Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Słońce jeszcze nie wzeszło. Tsunami. Fukushima

Wydawnictwo: Bezdroża
7,18 (50 ocen i 11 opinii) Zobacz oceny
10
1
9
8
8
7
7
20
6
12
5
1
4
1
3
0
2
0
1
0
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788324685127
liczba stron
200
kategoria
literatura faktu
język
polski

Dzięki Piotrowi Bernardynowi, polskiemu dziennikarzowi, który od ponad dziesięciu lat mieszka w Tokio i zna język japoński, mamy niepowtarzalną okazję spojrzeć na ostatnią z japońskich katastrof oczami samych mieszkańców. Przyzwyczajonych do nieszczęść, jakie od niepamiętnych czasów szykuje dla nich natura. Jak sobie z nimi radzą? Japonia jest krajem, w którym cywilizację budować trzeba...

Dzięki Piotrowi Bernardynowi, polskiemu dziennikarzowi, który od ponad dziesięciu lat mieszka w Tokio i zna język japoński, mamy niepowtarzalną okazję spojrzeć na ostatnią z japońskich katastrof oczami samych mieszkańców. Przyzwyczajonych do nieszczęść, jakie od niepamiętnych czasów szykuje dla nich natura. Jak sobie z nimi radzą?


Japonia jest krajem, w którym cywilizację budować trzeba ostrożnie, w miejscu wyznaczonym przez naturę i nie budować tam, gdzie regularnie pokazuje się jej gwałtowność: trzęsienie ziemi, osunięcie stoku, przejście tajfunu. Kto tego zaniedba, dom jego zniesiony będzie do szczętu. A jeśli do tego dodać brak pokory i brutalne narzucenie naturze roli narzędzia do budowania własnej wizji krajobrazu? Pierwsza część książki Piotra Bernardyna, będąca dziennikiem trzęsienia ziemi i tsunami, pokazuje co się dzieje, gdy natura wchodzi do akcji z całą okrutną przewidywalnością kataklizmu. Ta część, to świetna rejestracja zachowań jednostek i całego społeczeństwa japońskiego. To lekcja pokory i społecznej powściągliwości, dyscypliny. Co się jednak dzieje, gdy społeczna powściągliwość i przesadna dyscyplina, połączone z posłuszeństwem wobec interesów przemysłu, hamują zdrowy opór społeczny – o tym jest większa, druga część książki. To relacja z niezakończonej do dzisiaj operacji usuwania skutków katastrofy nuklearnej. Autor dokumentuje wydarzenia po uszkodzeniu w wyniku tsunami elektrowni Fukushima Daiichi z dociekliwością i dużą wrażliwością na krzywdę społeczną, dociekając przyczyn ludzkich w osiągniętej skali nieszczęścia, podkreślając dwuznaczną rolę odegraną przez interesy grupowe przemysłu energetycznego, media, podkreślając ciężar odpowiedzialności, jaki spoczywa na politykach. W sytuacji prawdziwego kryzysu jest on tak wielki, że jedynie historia odpowie, czy go udźwignęli. Ale na pytanie o sensowność i przyszłość energetyki nuklearnej – czytelnik musi sobie odpowiedzieć sam.

Dr Jadwiga Rodowicz-Czechowska, Ambasador RP w Japonii w latach 2008–12

Widzieliśmy to wszyscy: 11 marca 2011 roku w Japonii najpierw zatrzęsła się ziemia, potem połacie lądu zalały fale tsunami. Piotr Bernardyn mieszka w Japonii. Ma nam do powiedzenia znacznie więcej, niż ówczesny medialny przekaz: spektakularne obrazy żywiołu i stereotypowe uwagi o zimnokrwistych Japończykach. Trauma tsunami przechodzi w jego relacji w traumę Fukushimy – wielki znak zapytania nad przyszłością energetyki jądrowej.

Piotr Mucharski, redaktor naczelny „Tygodnika Powszechnego”

To nie tylko dobra, a wręcz fascynująca lektura. Dawno niczego tak dobrze napisanego nie czytałem.

Prof. dr hab. inż. Wladyslaw Mielczarski, Politechnika Łódzka i European Energy Institute

Piotr Bernardyn – Z urodzenia gdańszczanin, serce dzieli między Polskę a Daleki Wschód. Od wyjazdu w latach 90. na stypendium do Niemiec, większość czasu spędził za granicą, w tym ponad dziesięć lat w Tokio. W Polsce i w Niemczech studiował ekonomię, w Japonii na Uniwersytecie Keio – stosunki międzynarodowe. Przez lata aktywny w biznesie, m.in. w consultingu i jako tłumacz wspierający japońskie inwestycje w Polsce. W drugim wcieleniu dziennikarz i eseista. Od kilkunastu lat stały współpracownik „Tygodnika Powszechnego”; pisze o historii, polityce i kulturze Japonii, Chin, Tajwanu, Korei i innych krajów regionu. Relacjonował m.in. olimpiadę w Pekinie, jego artykuły publikowała „Rzeczpospolita” (dodatkek „Plus Minus”) i „Gazeta Wyborcza”, a także prasa japońska. Esej Duch Hiroszmy ukazał się w 2011 roku w podręczniku szkolnym do gimnazjum. Po trzęsieniu ziemi i awarii elektrowni atomowej w Fukushimie nie opuścił Japonii, choć wtedy było to nierzadkie wśród mieszkających tam obcokrajowców. Bał się jak wszyscy inni, ale górę wzięła zapewne lojalność do Japonii. W zamian mógł z bliska obserwować zmagania dzielnego narodu z tragedią. Dziś dzieli czas między Polskę i Japonię oraz przygotowuje kolejną książkę o Dalekim Wschodzie. (Dr Jadwiga Rodowicz-Czechowska, Ambasador RP w Japonii w latach 2008–12)

 

źródło opisu: http://bezdroza.pl

źródło okładki: http://bezdroza.pl

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 3918
eR_ | 2016-03-31
Na półkach: Przeczytane, Współpraca
Przeczytana: 29 marca 2016

Piotr Bernardyn, to dziennikarz od 10 lat mieszkający w Japonii.Prowadzi od pewnego czasu bloga, na którym dzieli się swoimi przemyśleniami o Japonii, ale nie tylko.

Książka"Słońce jeszcze nie wzeszło", jest próbą spojrzenia z innej strony na katastrofę w Fukushimie i konsekwencje tejże na życie mieszkańców Japonii.Katastrofa niewyobrażalna, której skutki, trudno było sobie wyobrazić, a która spadła nagle na niczego niespodziewających się ludzi.Niezwykle zimna krew, jaką zachowywali Japończycy, w obliczu tego wydarzenia, to zapewne tylko pozory. Nikt wobec czegoś takiego nie może przejść obojętnie.

Autor przekazał w tej książce swoją opinie o tym pamiętnym dniu, a także zamieścił obserwacje, jakie poczynił, tuż po.Ciekawa i interesująca pozycja, będąca nie tylko świadectwem, ale i ostrzeżeniem, co może się stać, gdy zbyt nierozważnie bawimy się w bogów.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Hell's Angels. Anioły piekieł

[...] nie jest to książka o zdegenerowanych kolesiach na motocyklach. To przede wszystkim jest książka o dziennikarstwie. O tym jak pogoń za sens...

zgłoś błąd zgłoś błąd