Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Ten, kto zabije smoka

Tłumaczenie: Dominika Górecka
Cykl: Evert Bäckström (tom 2) | Seria: Czarna seria
Wydawnictwo: Czarna Owca
6,5 (184 ocen i 26 opinii) Zobacz oceny
10
7
9
4
8
31
7
50
6
52
5
25
4
10
3
5
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Den som dödar draken
data wydania
ISBN
9788375547481
liczba stron
424
język
polski
dodała
Ag2S

Evert Bäckström, antybohater z krwi i kości, ma do rozwiązania sprawę, która początkowo wygląda na zwykłe zabójstwo po pijaku. Pomimo drastycznej zmiany stylu życia zaleconej przez lekarza, Bäckström nie traci ostrości umysłu i już wkrótce odkrywa, że sprawa nie jest taka prosta, jak by się mogło wydawać. Do jej rozwiązania niezbędny jest Bäckström – nawet jeśli będzie musiał sięgnąć po broń.

 

źródło opisu: Wydawnictwo Czarna Owca, 2014

źródło okładki: http://www.czarnaowca.pl/

Brak materiałów.
książek: 1868
Krzysztof Mroczko | 2014-12-15
Na półkach: Przeczytane

Ten, kto zabije smoka opowiada historię w sposób bardzo wciągający czytelnika. Wychodząc od prostego założenia – ot, śmierć starego alkoholika – mnoży zagadki i tropy, by w finale całkowicie zaskoczyć odbiorcę. Kryminalna fabuła jest po prostu znakomita.
Wspomniałem o dość ciężkim w odbiorze języku. Rzeczywiście, nie każdemu może przypaść do gustu. Nieco toporny, pełny zamierzonych powtórzeń i skrótów myślowych, staje się w pełni zrozumiały dopiero gdzieś przy setnej stronie. Kiedy jednak już w niego wejdziemy, okazuje się nie tylko krystalicznie przejrzysty, ale przede wszystkim najbardziej odpowiedni do snucia tej opowieści. Odpowiada rzeczywistości po prostu, jest taki, jak język używany przez nas na co dzień. Zwyczajnie nie zdajemy sobie z tego sprawy, ale właśnie tak się porozumiewamy z własnym otoczeniem – trzymamy pewne fakty w rezerwie, inne eksponując, jeszcze inne wręcz wbijając naszym rozmówcom do głów. Czasami niedosłyszymy czegoś, niekiedy przez przypadek, niekiedy zaś z premedytacją. Podobnie przebiegają nasze procesy myślowe – skaczemy z tematu na temat, wiążąc częstokroć odległe zdarzenia w nowe ciągi przyczynowo-skutkowe. Persson zdaje się to doskonale rozumieć, stąd też używa właśnie takiej poetyki.

Detektyw w Tym, kto zabije smoka jest również nieprzystający do roli bohatera walczącego o sprawiedliwość za wszelką cenę. To właściwie antybohater, gliniarz za nic mający przepisy, balansujący cały czas na granicy prawa, niekiedy nawet stąpający po tej ciemnej stronie mocy. Nie da się jednak ukryć, że z każdą kolejną przeczytaną stroną darzymy go coraz większą sympatią. Mimo – a może właśnie dzięki – mniej lub bardziej drobnym szwindlom, które po prostu czynią go bardziej ludzkim, wielowymiarowym, zwyczajnym.

Ten, kto zabije smoka to naprawdę dobra książka. Mniej w niej dziennikarskiego ukazywania problematyki społecznej, tak często obecnej w skandynawskiej literaturze kryminalnej. Kwestie społeczne nie są wyrażane wprost, choć grube gangsterskie ryby to imigranci. Persson rozporawia się jednak ze szwedzką policją dużo mocniej niż czynili to Sjowall i Wahloo czy Larsson. W krótkim rozdziale przedstawia historię stworzenia pewnego odznaczenia, które po raz pierwszy otrzymał policjant tłumiących w latach trzydziestych ubiegłego wieku tak zwany „strajk matek”, czyli kobiet walczących o obniżkę cen żywności. Podsumowaniem rozdziału jest wzmianka, że tym samym odznaczeniem uhonorowano Reinharda Heydricha. Czy trzeba więcej dodawać?

Jeśli zatem nie boicie się zmierzenia z dość chropawym językiem narracji, dalekim od tego, do czego przyzwyczaiły nas masowo wydawane książki pisane przez pisarki, sięgnijcie po Tego, kto zabije smoka. Ta lektura na pewno pozwoli popatrzeć na szwedzkie kryminały w nieco odmienny od ustalonego stereotypu sposób.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Rework

Bardzo odradzam, nie doczytałem do końca, bo życie jest za krótkie by czytać bezwartościowe książki. Może kilka lat temu porada w stylu "zespół m...

zgłoś błąd zgłoś błąd