Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Miłość i medycyna (sądowa)

Tłumaczenie: Anna Osmólska-Mętrak
Cykl: Alice Allevi (tom 1)
Wydawnictwo: Jaguar
6,21 (150 ocen i 31 opinii) Zobacz oceny
10
6
9
5
8
19
7
35
6
38
5
32
4
4
3
6
2
2
1
3
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
L'allieva
data wydania
ISBN
9788376860732
język
polski
dodała
Paulina

Pierwszy tom włoskiej serii o Alice Allevi, młodziutkiej i roztrzepanej adeptce medycyny sądowej. Połączenie kryminału, powieści obyczajowej i romansu. Dowcipne i nietuzinkowe. Kiedy znajdujesz się na końcu łańcucha pokarmowego, możesz mieć problem z dopchaniem się do bufetu... Tę prawdę zna doskonale Alice Allevi, młoda studentka medycyny sądowej. Wrażliwa i sympatyczna dziewczyna z trudem...

Pierwszy tom włoskiej serii o Alice Allevi, młodziutkiej i roztrzepanej adeptce medycyny sądowej. Połączenie kryminału, powieści obyczajowej i romansu. Dowcipne i nietuzinkowe.

Kiedy znajdujesz się na końcu łańcucha pokarmowego, możesz mieć problem z dopchaniem się do bufetu... Tę prawdę zna doskonale Alice Allevi, młoda studentka medycyny sądowej. Wrażliwa i sympatyczna dziewczyna z trudem odnajduje się w towarzystwie wzajemnej adoracji, jakim są pracownicy Instytutu. Przełożeni nie widzą jej w roli patologa i rzucają jej kłody pod nogi. Partner, który niedawno dochrapał się stanowiska, nie przegapi żadnej szansy, by jej dogryźć. Jednak Alice jest gotowa wytrzymać wszystko, byle tylko pracować w wymarzonym zawodzie.
Gdy pewnego wieczoru w jednym z rzymskich mieszkań znalezione zostają zwłoki młodej kobiety, Alice z ulgą opuszcza irytujący bankiet w Instytucie. Na miejscu odkrywa, że to, co potraktowała jak rutynowe wezwanie, wcale nim nie jest. Tym razem Alice zna ofiarę i ma silne przeczucie, że kobieta została zamordowana.

 

źródło opisu: www.wydawnictwo-jaguar.pl

źródło okładki: www.wydawnictwo-jaguar.pl

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 915
chiyome | 2016-01-10
Przeczytana: 17 października 2015

Alice Allevi jest Włoszką, praktykantką medycyny sądowej. Nie idzie jej to za dobrze. Jest roztrzepana i myślami nieobecna. Jej przełożeni nie kryją, że jeśli bohaterka się nie przyłoży to będzie powtarzała rok. Nie rozwija się. Nie grzeszy także przesadną inteligencją. Jej roztargnienie jest poza moimi granicami pojmowania. Pracę przysłania jej wszystko. Może i rozumiem dlaczego sie zaangażowała w sprawę morderstwa Giulii, ale uważam, że gubienie zwłok podczas rozmowy telefonicznej z facetem jest.. niedojrzałe? Niemożliwe? Przecież to nie jest nastolatka a właśnie się tak zachowuje. Jak podlotek. Na zmianę płacze z byle powodu, aby za chwile być twarda i zimna jak skała. Jest także niestabilna uczuciowo. Jednak jej uwagi dotyczące otaczającego ją świata oraz współpracowników były celne, często zabawne nawet. Zaskakująco inteligentne. Podobnie dzialo się w przypadku rozwiązywania sprawy morderstwa. Tutaj także wykazała się bystrością umysłu, która nie pasowała mi do tej osoby. Nie podobała mi się ta rozbieżność. Miałam wrażenie, że autorka chciała stworzyć na siłę osobę, która przypomina Bridget: roztrzepaną, kochliwą, słodką i uroczą. Zdesperowaną starą pannę. Jednak nie do końca to wyszło. Miałam wrażenie, że te cechy zostały przerysowane, że pisarka po prostu przedobrzyła. Myślę, że te dwie fikcyjne postacie łączy jedynie samotność. Nie są podobne do siebie w żadnym stopniu. Może chodzi o podobieństwo panów kręcących się wokół bohaterki do absztyfikantów Bridget? Że niby jeden bo babiarz, który zalicza wszystko co się rusza aby potem porzucić a drugi to porządny, acz lekko sztywny facet? Znów kulą w płot. Teraz poruszmy kwestię doktora House'a. Gdzie on jest? Że niby Claudio? Nie przypomina go w żadnym stopniu. Nie jest genialny, oschły, czy nawet obdarzony intuicją jak serialowy lekarz. Jest po prostu bucem, zapatrzonym w czubek własnego nosa i... nie tylko nosa. W jednej recenzji przeczytałam, że to Alice jest połączeniem Jones i House'a... Ciekawa hipoteza, aczkolwiek ja się z nią nie zgadzam. Tak różnych postaci nie można połączyć w jedno, a jeśli nawet już to nie wystarczy stworzyć roztrzepanej kobiety, obdarzonej jakąś tak intuicją aby rzucać nazwiskami jednych z najbardziej rozpoznawalnych filmowych postaci. Moim zdaniem to chwyt marketingowy, nieudany zresztą. A może i nie? W końcu sięgnęłam po tę książkę. Jednak przyczynił się do mojego rozczarowania.

Zapraszam po więcej:
http://chiyome.blogspot.com/2015/10/pierwsze-spotkanie-z-woska-beletrystyka.html

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Hardcorowi bibliotekarze z Timbuktu

'W tej książce dziwne jest materii pomieszanie' Już tytuł wydał mi się odpychający, ale ponieważ przeczytałem kilka pozytywnych recenzji i temat jest...

zgłoś błąd zgłoś błąd