Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Listy pisane miłością

Tłumaczenie: Bożena Krzyżanowska
Wydawnictwo: Axel Springer Polska
7,21 (72 ocen i 11 opinii) Zobacz oceny
10
5
9
13
8
15
7
15
6
10
5
12
4
1
3
1
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Sam's Letters to Jennifer
data wydania
ISBN
9788375583670
liczba stron
168
kategoria
Literatura piękna
język
polski
dodała
megii24

Inne wydania

Na kartach tej książki przeplatają się dwie wzruszające opowieści o miłości, historie pełne nadziei, cierpienia i nieprzemijających uczuć. Jennifer, młoda wdowa, jest przekonana, że nic dobrego już jej w życiu nie spotka. Ponadto dowiaduje się o wypadku swojej ukochanej babci Sam. Rzuca więc wszystko i wyjeżdża do Lake Geneva, aby zaopiekować się pogrążoną w śpiączce babcią. W jej domu...

Na kartach tej książki przeplatają się dwie wzruszające opowieści o miłości, historie pełne nadziei, cierpienia i nieprzemijających uczuć.

Jennifer, młoda wdowa, jest przekonana, że nic dobrego już jej w życiu nie spotka. Ponadto dowiaduje się o wypadku swojej ukochanej babci Sam. Rzuca więc wszystko i wyjeżdża do Lake Geneva, aby zaopiekować się pogrążoną w śpiączce babcią. W jej domu znajduje paczuszkę zaadresowanych do siebie listów. Wyłania się z nich historia pięknego romansu, którego bohaterką jest nie kto inny jak właśnie Sam. Czyżby ukochana babcia prowadziła podwójne życie? A może miłość znajdzie drogę również do serca Jennifer?

 

źródło opisu: z okładki

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 457
Kinga Kulig | 2016-09-18
Na półkach: Przeczytane, Ulubione
Przeczytana: 03 października 2015

Jennifer jest młodą wdową po zmarłym tragicznie Dannym. Dziewczyna obwinia się o śmierć mężczyzny, uważając, że gdyby na czas przyjechała do męża, ten nie wybrałby się na odpoczynek nad oceanem i nie zatonąłby pod wielką falą.
Teraz mija półtora roku, a Jenn nie potrafi pogodzić się z tamtym feralnym wydarzeniem, który zmieni ją na zawsze. Całym sercem kochała swojego męża, byli ze sobą szczęśliwi. Babcia Sam związek wnuczki oceniała jako dojrzały, pełen uczucia, godny naśladowania i pozazdroszczenia. Kiedy, więc Jenn zostaje sama na świecie, babcia staje się jej wierną powierniczką tajemnic; są nie tylko dla siebie rodziną, ale kimś więcej - przyjaciółkami na dobre i złe chwile, w pogodzie i nieurodzajach. Zawsze wspierają się, rozweselają i przyganiają do stanięcia prosto na nogach..

Pewnego razu spokojne życie Jennifer zakłóca wiadomość o tym, że jej ukochana babcia Sam w bardzo złym stanie trafiła do szpitala, gdzie zapadła w śpiączkę. Nie bacząc na nic, dziewczyna zabiera ze sobą najpotrzebniejsze rzeczy i pilnie udaje się w drogę, bo wie, że nie ma już nikogo poza babcią. Nie chce popełnić tego samego błędu, kiedy to nie potrafiła przestrzec Dannego przed pochopnym krokiem. Kto jednak mógł wiedzieć, że finał najzwyklejszego wyjścia na świeże powietrze okaże się tak zgubnym i dramatycznym? Tym bardziej, właśnie z tą świadomością, jaka zarejestrowała się w jej głowie, gna, co tchu do łóżka szpitalnego babci, ale ta nie reaguje, jest zupełnie wyłączona, nie porusza się. To martwi Jennifer, obawia się, że straci najbliższą jej osobę. Co ona wówczas pocznie?

Jennifer na czas pobytu babci w szpitalu okupuje jej mieszkanie, zajmuje się nim, w wolnych chwilach spaceruje wzdłuż brzegu jeziora i stara się przypomnieć wszystkie chwile u boku babci, jak przy niej dorastała, nabierała kształtów. "Umilaczem" czasu, ale przede wszystkim odkrycie prawd utajonych przez babcię, daje jej niesamowitą szansę poznania starszej kobiety, ale też siebie, ponieważ tak niewiele różnią się ich historie. Dzięki paczuszce listów Jennifer dowiaduje się o nieszczęśliwym małżeństwie babki, o gorącym romansie, jaki wprawia ją w ogromne zaskoczenie. Czytając kolejno treści zdumiewa się, jak niewiele wiedziała o swojej przyjaciółce, a ta w obliczu może i najgorszego, postanowiła spisać dla niej całe swoje życie z ostrzeżeniami, ale też wskazówkami odnośnie uczuć, emocji, jakich wcześniej nie udało się jej przedyskutować z wnuczką.
W całym tym zawirowaniu jak również wędrówce w głąb siebie, na drodze Jennifer pojawia się Brendon, przyjaciel z dzieciństwa, z którym to spędzała każde lato na intensywnych zabawach i wygłupach. Choć początkowo młodzi ze sobą spędzają wyśmienicie czas, oboje odkrywają, że dzięki zażyłości z dzieciństwa pojawiło się coś więcej, uczucie, jakiego by się nie spodziewali; najpierw szalone zakochanie, a czasem, podczas odkryć kolejnych kart przyszłości i teraźniejszości – miłość, jaka skazuje kochanków na ciężką próbę.

Oprócz opisów rodzącego się romansu między Jennifer oraz Brendanem, a także przytoczeniem niezwykle interesującej przeszłości babki, ta krótka powieść ukierunkowuje nas na to, że miłość, choć może budzi się lekko i przyjemnie, to nie raz wyrzuci nas zza okno, abyśmy na wiele spraw spojrzeli z szerszej perspektywy, nieco inaczej. Kiedy do tego dochodzi poważna choroba, można tak łatwo zwątpić i równie podobnie zniknąć w obawie, że nie podołamy rzeczywistości. Ale miłość to nie same lukrecje, słodkości, piękne, namiętne chwile we dwoje, to również walka o siebie, o jutro, o to, co powinno być dla obojga partnerów najważniejsze. Choroba nie raz okazuje się ogromną próbą dla wszystkich, mniej, bardziej wtajemniczonych i zaangażowanych. A to, jaką przyjmiemy postawę, jak zachowamy się i będziemy działać pod wpływem tego, co niebezpieczne i grząskie jest niebywałym wyzwaniem. Nie łatwo o sukces, do niego trzeba przebyć długą, intensywną drogę, czasem okalaną samymi cierniami. Ale uwierzcie, można wyjść zwycięsko. Trzeba tylko wierzyć a przede wszystkim kochać. Bo miłość potrafi zdziałać przeróżne cuda. A wraz z nią wytrwałość, której czasem, na pewnym etapie tej drogi po prostu brakuje.

Czy ty jesteś wytrwała/y? Jak bardzo kochasz drugiego człowieka, swoją połówkę? Stać Cię na pewne wyrzeczenia?


Książeczka lekka, cienka, wciągająca. Początkowo oceniłam ją dość słabo, przypisując jej te szybko kojarzące się przymioty związane z tanim, letnim romansidłem. Należało jednak uzbroić się w cierpliwość i poczekać na to, co naprawdę oferuje życie, bo nie tylko słodycze, ale gorzkie realia. To właśnie one w decydującej mierze przekonały mnie o tym, że ta miłość ma szansę i powieść nie jest banalna, tak.. tania i prosta. Bo przecież życie nie jest proste ani tanie.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Panny młode. Zima

Miłość... możemy ją spotkać w najmniej niespodziewanym momencie i czasem, mimo że, wydaje się być uczuciem nieosiągalnym lub niemożliwym, otula nas ni...

zgłoś błąd zgłoś błąd