Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.
Okładka książki Weiser Dawidek

Weiser Dawidek

Autor:
szczegółowe informacje
wydawnictwo
Znak
data wydania
ISBN
9788324028818
liczba stron
264
kategoria
Literatura piękna
język
polski
typ
papier
dodała
Ag2S
6.98 (1027 ocen i 54 opinie)

Opis książki

Okrzyknięta przez krytykę arcydziełem, jedna z najwybitniejszych powieści ostatnich dekad. Kim jest tajemniczy, obdarzony niezwykłymi zdolnościami Weiser Dawidek? I co się z nim stało, kiedy zniknął pewnego upalnego lata w niewyjaśnionych okolicznościach? „Weiser Dawidek” to magiczna, pełna uroku opowieść o dzieciństwie, pamięci i granicach poznania. Okrzyknięta przez krytykę arcydziełem, jedna...

Okrzyknięta przez krytykę arcydziełem, jedna z najwybitniejszych powieści ostatnich dekad.

Kim jest tajemniczy, obdarzony niezwykłymi zdolnościami Weiser Dawidek? I co się z nim stało, kiedy zniknął pewnego upalnego lata w niewyjaśnionych okolicznościach?

„Weiser Dawidek” to magiczna, pełna uroku opowieść o dzieciństwie, pamięci i granicach poznania. Okrzyknięta przez krytykę arcydziełem, jedna z najwybitniejszych powieści ostatnich dekad, zaliczana już do klasyki polskiej literatury. Przetłumaczona na piętnaście języków, w 2000 roku została zekranizowana przez Wojciecha Marczewskiego.

 

źródło opisu: Wydawnictwo Znak, 2014

źródło okładki: http://www.znak.com.pl/

pokaż więcej

Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Gdzie kupić?
Sklep
Format
Cena
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.

Inne wydania

Polecamy

Oficjalna recenzja
Viginti książek: 1414

Tajemnica wciąż pociągająca

Proza polska okresu transformacji ustrojowej to rzecz niejednoznaczna – z jednej strony uznawana za wciąż jeszcze świeżą, nieuporządkowaną z punktu widzenia dyskursu historyczno-literackiego, z drugiej zaś przecież zamknięta w gotowych formułach, skostniała i oczywista. Powieść inicjacyjna? Mityzacja? Literatura środka? Nurty okopane zostały znanymi nazwiskami, wśród nich zaś przodują niezmiennie Chwin, Pilch, Bieńczyk, Huelle. Tego ostatniego zresztą – o czym wiedzą doskonale studenci filologii polskiej – przyporządkować można niemal wszędzie, dodając jeszcze, że tworzy arcydzielnie. Sporo w tym „winy” Jana Błońskiego, który jako pierwszy docenił wydany w 1987 roku debiut prozatorski Pawła Huelle. Następnie „Weisera Dawidka” zaczęła doceniać szersza publiczność.

W dwadzieścia siedem lat po publikacji książki, wraz z jej kolejnym wznowieniem, wydaje się uzasadnione postawić pytanie o to, czy „Weiser…” wciąż potrafi skomunikować się z czytelnikiem, poruszyć go, może nawet zachwycić. Odpowiedź jest jednak zbyt oczywista: pozytywnie korespondować zapewne potrafi – przynajmniej z pewną częścią czytelników – wszak źle napisany nie jest, nie zestarzał się też znacząco. Pójdźmy więc dalej: w jaki sposób może tego dokonać?

Po pierwsze, dzięki swojej nieoczywistości. Jak powiedziało wielu przede mną, „Weiser…” prowokuje pytania i zachęca do wysnuwania własnych interpretacji. Czas powieściowy obejmuje cztery plany. Począwszy od chronologicznie pierwszego są to: dni wakacji 1957 roku; prowadzone w szkole przesłuchanie trzech chłopców – Pawła Hellera, Szymka i Piotra – w sprawie zaginięcia Dawida Weisera i Elki; śledztwo dorosłego już Hellera oraz czas pisania książki uparcie nazywanej nie-książką. Narrator, Heller, wraca wspomnieniami do przeszłości, ponieważ sprawa zaginięcia, czy też raczej niezwykłego zniknięcia Weisera, nie daje mu spokoju. Obsesyjne stara się on zrekonstruować sytuacje, w których Weiser brał udział, a które mogłyby mu pomóc zrozumieć nadnaturalną, jak się zdaje, zagadkę. Heller wierzy, że to, czego był świadkiem w dzieciństwie, nie jest jedynie konfabulacją młodego umysłu. Wierzy, że Weiser – ten dziwny, wspaniały chłopiec o zdolnościach daleko wykraczających poza proste rozumienie – mógł uczynić rzecz, w jaką nigdy nie dadzą wiary ludzie pokroju nauczyciela M-skiego i dyrektora szkoły. Ocena tego, czy Heller ma rację, leży w gestii czytelnika.

Po drugie, poprzez sportretowanie Gdańska, małej ojczyzny, widzianej oczami dorastających chłopców, oraz sprzęgnięcie tego z chwytliwym motywem inicjacji. Weiser, choć tak samo jak Paweł, Szymek i Piotr zaledwie dwunastoletni, wyznacza chłopcom linię demarkacyjną między dzieciństwem a dojrzałością; pokazuje to, co dotąd było dla nich niedostępne. Jego wiedza, zdolności i postawa wobec świata oddziałują na chłopców tak mocno, że ci, zafascynowani innością, uznają go jednogłośnie za przewodnika. Im więcej zaś z Weiserem przebywają, tym trudniej im wrócić do czasu sprzed inicjacji. Kto chciałby dalej bawić się w wojnę patykami imitującymi broń, gdy można uczyć się strzelać z prawdziwego pistoletu? Ale proces poznawczy uruchomiony przez Weisera ma nie tylko materialny charakter. Znacznie ważniejsze treści występują na poziomie duchowym, by nie rzec: transcendentalnym. To w nich należałoby doszukiwać się kamienia węgielnego powieści, od którego następnie wyjść mogłyby pytania o recepcję zapamiętanych doświadczeń, antagonistyczne poziomy odbioru świata (racjonalny i romantyczny) oraz trud poszukiwania prawdy w ujęciu filozoficznym.

Po trzecie wreszcie, jeśli tylko powolne odkrywanie wydarzeń pamiętnego lata 1957 roku nie znudzi, to z pewnością zaciekawi. Innej drogi nie znajduję.

Sylwia Kluczewska

Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
pokaż wszystkie
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników
książek: 908
aklime | 2010-12-06
Przeczytana: 04 grudnia 2010

Powieść napisana 26 lat temu otwiera przed współczesnym czytelnikiem możliwość zajrzenia w odległy już czas PRL-u. Przestrzeń w "Weiserze Dawidku" jest magiczna, głęboko zakorzeniona w pamięci narratora jako utracona arkadia, pomimo że dzieje się w jak najbardziej realnym Gdańsku.

Narrator daje wyraz swojej obsesji, której celem jest poznanie prawdy o wydarzeniach z lat dziecięcych. Nie chce się do tego przyznać i wciąż usprawiedliwia się, że jest to opowiadanie o Weiserze, chłopcu, który nabiera w tej powieści symbolicznych cech przywódcy ze snu. W rzeczywistości Paweł rozlicza się z całą swą przeszłością - od tej najdawniejszej, reprezentowanej przez oranżadę ze szklanej butelki, poprzez wydarzenia z 1970 roku, aż do dorosłego życia.

"Weiser Dawidek" jest powieścią inicjacyjną. Bohaterowie wkraczają z wieku dziecięcego w okres dojrzewania. Do momentu poznania Dawidka - Szymek, Paweł i Piotr byli dzieciakami ganiającymi za piłką, bądź bawiącymi się w wojnę. To Weiser pokazał im rzec...

książek: 903
savon | 2014-03-04
Przeczytana: 04 marca 2014

Serce mi rośnie, gdy odkrywam kolejne arcydzieła z zakresu polskiej literatury, zwłaszcza ostatnich lat. "Weiser Dawidek" jest książką pełną tajemniczości, grozy, niedopowiedzenia i czegoś zupełnie nieuchwytnego. To pozycja, od której niełatwo się oderwać.

Dwa konteksty - być może inspiracje autora - czynią tę książkę jeszcze bardziej wyjątkową. Są to mianowicie - film "Piknik pod wiszącą skałą" oraz obraz Boscha "Wzniesienie błogosławionych do raju". W parze z nimi idzie okładka najnowszego wydania "Weisera" - wszystko tworzy bardzo ulotną atmosferę zachwytu. Atmosferę zagadki. Niepokoju.

Osadzona w przystających realiach, ze wspaniale poprowadzoną narracją - zasługuje na uwagę czytelniczą. Bardzo warto.

książek: 331
paulinkalinka | 2013-12-01
Przeczytana: 30 listopada 2013

W literaturze najnowszej jest sporo książek poruszających tematykę żydowską. "Weiser Dawidek" różni od owego ogółu.
Głównym bohaterem "Weisera Dawidka" jest 11-, 12-letni chłopiec, Żyd, sierota, wychowywany przez dziadka. Dawid całkowicie różni się od swoich kolegów. Jego żydowskie pochodzenie jest mało znaczącą różnicą w obliczu umiejętności ułaskawiania zwierząt, umiłowania wybuchów, broni palnej i egzoterycznych praktyk. Postać Dawida jest owiana tajemnicą, z powodu której staje się obiektem fascynacji i bezwzględnego posłuchu trzech chłopców mieszkających w tej samej kamienicy, co on.
Całość opisana jest lekko chaotycznie, pojawiają się wzmianki z różnego okresu, ale, jak zaznacza narrator wbrew fizycznemu dowodowi, jaki trzymamy w ręku, nie pisze on powieści o Weiserze. Próbuje on jedynie zapamiętać, przypomnieć sobie, a co najważniejsze zrozumieć, co się stało w czasie tych wakacji przed laty, gdy wraz z Piotrkiem i Szymkiem poznał Dawida Weisera.
A zdarzyło się niemało. Echa t...

książek: 96
para_bolka | 2013-09-19
Przeczytana: 11 września 2013

O senne wspomnienia dzieciństwa! Jakimże językiem was opisać by dorównać klasą Pawłowi Huelle? Autor pozwolił mi zachwycić się wielopłaszczyznowością. Nikt tak pięknie nie pisał o tajemnicy, bez zadufania, bez zadęcia - narrator i my jesteśmy wobec niej postawieni niczym dzieci. Ale czy gdy piszę te słowa nie stają się one już banałem?
Jest o polityce, jest o mieście, o mistycyzmie, etyce, religii, etyce, dzieciństwie, dojrzewaniu, więzi, o mieście...a Ty, co znajdziesz w tej powieści liczącej raptem mniej niż 200 stron?

książek: 184
BIETKA | 2012-03-02
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 13 lutego 2012

Dobrze napisana książka - refleksyjnie, filozoficznie. To historia grupki chłopców i ich koleżanki, Elki, opowiedziana na kanwie wydarzeń z jednego, fatalnego lata z lat 50.-tych w powojennej Polsce Ludowej.

Tytułowy bohater, chłopiec żydowski, Dawidek Weiser, dla grupki kolegów: Szymka, Piotra, Pawła i Elki jest kimś niezwykłym, urasta niemal do roli herosa. To on jest inicjatorem zabaw, zwłaszcza niebezpiecznych zabaw z bronią podczas trudnych, letnich wakacji.
Ci chłopcy bez niego nie potrafią bawić się inaczej, niż on im nakaże bądż zorganizuje monotonny czas wolny.
Widać, potrzebowali bohatera, kogoś w rodzaju guru, są pod jego hipnotycznym wpływem.

Akcja powieści dzieje się w Gdańsku, w dwóch płaszczyznach czasowych.
Narrator, po kilkudziesięciu latach od tamtych wydarzeń i śledztwa prowadzonego na skutek zaginięcia Dawidka i Elki, powraca do nich współcześnie, usiłując logicznie wszystko spisać. Liczy na to, że znajdzie odpowiedż na wiele nurtujących go pytań, ciągle nie da...

książek: 1185
Artur | 2012-09-15
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 2008 rok

Długo nie mogłem się z tym pogodzić, ale dziś jestem przeziębiony, zły i mam dzień szczerości, a na swoim regale wypatrzyłem przeczytaną dawno temu książkę Huellego. Więc jasno: jedna z bardziej popularnych polskich powieści jest ekstremalnie lichą podróbą "Blaszanego bębenka". Gdyby ktoś zapytał mnie, jakich książek nie powinno się pisać, wskazałbym mu właśnie "Weisera Dawidka".

książek: 1575
8_oclock | 2014-04-16
Na półkach: Przeczytane

Czytałam z przyjemnością, bez poszukiwania drugiego i trzeciego dna.
Mostek, wielu (w tym i mnie) kojarzący się z tą książką, został niedawno z szacunkiem pożegnany i rozebrany.

książek: 227
wiesia | 2014-03-14
Na półkach: 2014, Przeczytane
Przeczytana: 11 marca 2014

Huelle pięknie pisze o magii lat dziecięcych. Lata pięćdziesiąte, Gdańsk i wakacje trzech chłopców, które staną się niezapomniane dzięki Weiserowi, któremu towarzyszy ciągle Elka.
Powieść nie daje jednoznacznej odpowiedzi, co tak naprawdę wydarzyło się pod koniec wakacyjnych dni, ale nie jest to istotne, pozostaje tajemnica.
Chłopiec obdarzony jakimiś niezwykłymi umiejętnościami fascynuje rówieśników, czytelnika także.
Kim właściwie jest ten Dawidek? Trzeba samemu pokusić się o interpretację.
Bardzo podoba mi się kompozycja powieści, narratorem jest jeden z bohaterów, który wspomina wydarzenia sprzed lat, ale czasy mieszają się ze sobą.
Powieść Pawła Huelle pozwala wrócić do swego dzieciństwa, czasu beztroski, magii, tajemniczości.
"Pójdziesz znów tą samą ścieżką od cmentarza najpierw w dół, później do góry, a później raz jeszcze w dół".
To może być oczywiście inna ścieżka, ale powieść Pawła Huelle na pewno uruchomi wyobraźnię.

książek: 482
archiwista_cyklista | 2014-03-16
Na półkach: Przeczytane

Napiszę jedną opinię dla większości przeczytanych przeze mnie książek lub opowiadań Pawła Huelle. Dla mnie mają niesamowity klimat. Zacząłem je czytać zanim poznałem miejsca o których pisze ale o je tak sugestywnie opisywał, że czułem jakbym znał je od zawsze. Autor powoduje,też, że od razu czuje związek z bohaterami jego twórczości. Pewien znany ss man z Gdańska nie posiada tego daru i po przeczytaniu jednej jego książki po inne nie będę sięgał. A Huelle tak magicznie opisuje przeszłość czy bliższą czy dalszą, czy Gdańska czy Kresów, że aż ciarki przechodzą. Naprawdę ta literatura mnie rusza. I będę jeszcze wielokrotnie do niej wracał.
Tak na marginesie miałem przyjemność być jakiś czas temu na rodzinnym spotkaniu gdzie poleciały opowieści o Gdańsku lat 50 do 70 tych i klimat był jak u Huelle i była wódka i antykomunistyczne piosenki i różne przekręty w szkole na Strzyży...

książek: 207

Książka dobra, ale nie bardzo. Zdaniem polskiej krytyki literackiej (jej czołowych piór) był to największy hit dekady, rewelacja tematyczna i warsztatowa. Cóż, małe ojczyzny (w tym multikulturowy Gdańsk) nieco przyblakły, tajemnica Weisera okazała się nie taka znów wielka (bardziej zapożyczona z literackiej klasyki czeskiej i niemieckiej, niż oryginalna), a fabuły pisano i wtedy i potem bardziej wciągające. Paweł Huelle to po prostu niezły pisarz, dobry rzemieślnik. I tyle.


Załóż konto za darmo!
Utwórz konto
Rejestrując się w serwisie akceptujesz regulamin i zgadzasz się z polityką prywatności.

Pobierz aplikację mobilną

Cytaty z książki
Inne książki autora
więcej książek tego autora
Kalendarium literackie
  • Czesław Janczarski
    103. rocznica
    urodzin
  • Katarzyna Berenika Miszczuk
    26. rocznica
    urodzin
    - Latanie... jest jak pierwsza miłość. Jak zakochanie. Nie umiałem znaleźć porównania, dopóki cię nie spotkałem.
  • Stefan Darda
    42. rocznica
    urodzin
    W towarzystwie przyjaciela nie istnieje coś takiego jak niezręczna cisza.
  • Stefania Grodzieńska
    100. rocznica
    urodzin
    I wszystko byłoby pięknie, gdybym nie zauważyła skrzywienia na twarzach moich czytelników. Zdaje się, że Wam się to opowiadanie nie podoba... A, przepraszam, co Państwo w tej chwili robią? Przepraszam za wyrażenie, byczą się Państwo, tak? Opowiadania satyryczne się czyta, tak? Znamy takich, co mają... pokaż więcej
  • Walter Kirn
    52. rocznica
    urodzin
    Szybkie przyjaźnie to nie jedyne, jakie zawieram, ale najlepsze. Bo ci ludzie znają życie dużo lepiej niż moi bliscy.
  • Frederik Pohl
    1. rocznica
    śmierci
    może dojrzałość polega na tym, że chce się tego, czego się samemu chce, a nie tego, co inni ci każą chcieć
  • Stanisław Grochowiak
    38. rocznica
    śmierci
    Wolność dla wszystkich. Giniemy za wolność. Najwyższą wartość człowieka jest wolność.Chyba tylko wrodzone poczucie złego smaku pozwoliło ludzkości na aż tak natrętne nadużywanie nic nie znaczącego liczmanu. Dodajmy do tego, że w imię tejśce wolności, owszem, więziono, gilotynowano i brano w jasyr ca... pokaż więcej
  • Viktor E. Frankl
    17. rocznica
    śmierci
    To, że jako istoty ludzkie jesteśmy wyjątkowi i jedyni w swoim rodzaju, wyróżnia nas spośród innych, nadając sens naszej egzystencji i wpływając w jednakowy sposób na naszą pracę twórczą, jak i na naszą zdolność do miłości. Kiedy uświadomimy sobie, że nie da się zastąpić jednego człowieka drugim, ro... pokaż więcej

Znajdź nas na Facebooku

zgłoś błąd zgłoś błąd