Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Każdy powszedni dzień

Wydawnictwo: POLWEN
7,32 (114 ocen i 22 opinie) Zobacz oceny
10
12
9
15
8
25
7
30
6
20
5
5
4
4
3
3
2
0
1
0
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788375570571
liczba stron
408
kategoria
Literatura piękna
język
polski

Powszedni dzień Aarona Hilla, młodej gwiazdy futbolu, to sława, krzyczące tytuły gazet, bogactwo i luksus, szalone powodzenie u kobiet. Pewnego dnia na jego drodze staje ośmioletni Cory, chłopiec z ubogiej dzielnicy San Francisco, po śmierci matki wychowywany przez jej przyjaciółkę Megan. Z determinacją walczy ona każdego dnia o zapewnienie bytu rodzinie, całym sercem oddana charytatywnej...

Powszedni dzień Aarona Hilla, młodej gwiazdy futbolu, to sława, krzyczące tytuły gazet, bogactwo i luksus, szalone powodzenie u kobiet. Pewnego dnia na jego drodze staje ośmioletni Cory, chłopiec z ubogiej dzielnicy San Francisco, po śmierci matki wychowywany przez jej przyjaciółkę Megan. Z determinacją walczy ona każdego dnia o zapewnienie bytu rodzinie, całym sercem oddana charytatywnej pracy na rzecz osieroconych dzieci... Co wyniknie ze zderzenia tych dwóch, tak odmiennych światów? Jaką rolę w życiu Aarona odegra jego starszy kolega z drużyny, Derrick Anderson? Co okaże się w życiu najważniejsze?

 

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
pokaż wszystkie
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (292)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 291
kropka26 | 2011-04-26
Przeczytana: 23 kwietnia 2011

Jestem w bibliotece, zapomniałam zabrać "ściągi" z moimi poszukiwanymi tytułami i myślę już, że spędzę tutaj chyba całe popołudnie gdy nagle widzę piękną okładkę, która aż krzyczy do mnie "weź mnie":) No i wzięłam..

Zaczęłam czytać tego samego wieczora i już mnie porwała. Piękna i wzruszająca powieść o losach małego chłopczyka, który juz na początku ksiązki traci mamę w wyniku choroby i nie znajac ojca pozostaje pod opieką jej przyjaciólki. Losy małego bohatera są przewrotne, a jego postawa wobec życia wzruszająca. Spotykamy sie tutaj z emocjami, siłą dziecka i wiarą w Boga, która odgrywa tutaj znaczącą rolę. Warto się modlić i wierzyć w marzenia- taka była moja myśl czytając ostatnią stronę książki.

książek: 2549
justi | 2013-04-29
Na półkach: Przeczytane, Religia
Przeczytana: 29 kwietnia 2013

Chciałabym mieć taką wiarę, która pozwala Bogu czynić cuda w moim życiu. O tym jest ta książka...

książek: 740
Zuzanna | 2015-11-22
Na półkach: Biblioteka, 2015, Przeczytane
Przeczytana: 26 listopada 2015

Pobudzająca do refleksji nad ważnymi sprawami...

książek: 493
Zakładeczka | 2011-06-07
Przeczytana: 31 maja 2011

Książka bardzo mi się podobała.Wywarła na mnie niezapomniane wrażenia,słowa w niej przeczytane(mądre słowa) zapadną w mej pamięci na dłuuugo.Wiara,miłość,nadzieja może jak się okazuje czynić cuda.Wystarczy tylko czegoś bardzo mocno pragnąć,modlić się o to,a po trudach i znojach nadejdzie ten,na który czekamy długo.Zapadły mi również w pamięci słowa,że każdy w swoim życiu ma jakieś "śmieci" których należy się pozbyć,aby żyło się lżej na duszy(jest w tym bardzo wiele prawdy,bo złe czyny ciążą na sercu ogromnie)Zachęcam gorąco do przeczytania tej książki i jednocześnie zachęcam do wyrzucenia ze swojego życia "śmieci".

książek: 122
Aneta | 2012-08-28
Na półkach: Przeczytane, Ulubione
Przeczytana: 28 sierpnia 2012

Książka jest rewelacyjna. Już dawno nie czytałam książki, gdzie bohaterowie w większości są wierzący i tak wiele jest o samej wierze. Dawno też nie czytałam książki, w której nie byłoby bardzo szczególowego opisu sceny łóżkowej, duży plus za to dla autorki, bo teraz takie opsiy są praktycznie w każdej książce, poniewż właśnie to się sprzedaje i interesuje ludzi. Książka napisana jest w niesamowity sposób, czytając ją czułam wszystko to co przeżywali bohaterzy, to niesamowite. Gorąco polecam.

książek: 733
Beata | 2011-07-30
Na półkach: Przeczytane, 2011
Przeczytana: 30 lipca 2011

Bardzo fajna książka.Jak zwykle jak to w książkach tej autorki dużo w niej miłości do Boga i rozmowy z Bogiem.Polecam.Szybko się czyta.Piekna historia.

książek: 137
Ania | 2015-01-11
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 11 stycznia 2015

Wreszcie jakaś ciepła historia, z dobrym zakończeniem :-)
Czytałam z przyjemnością

książek: 2195
Adrianna__ | 2013-08-15
Przeczytana: 17 kwietnia 2015

Trochę bałam się zacząć czytać książkę Kare Kingsbury wiedząc, że może być w niej wiele odwołań do religii. Jednak moje obawy były zupełnie bezpodstawne. Autorka napisała piękną i poruszającą książkę, która podobała się nawet mnie, czyli osobie, która nie jest przekonana, co do umieszczania mocnych wątków religijnych na kartach powieści.
Mały Cory traci matkę już na samym początku książki. Opiekę nad nim sprawuje przyjaciółka jego matki - Megan. Bycie zastępczą matką nie jest łatwe. Kobieta pracuje na trzy etaty byle tylko zaspokoić podstawowe potrzeby swoje i dziecka. Pomaga również w ośrodku opieki dla dzieci z rodzin zastępczych. Wie, że najważniejszy jest każdy powszedni dzień. Losy jej i Cory'ego splatają się z życiem popularnego sportowca Aarona Hilla, który nie zna problemów dotyczącego braku pieniędzy. Jego życie składa się z szalonego powodzenia u kobiet, popularności i tytułu najlepszego rozgrywającego, jaki kiedykolwiek istniał. Właśnie to jest jego każdy powszedni...

książek: 510
Ula | 2013-03-16
Na półkach: Przeczytane, Ulubione

Piękna opowieść o poszukiwaniu miłości w życiu i drogi do Boga. Mały Cory , od momentu śmierci matki (która wyjawia mu tożsamość jego ojca) jest pewien,że Aaron Hill, słynny futbolista, to jego prawdziwy tatuś. Zastępcza matka chłopca, Megan, nie wierzy jednak jego słowom i próbuje uświadomić chłopcu absurd takiego stwierdzenia. Cory jest nieustępliwy i robi wszystko,co w jego mocy, by mieć okazję spotkać i spędzić choć parę chwil z Aaronem. Gdy nadarza się ku temu okazja, Aaron nie zwraca uwagi na chłopca,lecz jego zastępczą matkę. Megan, jako jedna z pierwszych, przejrzała futbolistę i jego intencje, ma świadomość tego,iż ten nie jest zainteresowany swoim rzekomym dzieckiem. Jednakże dzięki cennym chwilom spędzonym z Megan, Aaron dostrzega konieczność przemiany siebie i swojego wnętrza, przewartościowania swego dotychczasowego życia. Nie potrafi jednak zaakceptować myśli,że Cory mógłby być jego synem. Aaron zmienia całkowicie swój osąd, gdy chłopczyk pokazuje mu zdjęcie jego...

książek: 561
przygodka | 2014-06-03
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 03 czerwca 2014

Dałam niską ocenę bo dawno mnie już czytanie książki tak nie zirytowało. Koncepcja była dobra ale jej realizacja już nie. Zbyt cukierkowo, nierealnie i za dużo Bóg to Bóg tamto, postacie schematyczne, czrno - białe on problematyczny ona cudowna... na koniec oczywiście happy end jak z Belli i Edwarda...naprawadę???

zobacz kolejne z 282 
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd