Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Dziennik zimowy

Tłumaczenie: Maria Makuch
Wydawnictwo: Znak
7,27 (217 ocen i 31 opinii) Zobacz oceny
10
11
9
23
8
59
7
72
6
35
5
9
4
5
3
3
2
0
1
0
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Winter journal
data wydania
ISBN
9788324029945
liczba stron
208
język
polski
dodała
Ag2S

Niezwykle osobiste i poruszające rozważania na temat ciała i upływu czasu. Trzydzieści lat po wydaniu „Wynaleźć samotność”, w której tak znakomicie opisał swoją młodość i relacje z ojcem, autor przedstawia nam kolejne niekonwencjonalne wspomnienia. W nich z kolei zawarł poruszającą opowieść o życiu i umieraniu swojej matki. Auster rozpoczął pisanie „Dziennika zimowego” na miesiąc przed...

Niezwykle osobiste i poruszające rozważania na temat ciała i upływu czasu.

Trzydzieści lat po wydaniu „Wynaleźć samotność”, w której tak znakomicie opisał swoją młodość i relacje z ojcem, autor przedstawia nam kolejne niekonwencjonalne wspomnienia. W nich z kolei zawarł poruszającą opowieść o życiu i umieraniu swojej matki.

Auster rozpoczął pisanie „Dziennika zimowego” na miesiąc przed swoimi 64. urodzinami. Co ciekawe, tekst jest pisany w drugiej osobie, jakby autor samemu sobie opowiadał swoje życie. Właściwie głównym bohaterem dziennika jest ciało – zmieniające się, doznające urazów, bólu, przyjemności, rozkoszy i najprostszych zmysłowych odczuć – chłodu, ciepła słońca, przyjemności leżenia w gorącej kąpieli.

„Dziennik zimowy” to także opowieść o miejscach i ludziach, których spotkał w swoim życiu. O miłościach, romansach, przyjaźniach i nieuchronnie zbliżającej się starości.

Wielbiciele twórczości Austera znajdą tu wszystkie zalety jego pisarstwa: klarowny i błyskotliwy styl, dbałość o detale, wrażliwość, fascynacje sztuką i wreszcie umiejętność trzymania czytelnika w napięciu do ostatnich stron.

 

źródło opisu: Wydawnictwo Znak, 2014

źródło okładki: http://www.znak.com.pl/

pokaż więcej

książek: 611
Cairenn | 2015-01-31
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 27 stycznia 2015

„(...) a gołębie szepczą mu do ucha słowa mszy, powtarzają mu w kółko te same słowa, a gdzieś daleko ja szepczę ci do ucha, szepczę wieści, wieści ode mnie dla ciebie, o twoim zgięciu w kolanie, o wewnętrznej stronie twoich łokci i o nieznacznym grymasie nad twoją górną wargą, ode mnie do ciebie, nawet jeśli teraz nie ma cię obok mnie. Szepczę jak ptaki z baśni, którą ci czytałam, powtarzam słowa w pokoju, do którego mnie zabrałeś. Słowa zawsze te same, lecz jednocześnie zmienne w ruchu, zmieniające się niepostrzeżenie, jak wyraz twojej twarzy, uśmiech i zaraz potem powaga, które pochylają się nade mną w słabym świetle dnia”.

Jeszcze miesiąc, a zacznie sześćdziesiąty czwarty rok życia. Jesień jego życia zmierza ku najzimniejszemu spośród wszystkich czasów. To właśnie ta myśl wzbudziła w Paulu Austerze wniosek, że oto - najzwyklejszym sposobem świata - dobiega do starości. Bieg czasu to zwalniał, to przyspieszał, aż w końcu zaprowadził go tutaj – do miejsca pełnego wspomnień.

Wspomnienia obudziły w pisarzu chęć napisania powieści, której głównym bohaterem byłby on sam. Niezliczona ilość osób, które minął i z którymi się spotykał, domy, w których pomieszkiwał, dni, przez które przebrnął. Paul Auster wspomina kobiety, które dotykał i ludzi, do których wciąż tęskni. Wraca do pomieszczeń, w których przyszło mu pisać swoje pierwsze dzieła, do chwil samotności i momentów, które spędzał z najbliższymi. A we wszystkim tym, co odsłania przed czytelnikiem, jest nadzwyczaj szczery. Zupełnie jakby „Dziennik zimowy” stanowił ostatnią spowiedź. Przed bliskimi, przed światem, ale głównie – przed samym sobą.

„(...) twoja żona, co dobrze o niej świadczy, wcale nie chce, abyś był inny. Toleruje twoje słabości i nie krzyczy ani cię nie gani, a jeśli się martwi, to tylko dlatego, że chciałaby, abyś nigdy nie przestał żyć”.

Niezwykle wiele miejsca w książce autor poświęca swojej żonie Siri, kobiecie, która usystematyzowała jego świat i podejście do życia. Wiedziony pragnieniami lat młodzieńczych Auster opisuje ukochaną jako ostoję dla zagubionego człowieka. Gnany po wielu lądach – od Europy po Amerykę – opisuje swój los jako podróż bezwiednego tułacza, który szuka swego miejsca. I wreszcie je znajduje.

„Jedne drzwi się zamknęły. Inne drzwi zostały otwarte. Wkroczyłeś w zimę swojego życia”.

Paul Auster to jeden z tych pisarzy, którzy potrafią nawiązać z czytelnikiem intymną więź. Jego książki wielokrotnie nagradzano, a bestsellerowe powieści znane są na całym świecie. Spod jego pióra wyszły również scenariusze do filmów takich jak „Dym”, „Brooklyn Boogie” czy „Lulu na moście”.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Dopóki cię nie zdobędę

Książka godna polecenia,trzyma w napięciu do samego końca.Byłam zaskoczona zakończeniem,ponieważ przewidywałam inne.Interesujący thriller psycholo...

zgłoś błąd zgłoś błąd