Wegetarianka

Tłumaczenie: Justyna Najbar-Miller
Wydawnictwo: Kwiaty Orientu
6,88 (153 ocen i 39 opinii) Zobacz oceny
10
8
9
11
8
38
7
46
6
22
5
16
4
7
3
1
2
0
1
4
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
채식주의
data wydania
ISBN
9788393527144
liczba stron
167
język
polski
dodała
jagarkar

Wegetarianka to polifoniczna opowieść, która zaintryguje nie tylko zwolenników ekofeminizmu, lecz także osoby lubiące zgłębiać topografię ludzkiej psyche. Han Kang z chirurgiczną precyzją przetwarza żywą tkankę egzystencji i prowadzi czytelnika różnymi ścieżkami narracji, aby zmusić go do zadania sobie kilku pytań: Na czym polega moje istnienie? Czy potrafię być tylko człowiekiem? Czy umiem...

Wegetarianka to polifoniczna opowieść, która zaintryguje nie tylko zwolenników ekofeminizmu, lecz także osoby lubiące zgłębiać topografię ludzkiej psyche. Han Kang z chirurgiczną precyzją przetwarza żywą tkankę egzystencji i prowadzi czytelnika różnymi ścieżkami narracji, aby zmusić go do zadania sobie kilku pytań: Na czym polega moje istnienie? Czy potrafię być tylko człowiekiem? Czy umiem wyrzec się człowieczeństwa i stać się na przykład drzewem? Jest to refleksja nad metodami sublimacji prymitywnych instynktów, możliwością transcendencji i zasadnością samodestrukcji w desperackiej próbie wyzwolenia. Refleksja nad sferą ludzkiej wolności.

 

źródło opisu: Wydawnictwo Kwiaty Orientu, 2014

źródło okładki: http://www.kwiatyorientu.com/ksiazki.html

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 741
lilalu | 2017-07-29
Na półkach: Przeczytane

„Wegetarianka” to polifoniczna powieść południowokoreańskiej pisarki Han Kang, która w 2016 roku otrzymała za nią Międzynarodową Nagrodę Bookera.
Główną bohaterką jest Yŏng-hye: cicha, spokojna, zamknięta w sobie młoda kobieta, mieszkająca wraz z mężem w Seulu. Dziewczyna pod wpływem niepokojących snów z dnia na dzień przestaje jeść mięso, co spotyka się z niezrozumieniem i dezaprobatą jej rodziny.
Książka podzielona jest na trzy części. Narratorem pierwszej, zatytułowanej „Wegetarianka”, jest mąż Yŏng-hye, dość powierzchowny i raczej nieciekawy typ, który oczywiście nie akceptuje zmiany jaka dokonuje się w życiu żony i postanawia poszukać ratunku u rodziców i rodzeństwa tejże.
Druga część to „Mongolska plamka”, przedstawiona z perspektywy szwagra wegetarianki, wrażliwego, choć nieco egocentrycznego, niespełnionego artysty, zafascynowanego szwagierką, a szczególnie mongolską plamką, znajdującą się na jej pośladku. O znamieniu tym dowiaduje się przez przypadek od żony i odtąd usilnie pragnie je zobaczyć, by przy jego pomocy zrealizować swoją szaloną, artystyczną wizję, związaną z fantazyjnym malowaniem ciał i filmami wideo.
Trzecią, na pewno najciekawszą i najbardziej poruszającą częścią jest „Fotosynteza”, historia jest tu widziana oczami starszej siostry głównej bohaterki - In-hye, kobiety dobrej, czułej, na pozór silnej i spełnionej żony, matki oraz właścicielki sklepu kosmetycznego.
Tyle suchego opisu, który, zdaję sobie z tego sprawę, nie jest w stanie zbyt wiele powiedzieć o tym, o czym naprawdę jest ta książka.
Han Kang stworzyła dzieło trudne, kontrowersyjne, momentami szokujące. Znajdują się tu dość mocne sceny erotyczne, napisane bardzo oryginalnie, z dużą, artystyczną wyobraźnią, które, być może, wyrwane z kontekstu mogą zniesmaczać, spotkałam się też z takim odbiorem, jednak gdy odrzuci się wszelkie ograniczenia wpajane nam od lat przez pruderyjne, obłudne społeczeństwo, wtedy te sceny mogą stać się po prostu piękne, niezwykle plastyczne, malarskie i wręcz naturalne.
Lecz dla mnie „Wegetarianka” to przede wszystkim powieść o tęsknocie za wolnością, która w swojej skrajnej formie wiąże się z pragnieniem ucieczki od bycia, od człowieczeństwa, od wszystkiego, co somatyczne i zwierzęce. Yŏng-hye doprowadza swoje ciało do destrukcji, bo uważa, że wciąż jest zbyt cielesna, brudna, zbyt ludzka. W pewnym momencie odmawia całkowicie przyjmowania pokarmów, czuje się nierozumiana gdy wszyscy na siłę chcą wciskać w nią jedzenie po to, aby mogła przeżyć, a ona już chyba nie chce żyć, woli stać się drzewem, bo drzewo nie musi jeść, nie mówi, nie czuje i nie myśli, w jej mniemaniu jest po prostu wolne, idealne.
Zastanawiałam się dlaczego młoda, zdawałoby się, zupełnie normalna, nowoczesna kobieta nagle postanawia odrzucić wszystko to, co daje jej życie w społeczeństwie, w rodzinie i ogólnie w świecie, skąd ta niechęć do zwykłej, codziennej egzystencji, z wszystkimi jej blaskami i cieniami? Przecież nie chodzi tu wyłącznie o zaprzestanie jedzenia mięsa z powodu jakiegoś, nawet najbardziej koszmarnego i krwawego snu. Wydaje mi się, że odpowiedzi można poszukać między wierszami książki, w pierwszej jej części - gdy sama Yǒng-hye, w zaledwie kilku fragmentach, relacjonuje nam swoje sny i wraca myślami do własnej przeszłości, a zwłaszcza w ostatnim rozdziale - gdy od In-hye dowiadujemy się trochę więcej o życiu sióstr w domu, w którym dorastały, gdzie nie brakowało przemocy i bardzo gorzkich chwil, pod panowaniem apodyktycznego ojca, głowy rodziny. Takie, a nie inne wychowanie sprawia, że dziewczęta, każda na swój sposób, szuka ucieczki, odmiany losu, a, w przypadku młodszej siostry, nie znajdując satysfakcjonującego rozwiązania, zaczyna popadać w coraz większą frustrację, rozczarowanie, zniechęcenie i w końcu obłęd.
Cóż więcej mogłabym napisać? Czytając tę książkę zwróciłam uwagę na jeszcze jedną rzecz, która, mam wrażenie, trochę umknęła innym czytelnikom, przynajmniej tym, których recenzje czytałam na portalu lc.pl. Otóż autorka ciepło, z dużą empatią, wypowiada się o osobach, które w jakiś sposób są wykluczone przez tzw. normalne społeczeństwo, o ludziach słabszych, chorych, samotnych, cierpiących np. na choroby psychiczne, o tych, którzy na co dzień spychani są na margines życia, a często również są wyśmiewani, w najlepszym razie lekceważeni.
Dlatego właśnie ta książka dla mnie osobiście stała się niezmiernie ważna i mam nadzieję będzie taka również dla innych czytelników, którzy zechcą po nią sięgnąć. Jest ona pełna cennych myśli i tematów, które skłaniają do zadumy nad życiem, nad wolnością i generalnie nad człowieczeństwem. Autorka bardzo mądrze zrobiła nie dając gotowych odpowiedzi, zasygnalizowała jedynie pewne problemy nad którymi każdy z nas powinien sam się pochylić.
Opowieść Kang nie jest łatwa, jak już wyżej zaznaczyłam, nie jest formą zamkniętą, tu nic nie jest jednoznaczne i jak zwykle w książkach, po które najczęściej ostatnio sięgam, nic nie jest wyjaśnione do końca, a człowiek ma ochotę interpretować przeczytane dzieło na wiele sposobów, wciąż pozostając na przemian - głupim i mądrym, ale przede wszystkim do głębi poruszonym historią Yŏng-hye i jej siostry In-hye, siostry niedocenianej, która jako jedyna jest przy niej cały czas:
„Zaskoczyła ją nagła myśl, że tak naprawdę nigdy nie miała szansy sobie pożyć. Święta prawda. Nigdy nie zdołała sobie pożyć. Od kiedy pamięta, jedynie wszystko przetrzymywała”... i trwała, do końca.
Zdaję sobie sprawę z tego, że ta refleksyjna książka może nie spodobać się wszystkim. To lektura specyficzna, ktoś nazwał ją psychodeliczną, stanowiąca wyzwanie intelektualno-emocjonalne, może szokować, a nawet zmęczyć psychicznie, ale także może przygotować człowieka na eksplorację nowych obszarów życia, chociażby przez sam fakt, że jest to powieść pisarki pochodzącej z regionu tak bardzo odległego od naszego. Polecam więc każdemu, aby podjął ryzyko i spróbował zmierzyć się ze światem wegetarianki.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Historia Szwajcarii

Synteza dziejów Szwajcarii, to klasyczne z dzieło z serii Ossolineum opisującej losy państw Europy. Autor tego opracowania prowadzi czytelnika od cza...

zgłoś błąd zgłoś błąd