Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Mroczne umysły

Cykl: Mroczne umysły (tom 1) | Seria: Moondrive
Wydawnictwo: Otwarte
7,89 (4321 ocen i 595 opinii) Zobacz oceny
10
854
9
751
8
1 089
7
834
6
509
5
147
4
73
3
44
2
15
1
5
Darmowe dodatki Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
The Darkest Minds
data wydania
ISBN
9788375150476
liczba stron
456
słowa kluczowe
Mroczne umysły, Tom 1
język
polski
dodała
Sophie

Najbardziej niepokojąca książka od czasów „Igrzysk śmierci”! Mam na imię Ruby. Potrafię wedrzeć się do twojego umysłu, a nawet wymazać wspomnienia. Jako dziecko zostałam wysłana do obozu „rehabilitacyjnego” dla takich jak ja. Zieloni, Niebiescy, Żółci, Pomarańczowi, Czerwoni. Mroczne umysły. Zostałam przydzielona do Zielonych, ale w rzeczywistości jestem ostatnią z Pomarańczowych. Ukrywam to,...

Najbardziej niepokojąca książka od czasów „Igrzysk śmierci”!

Mam na imię Ruby.
Potrafię wedrzeć się do twojego umysłu, a nawet wymazać wspomnienia. Jako dziecko zostałam wysłana do obozu „rehabilitacyjnego” dla takich jak ja. Zieloni, Niebiescy, Żółci, Pomarańczowi, Czerwoni. Mroczne umysły. Zostałam przydzielona do Zielonych, ale w rzeczywistości jestem ostatnią z Pomarańczowych. Ukrywam to, żeby przetrwać.

"Mroczne umysły wciągną was do swojego niebezpiecznego świata i nie wypuszczą. Nie mogłam się oderwać!"
C.J. Daugherty, autorka bestsellerowej sagi "Wybrani"

 

źródło opisu: Wydawnictwo Otwarte, 2014

źródło okładki: http://otwarte.eu/

pokaż więcej

książek: 271
Fragiles | 2015-08-02
Na półkach: 2015, Przeczytane
Przeczytana: 02 sierpnia 2015

Od dawna nie dzieliłam się na tym portalu moją opinią o ostatnio przeczytanej książce. Nie były to typowe świeże wrażenia, ale bardziej miłe wspomnienie o ulubionej lekturze z dzieciństwa. Aż do teraz. Po skończeniu tej książki jestem wzburzona, zła, zdenerwowana te i podobne uczucia wręcz wrzą we mnie. "Mroczne umysły" porównywane z Igrzyskami, na top listach w księgarniach, na ustach niemal wszystkich wielbiących fantastykę i sci- fiction. Naprawdę? Świat zwariował, jeśli 'to' jest tym bestselerem. Aż ciężko jest mi zacząć od najbardziej niedorzecznego wątku w tej książce albo najbardziej wnerwiającego...
Przyznam, co mnie również zaskoczyło,że książka bardzo szybko mnie wciągnęła,a pierwsze 200 stron pochłonęłam jeszcze tego samego wieczoru. Od pierwszych rozdziałów czytelnikowi udziela się mroczny klimat otaczający naszą Ruby,warunki w jakich dorastała itd. Właśnie nasza Ruby nie polubiłam tej postaci, myślałam,że z czasem to się zmieni,ale nie naprawdę mnie denerwuje i nie zamierzam się z tego tłumaczyć. Akcja do momentu wstąpienia do obozu Uciekiniera była ciekawa jak dla mnie. Potem wszystko zaczęło się dziwnie zlewać zaczynając chociażby od tego,że autorce zachciało się romansu między dwójką głównych bohaterów co dla mnie jest na ten moment (pierwszego tomu) niepotrzebne i mdłe .Dziewczyna która obwinia się o wszystko co złego ją spotkało,wpada w ramiona tzw. gwiazdy klasowej o dobrym sercu. Czujecie ten "Zmierzch"? Właśnie obwiniającej się o ten straszny czyn który spowodował jej przydzielenie do obozu, czekałam z niecierpliwością na ten moment a tu klops. Żadnego bum. Idąc dalej cały wątek z Uciekinierem i jego prawdziwa naturą czy zamiarami wobec naszej bohaterki nie był dla mnie ani błyskotliwy ani tym bardziej intrygujący, może gdyby został napisany w inny sposób byłoby bardziej zaskakująco. Plemię Zu od razu skazane było na niepowodzenie, nie wiem czemu żadne z nich nie wyruszyło z nią czy jakkolwiek uświadomiło jej bezsensowności tego pomysłu. Napad służb wojskowych i ocalała trójka był wręcz komiczny, ale nie tak bardzo jak Ruby i jej genialny pomysł z przyciskiem od Ligi Dzieci. A koniec był najgłupszy jaki mógłby jeśli chodzi o samą Ruby i powody dla których uważała się za potwora ( moim zdaniem tym czynem właśnie utwierdziła to) . Trochę mi ulżyło, książka na początku wciąga, miała moim zdaniem dobry start ,ale rozwinięcie tej historii i dodawanie niepotrzebnych coraz to nowych 'ale' do tej historii dużo jej odebrała zamiast dodać jej względów. Naprawdę podobały mi się relację między głównymi bohaterami. Jestem smutna, w jakim kierunku poszły ich losy.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Polskie tradycje świąteczne

"(...) dziś, jak twierdzą socjologowie, polska młodzież znacznie więcej wie o św. Patryku, walentynkach, Haloween niż o katarzynkach, Zielonych Ś...

zgłoś błąd zgłoś błąd