Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Bridget Jones. Szalejąc za facetem

Autor:
Cykl: Bridget Jones (tom 3)
szczegółowe informacje
tłumaczenie
Katarzyna Karłowska , Jan Karłowski
tytuł oryginału
Bridget Jones: Mad About the Boy
wydawnictwo
Zysk i S-ka
data wydania
ISBN
9788377853924
liczba stron
584
język
polski
typ
papier
dodała
Lady_B
6,21 (1563 ocen i 329 opinii)

Opis książki

W niesamowicie śmiesznej i długo wyczekiwanej powieści musi sobie odpowiedzieć na następujące pytania: CO ROBIĆ, gdy sześćdziesiąte urodziny twojej przyjaciółki wypadają w tym samym dniu, co trzydzieste urodziny twojego chłopaka? CZY LEPIEJ UMRZEĆ od botoksowego zakażenia czy z samotności, będącej skutkiem zmarszczek, których nie potraktowało się botoksem? CZY MOŻNA KŁAMAĆ na temat swojego...

W niesamowicie śmiesznej i długo wyczekiwanej powieści musi sobie odpowiedzieć na następujące pytania:
CO ROBIĆ, gdy sześćdziesiąte urodziny twojej przyjaciółki wypadają w tym samym dniu, co trzydzieste urodziny twojego chłopaka?
CZY LEPIEJ UMRZEĆ od botoksowego zakażenia czy z samotności, będącej skutkiem zmarszczek, których nie potraktowało się botoksem?
CZY MOŻNA KŁAMAĆ na temat swojego wieku na internetowych portalach randkowych?
CZY WSKAZANE JEST układać włosy suszarką, gdy jedno z twoich dzieci ma wszy na głowie?
CZY DALAJ LAMA naprawdę publikuje na Twitterze, czy robi to za niego jego asystent?
CZY JEŻELI posmarujesz sobie dłonie emulsją lip plumper, to też ci się powiększą jak usta?
JEŚLI PRZEŚPISZ SIĘ Z KIMŚ po dwóch randkach i sześciu tygodniach esemesowania, czy będzie to to samo, jakbyś wyszła za kogoś po dwóch spotkaniach i sześciu miesiącach pisywania listów w czasach Jane Austen?
Dumając nad tymi zagadnieniami i innymi dramatycznymi problemami naszych czasów, Bridget Jones przedziera się przez gąszcz wyzwań, czyhających na współczesną samotną matkę, a jednocześnie na powrót odkrywa swoją seksualność w - jak to nieuprzejmie i zupełnie nieadekwatnie mogą co poniektórzy określić - wieku średnim.

 

źródło opisu: Wydawnictwo Zysk i S-ka, 2014

źródło okładki: http://www.zysk.com.pl/_images/kCAUATQjFlUE.jpg

pokaż więcej

Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Gdzie kupić?
Sklep
Format
Cena
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.

Inne wydania

Polecamy

Gdzie wypożyczyć?
Znajdź książkę w najbliższej bibliotece MAK+
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników
książek: 253
Gąska | 2014-05-15
Na półkach: Przeczytane, Ulubione, Posiadam
Przeczytana: 15 maja 2014

Spokojnie mogę nazwać siebie wielką fanką Bridget. Uwielbiam ją. Dostrzegam w niej podobieństwo do mnie. Jestem tak samo niezdarną, marudną, humorzastą, roztrzepaną, złośliwą, apodyktyczną, zagubioną, rozkojarzoną, posiadającą na swój sposób urok osobisty, małą istotą o miękkim sercu i twardym tyłku. Bridget gdyby była postacią prawdziwą byłaby najprawdopodobniej moją siostrą bliźniaczką. Pewnie właśnie dlatego chętnie sięgam po każda część trylogii. Moim ulubionym nierozłącznym elementem są jej dylematy i tok rozumowania.

Bałam się jednak. W końcu książka została wydana po piętnastu latach od „W pogoni za rozumem”. Starsza Bridget ku mojej uciesze, nic się nie zmieniła. Dalej jest tą samą roztrzepaną kobietą z tendencją do pakowania się w kłopoty. Tym razem przyszło jej zmierzyć się z trudnym zadaniem – byciem mamą dwójki urwisów. Głównym wnioskiem jaki nasunął mi się tuż po rozpoczęciu lektury jest fakt, iż ta kobieta nie ureguluje swych spraw sercowych chyba do końca życia....

książek: 22203
Muminka | 2015-02-24
Na półkach: Rok 2015, Przeczytane
Przeczytana: 24 lutego 2015

Chociaż nie wyobrażam sobie Bridget Jones jako pięćdziesięciolatki, z ciekawości sięgnęłam po trzeci tom jej przygód. W odróżnieniu do poprzednich części, tutaj bohaterka zachowuje się irytująco infantylnie. Po śmierci Marka musi borykać się z wychowywaniem dwójki dzieci, Billy'ego i Mabel. Jednocześnie cierpi z powodu samotności więc z dużym zaangażowaniem występuje na Twitterze, zakłada swoje profile na portalach randkowych i obsesyjnie liczy kalorie.
Z jednej strony cieszę się że nie straciła swojej trzpiotowatości, że nadal myli cienie do powiek z błyszczykiem, no i jej próżność zostaje ukarana gdy po wstrzyknięciu botoksu dostaje murzyńskich warg. Z drugiej zaś mam wrażenie, że Fielding powiela schematy, że odcina kupony od sławy i idzie na łatwiznę. Wątek z kilkanaście lat młodszym kochankiem jest OK, ale nie rozumiem czemu tyle uwagi poświęcają tematom bąków, wymiotów itp.
Poza tym Helen Fielding należy się solidna chłosta za bezceremonialne uśmiercenie Marka Darcy'ego.

książek: 388
natkuss | 2015-02-23
Na półkach: 2015, Przeczytane
Przeczytana: 23 lutego 2015

Powiem szczerze, że po przeczytaniu 2 pierwszych książek z serii o Bridget żałowałam, że nie ma więcej. Teraz po przeczytaniu trzeciej- powrocie po latach- chyba zmieniam zdanie.
Postarzała nam się ta Bridget, ale tylko w metryce. 50 letnia matka, wdowa, scenarzystka, wydawało by się, że ma już trochę poukładane w głowie. A tu zaskoczenie- Bridget nic się nie zmieniła, dalej randkuje, panikuje, przerzuca sterty poradników- chyba panią w tym wieku już to nie wypada. A może właśnie dobrze być zawsze młodym duchem?
Im bliżej końca tym lepiej się czyta, na początku nie mogłam się przyzwyczaić do przeskoku między częściami i do tego, że nie ma już Marka. Ogólnie nie zachwyciła mnie, ale też nie jest najgorsza.

książek: 208
Lid | 2014-03-09
Przeczytana: 09 marca 2014

Nieeeee...... Bridget jednak nie może istnieć bez Marka, sztywnego mecenasa. Niestety tego braku nie rekompensuje nawet istnienie książkowego Jamesa Bonda (zarówno pod względem fizycznym jak i skalą opanowanych umiejętności specjalnych;)). Zderzenie Bridget z internetem, pokoleniem Facebooka i Twittera, na której to autorka oparła całą fabułę książki, "nie chwyta", a nudzi. Co nie oznacza, że w książce nie ma tzw. "momentów", w którym Bridget jest po prostu matką, czułą i odpowiedzialną, jednocześnie z całym swoim, znanym wszystkim, roztrzepaniem;). Lepszym pomysłem byłoby zamknięcie tej historii wraz z końcem drugiego tomu

książek: 2913
aleksnadra | 2014-04-29
Przeczytana: 29 marca 2014

W 1998 roku z czeluści kreatywnego umysłu Helen Fielding narodziła się Bridget Jones- niepozorna, trochę niezdarna, wiecznie poszukująca miłości idealnej i dążąca do perfekcji trzydziestolatka. Najpierw na jej punkcie oszaleli Londyńczycy, a po nich cały świat. Dziś to już postać kultowa, a "Dziennik Bridget Jones" i "Bridget Jones: W pogoni za rozumem" sprzedały się w miliardach egzemplarzy i zostały przetłumaczone na kilkanaście języków. Do tej zbiorowej histerii na punkcie Bridget przyczyniła się także ekranizacja obu tomów, z rewelacyjną Renée Zellweger w roli tytułowej. Nie powiem, ja też jestem jej wielką, wierną fanką i z zachwytem przyjęłam wiadomość o kontynuacji serii. Długo przyszło na nią czekać bo ponad dziesięć lat. Czy było warto? Spróbuję być obiektywna, ale niczego nie obiecuję.

Bridget Jones jest wdową z dwójką małych dzieci. Ciężko przeżywa żałobę, umartwia i poświęca się wyłącznie opiece nad potomstwem. Przyjaciele nie mogą znieść jej cierpienia dlatego...

książek: 812
Patrycja | 2014-04-27
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 20 kwietnia 2014

Niestety musze sie przyznać do tego iż nie dalam rady.. chyba wyrosłam z takich książek. Za nudna jak dla mnie...i tak irracjonalne problemy... Twitter? Zrobiła z głównej bohaterki sfrustrowaną idiotke na dodatek z dwójką dzieci. Przesada. Miało być śmiesznie a wyszło żałośnie.. Myślę że autorka zaniżyla swój poziom i mam nadzieję, że nie będzie kolejnej części.

książek: 491
bewelka86 | 2014-08-20
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 20 sierpnia 2014

Jak tylko skończyłam czytać ostatnie zdanie "W pogoni za rozumem", wzięłam do ręki najnowszą powieść o Bridget Jones.
Przed lekturą tej książki nie czytałam komentarzy ani opisów fabuły, aby nie zepsuć sobie niespodzianki - co radzę i tym , którzy jeszcze nie czytali trzeciej części przygód Bridget. A zatem ostrzegam: w opinii będą spoilery!

Trochę trudno było mi się przyzwyczaić do 51-letniej Bridget, matki dwójki dzieci i do tego wdowy. Choć nie od razu wiemy, co doprowadziło do tego, że Bridget jest sama, to gdzieś w podświadomości kiełkuje taka myśl: Fielding uśmierciła Marka! Jak ona mogła?! Ano, mogła - w końcu to jej książka. Po tym straszliwym rozczarowaniu ciężko mi było znaleźć motywację do dalszej lektury, ale dzielnie brnęłam dalej, bo mimo wszystko ciekawa byłam co jeszcze przydarzy się Bridget.

Po lekturze mogę stwierdzić jedno: Bridget z wiekiem stała się jeszcze głupsza i jeszcze mniej rozgarnięta! Niektóre jej zachowania są wręcz żałosne (choćby maniakalne...

książek: 362
Paulina | 2014-08-01
Przeczytana: 01 sierpnia 2014

Podczas czytania książki, niezmiernie nurtowało mnie pytanie: Dlaczego? Dlaczego Mark? Po przeczytaniu pierwszej i drugiej części "Bridget..." zdążyłam pokochać Marka Darcy'ego. Pewnie dlatego tak trudno jest pogodzić mi się z myślą, że on zginął. Kolejną rzeczą, której nie potrafię pojąć, to dlaczego autorka zdecydowała się osierocić takie malutkie dzieci, a mała Mabel nawet nie zdążyła poznać swojego ojca... Muszę się przyznać, że czytając o wspomnieniach Bridget z dnia wypadku, nie udało mi się powstrzymać "potopu" łez...
Uważam, że Bridget bez Marka, to nie ta sama Bridget, którą znaliśmy do tej pory... Tamta trzydziestokilkuletnia singielka potrafiła rozbawić mnie do łez. Czytając, niejednokrotnie śmiałam się w głos. W trzeciej części zdecydowanie mi tego zabrakło... Oprócz tego niemalże połowa książki opierała się na problemie wszy, pierdnięć i wymiocin... No na miłość Boską! Ile można?! Przez kilka stron jest można to znieść, ale z czasem staje się zwyczajnie nudne!

Jeżeli...

książek: 582
MAGnezja | 2014-07-10
Na półkach: Przeczytane, 2014
Przeczytana: 09 lipca 2014

W sumie to nie wiem jak jednoznacznie ocenić najnowsze szaleństwa Bridget Jones. Chociaż po takiej fali krytyki, to raczej trudno być oryginalnym w swoich spostrzeżeniach.
W aktualnej odsłonie Bridget ma 51 lat, dwójkę dzieci i niestety jest wdową. Autorka uśmierciła postać Marka, ale oczywiście znalazła na jego miejsce zastępstwa w osobie zabawnego i przystojnego 30- latka oraz dobrze ułożonego i wysportowanego nauczyciela jej syna.
Głównym minusem książki jest nadużywanie wątków związanych z problemami gastrycznymi bohaterki, które początkowo może nawet trochę śmieszą, ale już za chwile wywołują lekkie zniesmaczenie. Podobnie jest z wyolbrzymioną inwazją wszawicy oraz innych owadów.
Poza tym Bridget nie zachowuje się jak kobieta po 50 roku życia, ale raczej jak 20-latka. Ostatnie 100 str. książki mam wrażenie , że było pisane nieco "na siłę", przez co końcówka jest nudnawa i łatwa do przewidzenia.
Z drugiej strony w książce znalazły się zabawne momenty w stylu dawnej...

książek: 970

Książka literacko trzyma poziom poprzednich części. Jest zabawna, lekka i ujmująca. Ale mimo że spędziłam z nią dwa dni, wciąż nie mogę pogodzić się ze śmiercią Marka. Nigdy nie przywiązywałam się aż do tego stopnia do literackich bohaterów.

Tym bardziej chapeau bas dla autorki za tak nietypowe podejście do trudnego problemu. Książka bawi, ale i wzrusza, daje nadzieję, choć wymaga pewnej odporności psychicznej.


Załóż konto za darmo!
Utwórz konto
Rejestrując się w serwisie akceptujesz regulamin i zgadzasz się z polityką prywatności.

Pobierz aplikację mobilną

Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
Kalendarium literackie
  • Éric-Emmanuel Schmitt
    55. rocznica
    urodzin
    ...życie to taki dziwny prezent. Na początku się je przecenia: sądzi się, że dostało się życie wieczne. Potem się go nie docenia, uważa się, że jest do chrzanu, za krótkie, chciałoby się niemal je odrzucić. W końcu kojarzy się, że to nie był prezent, ale jedynie pożyczka. I próbuje się na nie zasłuż... pokaż więcej
  • Mario Vargas Llosa
    79. rocznica
    urodzin
    Sekret szczęścia, a przynajmniej spokoju, leży w tym, żeby wyeliminować romantyczną miłość z życia, bo to ona sprawia, że człowiek cierpi. Tak żyje się spokojniej i lepiej się bawi, zapewniam cię.
  • Lauren Weisberger
    38. rocznica
    urodzin
    Gdzie miejsce na radość w twoim idealnie zaplanowanym, zaprojektowanym, wypełnionym zasadami życiu?
  • Bohumil Hrabal
    101. rocznica
    urodzin
    Bo ja gdy czytam, to właściwie nie czytam, biorę piękne zdanie do buzi i ssę je jak cukierek, jakbym sączył kieliszeczek likieru, tak długo, aż w końcu ta myśl rozpływa się we mnie jak alkohol, tak długo we mnie wsiąka, aż w końcu nie tylko jest w moim mózgu i sercu, lecz pulsuje w mych żyłach aż po... pokaż więcej
  • Richard Dawkins
    74. rocznica
    urodzin
    Odkryłem, że całkiem dobrą strategią, gdy ktoś pyta mnie, czy jestem ateistą, jest uświadomić mu, że on również jest ateistą, wszak nie wierzy w Zeusa, Apollona, Amona Ra, Mitrę, Baala, Thora, Wotana, Złotego Cielca ani w Latającego Potwora Spaghetti. Ja po prostu poszedłem o jednego Boga dalej.
  • Amanda Quick
    67. rocznica
    urodzin
    Nic tak nie rozstroi nerwów przeciwnika jak wyraz rozbawienia lub nawet znudzenie na twej twarzy.
  • Jayne Ann Krentz
    67. rocznica
    urodzin
    W rzeczywistości piekło jest przeraźliwie chłodne. To miejsce zimne i rozpaczliwie samotne"
  • Marc Brandel
    96. rocznica
    urodzin
  • Maksym Gorki
    147. rocznica
    urodzin
    Kobieta nie może nie rozumieć muzyki, zwłaszcza jeśli jej smutno.
  • Marianne Fredriksson
    88. rocznica
    urodzin
    Jesteś jedynie gościem w rzeczywistości, dlatego jej nie widzisz. Dostrzegasz tylko określone nazwą jej części, nigdy zaś powiązań, z których tworzy się całość.
  • Rafał Skarżycki
    38. rocznica
    urodzin
  • Julio Llamazares
    60. rocznica
    urodzin
    Czas podobny jest do rzeki: z początku płynie ospale i niepewnie,rozpędzając się z upływem lat.(...)Przez pierwsze dwadzieścia lub trzydzieści lat myślimy, że czas jest rzeką bez końca, jedynym w swoim rodzaju tworem, który sam siebie karmi i nigdy się nie wyczerpuje.Ale prędzej czy później odkrywam... pokaż więcej
  • Zbigniew Brzeziński
    87. rocznica
    urodzin
  • Andrzej Meller
    39. rocznica
    urodzin
  • Daniel Dennett
    73. rocznica
    urodzin
  • Anatolij Winogradow
    127. rocznica
    urodzin
    Jak to się stało, że cienka, cieńsza od włosa krawędź oddzieliła sen od przebudzenia?
  • Lauren Willig
    38. rocznica
    urodzin
  • Virginia Woolf
    74. rocznica
    śmierci
    Ludzie autentyczni najpełniej istnieją w samotności. Nie znoszą iluminacji, podwojenia. Ciskają swoje ledwie namalowane portrety, odwrócone twarzą do ziemi.
  • Eugène Ionesco
    21. rocznica
    śmierci
    Zdarza się, że człowiek śni. Przywiązuje się do tego snu, wierzy weń, kocha. Rano, gdy otwiera oczy, dwa światy jeszcze zachodzą na siebie, twarze nocy w świetle dnia słabo się zarysowują. Chciałoby się je spamiętać, zatrzymać. Wymykają ci się z rąk, brutalna rzeczywistość dnia je wypędza. Człowiek... pokaż więcej

Znajdź nas na Facebooku

zgłoś błąd zgłoś błąd