Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Moja ulubiona żona

Tłumaczenie: Izabela Matuszewska
Seria: Pi do kwadratu
Wydawnictwo: Albatros
6,08 (198 ocen i 21 opinii) Zobacz oceny
10
2
9
9
8
7
7
64
6
52
5
44
4
9
3
9
2
2
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
My favourite wife
data wydania
ISBN
9788388722387
liczba stron
416
kategoria
Literatura piękna
język
polski

Tony Parsons zasłynął powieścią "Mężczyzna i chłopiec" (ponad 2 miliony sprzedanych egzemplarzy!), której popularność sięgnęła także Polski. Bohaterem jego najnowszej książki jest młody prawnik Bill Holden szczęśliwie ożeniony z Beccą, ojciec czteroletniej córki. Aby poprawić swoją sytuację finansową, przyjmuje propozycję wyjazdu do Szanghaju. Małżonkowie zamieszkują w luksusowym...

Tony Parsons zasłynął powieścią "Mężczyzna i chłopiec" (ponad 2 miliony sprzedanych egzemplarzy!), której popularność sięgnęła także Polski. Bohaterem jego najnowszej książki jest młody prawnik Bill Holden szczęśliwie ożeniony z Beccą, ojciec czteroletniej córki. Aby poprawić swoją sytuację finansową, przyjmuje propozycję wyjazdu do Szanghaju. Małżonkowie zamieszkują w luksusowym apartamentowcu, którego głównymi lokatorami są piękne, młode kobiety nazywane tu "drugimi żonami". Ich sąsiadka Jin Jin właśnie rozstaje się z kochankiem. Kiedy wskutek splotu okoliczności Becca zmuszona jest powrócić do Londynu, przyjaźń między Billem a Jin Jin przeradza się w coś więcej, grożąc mężczyźnie utratą wszystkiego, co dla niego najcenniejsze...

 

źródło opisu: [Albatros, 2008]

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 1255
Katherina87 | 2013-08-14

Mężczyzna, który ma dwa domy, traci rozum. Mężczyzna, który ma dwie kobiety, traci duszę. -Chińskie przysłowie.

Skuszony perspektywą szybkiego awansu i wyższej pensji młody londyński prawnik Bill Holden przyjmuje propozycję wyjazdu do Szanghaju. Wraz z żona Beccą i czteroletnią córką wprowadza się do mieszkania w luksusowym apartamentowcu "Rajskie Rezydencje". Jak się okazuje, jego głównymi lokatorami są piękne młode kobiety nazywane tu "drugimi żonami", utrzymanki świetnie prosperujących biznesmenów. Po jakimś czasie rozczarowana monotonią szanghajskiego życia Becca decyduje się powrócić do Londynu. Pochłonięty pracą Bill zostaje sam. Nie na długo. Nieoczekiwanie dla samego siebie nawiązuje bliższą znajomość z prześliczna sąsiadką JinJin Li, w której obronie wdał się wcześniej w barową bójkę. Luźna przyjaźń szybko przeradza się w coś więcej. Czego właściwie pragnie JinJin- stabilizacji, jaką zapewnia jej bogaty kochanek, czy prawdziwej miłości? I czy Bill potrafi obdarzyć dziewczynę uczuciem, na które zasługuje? Nie tracąc przy tym tego, co dla niego najcenniejsze- rodziny...

Rajskie Rezydencje są klatką dla ptaków. Jest ich mnóstwo w Chinach. A dziewczyny w nich mieszkające nazywa się kanarkami. Kanarek taki nie jest zwykłą prostytutką. Sypia tylko z jednym mężczyzna. Tak naprawdę nie są nawet utrzymankami. Jest to raczej coś w rodzaju drugich żon. Te kobiety zakochują się. Mają dzieci. Robią pranie, jeśli facet pochodzi spoza miasta. Prowadzą normalne, domowe życie, czekając, aż facet porzuci żonę numer jeden. Rzecz jasna nigdy tego nie zrobi, chociaż zdarzały się takie wypadki. Żyją w chaosie. Ich sytuacja może się zmienić z dnia na dzień. Albo kanarek zostanie przyłapany na szukaniu rozrywki na boku. Albo facet weźmie o jedną viagrę za dużo i umrze w łóżku. Te kobiety to współczesne konkubiny. Facet często pochodzi z daleka: z Honkongu, Singy, Tajwanu. Wielu Chińczyków nawet spoza kraju. Lokują taką kobietę w mieszkaniu i przyjeżdżają do niej, gdy tylko są w Szanghaju. Taki facet oszczędza sobie uciążliwości szukania towarzystwa po barach, a kobieta, która prawie zawsze wychowywała się w niewyobrażalnej nędzy, zyskuje poczucie bezpieczeństwa. Dla siebie i swojej rodziny. Przynajmniej tak długo, jak długo to trwa. A bywa, że latami. W normalnej pracy kobiety te mogą zarobić kilka tysięcy RMB miesięcznie, jeśli dopisze im szczęście. Albo mogą zamieszkać w Rajskiej Rezydencji będąc kanarkiem i korzystać z tego, co dostały, aby dostać to, czego pragną. Bardzo chińskie podejście. Chiny obfitują w takiego typu kobiety.

Emigracja zagraniczna za lepszym życiem, lepszym statusem społecznym i ekonomicznym rodziny. Tak bardzo znane ostatnimi czasy zjawisko, dotyczące wielu tysięcy ludzi. W tym przypadku rodzina Holdenów wyprowadza się z Anglii konkretnie z Londynu do Chin do Szanghaju. Po to by zaznać lepszego życia. Bo życie jakie wiedli w Londynie było życiem z kartką i ołówkiem w ręce. Kiedy Becca odeszła z pracy by zająć się chora na astmę córką a była dziennikarką, pogorszył się stan finansowy rodziny. Jedyną osoba z dochodem był Bill. Rodzina miała kredyty do spłacenia i każdy grosz był na wagę złota. Kiedy zaproponowano Billowi wyjazd do Chin propozycja ta okazała się najlepszym wyjściem z sytuacji. Szanghaj proponował lepszy status życia, lepsze zarobki. Ale czy emigracja to zawsze coś dobrego? Na początku gdy cała rodzina jest w komplecie to sytuacja wydaje się dobra. Ale co dzieje się, jeśli część rodziny zostaje w nowym miejscu zamieszkania, a reszta wraca do dawnego życia? Czy taka rodzina rozdzielona przez setki kilometrów, potrafi się utrzymać i nadal być w pełni szczęśliwa? Czy nie pojawi się żadna rysa na tym idealnym obrazie rodziny? Czy nie zatęskni się kiedyś za czasami, gdy żyło się biednie ale za to szczęśliwie i wspólnie razem? To wszystko z czym muszą borykać się bohaterowie książki. Czy z czasem sprostają swoim problemom? Wychodzi na to, że prawdziwa miłość zwyciężą każdą przeszkodę w małżeństwie i rodzinie.

Wyzysk tanich sił roboczych to jeszcze do niedawna było głównym problemem rozwijającej się Chińskiej Republiki Ludowej. Zachód chciałby mieć towar po niskiej cenie. Ale by wyprodukować towar po niższej cenie potrzebny jest pracownik który będzie pracował, za jak najmniejsze pieniądze, nawet za dwa dolary dziennie. Tacy pracownicy to najczęściej chłopi oderwani od ziemi, harujący po czternaście godzin dziennie, na dwie, trzy zmiany, dopóki trzymają się na nogach. Dostają pięćdziesiąt funtów za miesiąc i jeden dzień wolnego. Nie da się mieć tenisówek za psie pieniądze i jednocześnie chińskich fabryk, w których robotników traktuje się jak ludzi. A jedyna troska kierownika o pracownika pojawia się tylko wtedy, gdy media siedzą mu na karku bo zwęszyły sensację. W tym kraju łamanie zasad wprowadzonych przez Międzynarodową Organizacje Pracy nie mówiąc o chińskim prawie jest codziennością. W połowie wieku Chiny będą miały większą gospodarkę niż Ameryka i dalej pięćset milionów ludzi żyjących za dwa dolary dziennie. Są skazani na komunizm. Bez milionów tych biednych ludzi, którzy pracują za miskę klusek to miejsce traci swoją atrakcyjność. Chiny mogą się bogacić tylko pod warunkiem, że większość ich mieszkańców żyje w nędzy.

Chińska cena jest kluczem do wszystkiego, ważniejszym nawet niż same liczby. Kiedy zagraniczni wytwórcy przyglądali się ofertom swoich dostawców, wymagali od nich chińskiej ceny, która była zawsze najniższa ze wszystkich. Chińska cena oznacza, że każdą operację można przenieść do Chin i wykonać ją taniej.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Dziesięciu Murzynków

Jedna z lepszych książek Christie... Drąży umysł i zapada w pamięć... Wspaniała opowieść o egoizmie i mrokach ludzkiej duszy. Tytuł został zmieniony w...

zgłoś błąd zgłoś błąd