Czerwone jak krew

Tłumaczenie: Sebastian Musielak
Cykl: Lumikki Andersson (tom 1)
Wydawnictwo: YA!
6,81 (724 ocen i 116 opinii) Zobacz oceny
10
32
9
58
8
124
7
222
6
176
5
65
4
28
3
12
2
5
1
2
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Punainen kuin veri
data wydania
ISBN
9788328009035
liczba stron
256
język
polski
dodała
Zaczarowana

Wartka akcja, doskonały język, skandynawski styl mrożącego krew w żyłach thrillera. Pierwsza na polskim rynku sensacja fińska dla młodzieży! Główną bohaterką „barwnej” trylogii (zainspirowanej Królewną Śnieżką braci Grimm), którą rozpoczyna powieść „Czerwone jak krew”, jest siedemnastoletnia licealistka Lumikki Andersson. Prześladowana w dzieciństwie przez dwie silniejsze koleżanki nauczyła...

Wartka akcja, doskonały język, skandynawski styl mrożącego krew w żyłach thrillera. Pierwsza na polskim rynku sensacja fińska dla młodzieży!

Główną bohaterką „barwnej” trylogii (zainspirowanej Królewną Śnieżką braci Grimm), którą rozpoczyna powieść „Czerwone jak krew”, jest siedemnastoletnia licealistka Lumikki Andersson. Prześladowana w dzieciństwie przez dwie silniejsze koleżanki nauczyła się maskować i uciekać. Ta umiejętność przyda się nastolatce, gdy w ciemni w liceum plastycznym odkryje mokre banknoty o dużym nominale i plamy krwi na podłodze.

 

źródło opisu: YA!, 2014

źródło okładki: http://www.gwfoksal.pl/

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 778
Dominika Pyza | 2017-07-21
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 21 lipca 2017

Lumikki zawsze była outsiderką. Jest to 17 - letnia uczennica niewielkiego liceum artystycznego w Tampere. Ze swoją imienniczką, bohaterką bajek dla dzieci, nie ma nic wspólnego (Lumikki = Śnieżka). Dziewczyna to miłośniczka mocnej, czarnej kawy, która nie wiąże się w żadnego stosunki międzyludzkie, jest wręcz aspołeczna. Ale pewnego razu musiało się to zmienić.
Znacie takie sytuacje, kiedy ktoś, przez przypadek znajdzie się w nieodpowiednim miejscu, w nieodpowiednim czasie? Właśnie tak było z naszą bohaterką. Kiedy wchodziła do szkolnej ciemni, nie sądziła, że to zmieni jej życie. Tam na sznurkach, niczym pranie, rozwieszone są mokre banknoty o nominale 500 euro. Ktoś ewidentnie próbował zmyć z nich krew. Lumikki rozpoczyna prywatne śledztwo, i dowiaduje się, że w sprawę zamieszane są trzy osoby z jej szkoły, jej rówieśnicy. Ale to, w co wdepnęli, to naprawdę grubsza sprawa. Międzynarodowa afera.

"Czerwone jak krew" to książka, która rozpoczyna serię Salli Simukki. Pierwsze, co zwraca uwagę, to przede wszystkim piękna okładka. Jest utrzymana w trzech kolorach, czerwonym, czarnym i białym. A i tytuł jest strzałem w dziesiątkę. Tajemniczy, dający obietnicę czegoś mrocznego. Kiedy spojrzymy na tylną okładkę, nie znajdziemy standardowego opisu. Widnieje tam jedno zdanie. "Była sobie raz dziewczynka, która nauczyła się bać..."

Przed sięgnięciem po książkę w internecie przeczytałam mnóstwo recenzji. Książka ma zachwycać..., ale mojego serca nie skradła.

Lumikki to naprawdę ciekawa postać, która nie pozwala się czytelnikowi nudzić. Ale sama fabuła już miejscami owszem. Szczególnie zawiodła mnie końcówka książki. Ostatni rozdział i jej epilog nie porywają. To nie dość, że przewidywalne, to przede wszystkim nudne. I to mocno zraża do reszty serii.

Książka jest zdecydowanie krótka. Zaledwie 256 stron i historia miejscami prosta, a miejscami pogmatwana. Może gdyby autorka postanowiła zwiększyć objętość książki, to historia byłaby lepiej rozplanowana. miała historię naprawdę zaistnieć. Ale z drugiej strony, czego się niby spodziewać po książce dla młodzieży?

A może to ze mną jest problem, a nie z książką? Bo kiedy czytałam o nagiej, zabitej kobiecie z dziurą po postrzale w brzuchu, to nie czułam nic. Może to znak, że jednak powinnam sięgnąć po coś mocniejszego?

Mimo, że książki skandynawskich autorów czyta się trudno, ja książkę przeczytałam naprawdę szybko. Język był przystępny prosty, miejscami aż za prosty. Myślę, że książka mogłaby być ciekawsza, gdyby autorka zdecydowała się więcej miejsca poświęcić przeszłości Lumikki, jej dzieciństwa. To były naprawdę interesujące, psychologiczne elementy, które dawały zarys jej drogi do obecnej osoby.

Podsumowując książka mocno nie porywa. Historię ratuje główna bohaterka i retrospekcje z jej dzieciństwa. Nie jestem pewna, czy zdecyduję się sięgnąć po "Białe jak śnieg". Muszę się zastanowić, może kiedy będę miała wolną chwilę... Jeśli więc jesteś starszym czytelnikiem raczej sobie odpuść "Czerwone jak krew". No chyba, że jesteś zupełnie niedoświadczony w kwestii thrillerów.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Ambasadoria

Od jakiegoś czasu jestem nieco zafascynowany językoznawstwem, więc hard sf dotykające tego tematu powitałem z zaciekawieniem. Autor wykreował świat op...

zgłoś błąd zgłoś błąd