Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Szczęśliwi ludzie czytają książki i piją kawę

Tłumaczenie: Beata Turska
Wydawnictwo: Wielka Litera
5,04 (420 ocen i 115 opinii) Zobacz oceny
10
7
9
11
8
26
7
46
6
84
5
98
4
51
3
49
2
24
1
24
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Les gens heureux lisent et boivent du cafe
data wydania
ISBN
9788364142420
liczba stron
208
słowa kluczowe
literatura francuska
język
polski
dodała
Ag2S

Francuski fenomen wydawniczy. Po prostu o miłości. Autorka opublikowała książkę w wersji e-book na własny koszt, ale popularność tej wzruszającej historii szybko obiegła świat i wprowadziła książkę na listy bestsellerów. Mąż i córeczka Diane zginęli w wypadku samochodowym. Gdyby nie pozwoliła im wtedy wyjść z domu na krótką przejażdżkę, wszystko wyglądałoby inaczej. Teraz jest sama i jej...

Francuski fenomen wydawniczy. Po prostu o miłości.

Autorka opublikowała książkę w wersji e-book na własny koszt, ale popularność tej wzruszającej historii szybko obiegła świat i wprowadziła książkę na listy bestsellerów.

Mąż i córeczka Diane zginęli w wypadku samochodowym. Gdyby nie pozwoliła im wtedy wyjść z domu na krótką przejażdżkę, wszystko wyglądałoby inaczej. Teraz jest sama i jej całe życie sprowadza się do bezsensownego, kurczowego trzymania się pamięci o jej bliskich. Kiedy postanawia wyjechać do małego miasteczka w Irlandii, które zawsze chciał odwiedzić jej mąż, ma nadzieję, że tam wszyscy zostawią ją w spokoju. Nie przypuszczała, że zaangażowani sąsiedzi, nastrojowy klimat miasteczka i pewien gburowaty nieznajomy pomogą jej odnaleźć utraconą radość życia.

 

źródło opisu: Wydawnictwo Wielka Litera, 2014

źródło okładki: http://www.wielkalitera.pl/

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 726
vicky222 | 2015-10-31
Przeczytana: 15 października 2015

Znalazłam w bibliotece książkę o tak urzekającym tytule, że nie mogłam się jej oprzeć. Bardzo potrzebowałam czegoś na poprawę nastroju, więc książka „Szczęśliwi ludzie czytają książki i piją kawę” wydawała się idealna. Opisy fabuły były obiecujące, a informacja o „fenomenie francuskiej literatury” nie pozwał przejść obok obojętnie. Z perspektywy czasu żałuję, że wzięłam książkę w rękę. Zacznijmy od początku.

Pierwszych kilka stron mnie poruszyło. Śmierć bliskich osób (męża i córki) jest zawsze trudnym tematem. Poznajemy główną bohaterkę Dianę, która od roku jest pogrążona w żałobie. Nie mogąc znieść dłużej życia w smutku i cierpieniu postanawia udać się do Irlandii na kilka miesięcy. Niestety dalej jest tylko gorzej. Autorka nie miała oryginalnego pomysłu powieść. Fabuła od razu skojarzyła mi się z „P.S. Kocham Cię”. Tam również kobieta ucieka od żałoby do Irlandii. I w obu przypadkach główne bohaterki poznają mężczyznę, który pozwala im „zapomnieć” o bólu.

Agnès Martin-Lugand bardzo mnie rozczarowała. Książka nie miała nic wspólnego z pięknym tytułem. Nie było tam szczęścia a jedynie smutek, żal i nie radzenie sobie z przykrymi emocjami. Diana jest bohaterką, którą ciężko mi było polubić. I nie mówię tu o przeżywaniu żałoby, ponieważ zdaje sobie sprawę z tego, iż każdy ją przeżywa na swój sposób. Ale w zachowaniu kobiety coś mnie drażniło i odpychało. Była taka płaska i jednowymiarowa.

Poza tym schemat gonił schemat. Przyjaciel – gej to chyba już norma. Mężczyzna, którego od początku się nienawidzi, mimo, iż w mojej ocenie, nie ma do tego podstaw. Romans tak banalny, że miałam dość w połowie książki. Nie mogło również zabraknąć nieproszonego gościa.

Autorka jest psychologiem klinicznym i zdecydowanie powinna pozostać w swoim wyuczonym zawodzie. Jej pióro jest kiepskie, język bardzo banalny, dialogi nie porywają a wątki są po prostu słabe.

Byłam zła na siebie. Taka strata czasu na tę lekturę a wkoło tyle ciekawych lektur piętrzy się na mojej półce. Dałam się złapać w pułapkę marketingu. Muszę to przełknąć i w rekompensacie przysiąść do naprawdę wartościowej książki.

Zawsze żałuję, że wypożyczoną dobrą książkę muszę z powrotem oddać do biblioteki – jednak tym razem cieszyłam się, że ta proza nie zostanie u mnie w domu.

Jeśli, mimo wszystko, zdecydujesz się na przeczytanie „Szczęśliwych ludzi…” nie mniej żalu do mnie, ponieważ sumiennie ostrzegałam.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Wanda. Opowieść o sile życia i śmierci. Historia Wandy Rutkiewicz

szkoda tylko, że Wanda nie pisała pamiętnika, a wspomnienia innych są ukierunkowane w stronę jej śmierci

zgłoś błąd zgłoś błąd