężkawa. Przyciężkawa to ona może faktycznie jest, ale nie w sensie problemów ze zrozumieniem treści, a klimatem. To było jednak nie do uniknięcia ze względu na miejsce wydarzeń.
"Zielone piekło", ciekawy tytuł, może się wydawać dość dziwaczny kiedy czytelnik nie ma pojęcia z czym będzie miał styczność. Owo piekło to nic innego jak brazylijska i gujańska dżungla, puszcza.
"Zielone piekło" to zapiski z podróży do Ameryki Łacińskiej młodego Francuza, który jest jednocześnie autorem tych zapisków. Ta krótka książka jest podzielona na dwie części. Pierwsza to wyprawa w głąb Brazylii w drugiej połowie lat 40 XX wieku (w tej części bardzo ciekawe opisy ludzi zajmujących się poszukiwaniem złota oraz bezprawiem w związku z tym panującym), a druga to Gujana francuska na przełomie 1949 i 1950 roku. W Gujanie dwudziestokilkuletni autor podejmuje pewną decyzję, która...

książek: 645
Ksawery Szaniawski | 2012-09-25
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: wrzesień 2012

Zapis, pamiętnik, wyprawy do południowoamerykańskiej dżungli. Odbyta, w większości samotnie, przez młodego francuskiego dziennikarza. Wyprawa ta doprowadziła do śmierci autora, jesteśmy świadkiem jego walki o jedzenie jak i z samym sobą. Najlepszym opisem, odzwierciedlającym to co działo się w głowie autora książki, pogarszającym się jego stanie psychicznym , nich będą poniższe cytaty:

"Śmiało, chłopcze, cierpliwie znoś złe chwile, czekając na dobre. Wszystko ma swój koniec. Przezywasz najpiękniejszą w życiu przygodę, którą zamiast bajek będziesz mógł opowiadac wnukom, jeśli je będziesz miał. Maszeruj na bosaka, tylko w przepasce na biodrach, niech gorące słońce garbuje ci skórę, niech twardnieją ci stopy i ręce. Od ogniska zapalaj fajkę, napychaj żołądek, kiedy się da, kładź się spać kiedy jesteś głodny i próbuj zasnąć"

"Trwa we mnie sprzeczka między tą stałą potrzebą czułości, samotności i jednocześnie ryzyka przygody. Nie ma nikogo, kto by wyciągnął do mnie rękę, dodał odwagi...

książek: 90
ciosem | 2013-12-06
Na półkach: Przeczytane

Naprawdę świetna książka podróżnicza napisana w formie dziennika, nie skłamie jeżeli napiszę, że najlepsza jaką czytałem a mam na koncie dużo od Cejrowskiego po Pałkiewicza. Mnie w książce najbardziej urzekło samo to, iż do dziś nie wiadomo co stało się z Raymondem- bardzo odważnym człowiekiem który sam z psem wyrusza na spotkanie Indian którzy być może nigdy nie spotkali białego człowieka, a jeśli o nim słyszeli na pewno nie było to nic dobrego. Moją prywatną opinią jest to, że być może Maufrais zmarł z głodu lub utopił się po opuszczeniu ostatniego obozu gdzie zostawił dla nas swój dziennik. Ale spekulować można bez końca. Ja czytałem ponad rok temu i do dziś mam przed oczami jak strzela wycieńczony z głodu do małpy gdy z pomocą wg. mnie przyszła mu sama dżungla, i rozmyślam co się z nim stało. Może żyje do dziś jako prawie stuletni dziadziuś gdzieś z Indianami. Polecam każdemu kto czyta.

książek: 610
Anaesz | 2014-09-16
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 16 września 2014

Wstrząsająca książka, miejscami tak mocno że aż odkładałam ją na krótkie chwile. To nie zapis z obecnych podróży, gdzie wszystko jest piękne,egzotyczne a wyprawa kończy się miło i przyjemnie. Ta wyprawa kończy się tragicznie a sam jej przebieg jest męczarnią. Walką z dżunglą, głodem,chorobami i bólem. Obowiązkowa lektura dla osób lubiących książki podróżnicze. Tu znajdziecie podróż prawdziwą do szpiku kości.

zobacz kolejne z 525 
Przeczytaj także

Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
zgłoś błąd zgłoś błąd